Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Komentarz psychologa po burzy w „The Traitors”. Gdzie leży granica słownej agresji w programach TVN?
Katarzyna Prędotka
Katarzyna Prędotka 17.03.2026 15:20

Komentarz psychologa po burzy w „The Traitors”. Gdzie leży granica słownej agresji w programach TVN?

Komentarz psychologa po burzy w „The Traitors”. Gdzie leży granica słownej agresji w programach TVN?
fot. Media

Trzeci sezon popularnego formatu „The Traitors. Zdrajcy” przyniósł emocje, których widzowie i produkcja TVN mogli się nie spodziewać. Podczas kluczowego momentu eliminacji, jedna z uczestniczek wypowiedziała słowa, które natychmiast wywołały burzę w mediach społecznościowych. Sprawę dla portalu Goniec.pl skomentował psycholog.

  • Uczestniczka zasugerowała powrót do trenera personalnego
  • Internauci masowo domagają się od stacji TVN wyciągnięcia konsekwencji wobec osoby dopuszczającej się obraźliwych uwag
  • Sytuacja ta stała się punktem wyjścia do debaty o granicach agresji słownej w programach typu reality show

Okrągły stół pełen napięcia. Prowokacja czy atak

Wydarzenia miały miejsce podczas tradycyjnych obrad przy okrągłym stole, gdzie uczestnicy starają się wytypować „zdrajców”. Emocje sięgnęły zenitu, gdy Iza Chojnacka, postanowiła uderzyć w Natalię Prokaziuk. Zamiast argumentów merytorycznych dotyczących strategii gry, z ust uczestniczki padły sformułowania o charakterze osobistym. Iza określiła Natalię mianem „słodkiego pączuszka” oraz dodała, że jest ona osobą „słodką, pierdzącą i nic nie robiącą”. 

„(…) Słodki pączuszku. Pierdzący, siedzący i nic nie robiący. Dla mnie, to ja mam wrażenie, że ty przyjechałaś do jakiegoś teatru. (...) Ja naprawdę uważam, że ty jesteś zdrajcą. I przepraszam cię, ale uważam, że ty naprawdę powinnaś pogodzić się z trenerem personalnym. (…)"

Takie sformułowania, natychmiast odbiły się echem wśród szerokiej publiczności, która śledzi losy bohaterów na antenie TVN oraz w serwisie Max. Atak nie ograniczył się jednak tylko do jednego porównania, lecz był kontynuowany w dalszej części dyskusji.

Komentarz psychologa po burzy w „The Traitors”. Gdzie leży granica słownej agresji w programach TVN?
 fot. kadr z programu „The Traitors. Zdrajcy” prod. TVN.png

Gdzie leży granica?

Elementem wypowiedzi Izy, który wzbudził największe kontrowersje, była sugestia dotycząca wyglądu fizycznego Natalii Prokaziuk. Uczestniczka wprost zakomunikowała, że Natalia powinna „pogodzić się z trenerem personalnym”. W dobie rosnącej świadomości społecznej na temat szkodliwości oceniania wyglądu innych, takie słowa zostały odebrane jako ewidentny zawstydzenie Natalii z powodu jej wyglądu. 

Psycholog Karolina Kownacka w rozmowie dla portalu Goniec.pl poinformowała:

-Przede wszystkim warto jasno nazwać to, z czym mamy do czynienia takie określenia i komentarze są formą agresji i deprecjonowania drugiego człowieka. Niezależnie od kontekstu medialnego czy formy programu, uderzają one w godność osoby. Nie wiemy, jak dokładnie zostanie to przedstawione w telewizji, natomiast z perspektywy psychologicznej reakcje osób zmagających się z otyłością mogą być bardzo różne. 

Dalej:

-Część osób szczególnie tych, dla których masa ciała jest źródłem cierpienia i które mają obniżone poczucie własnej wartości może zareagować wstydem, bólem, poczuciem upokorzenia, a nawet wycofaniem społecznym. Takie komunikaty wzmacniają negatywne przekonania o sobie i mogą pogłębiać trudności emocjonalne. To nie jest żart, to nie jest opinia to jest komunikat, który może realnie ranić. 

Widzowie również zauważyli, że tego typu komentarze są nie tylko nieuprzejme, ale mogą mieć realny wpływ na psychikę osoby, do której są kierowane, zwłaszcza w warunkach izolacji i stresu, jakie panują w programie. Fakt, że słowa te padły z ust osoby dorosłej w kierunku innej uczestniczki, sprawił, że debata przeniosła się z poziomu rozrywkowego na grunt etyki mediów i standardów zachowań w miejscach publicznych. To właśnie te konkretne sformułowania o trenerze personalnym stały się zapalnikiem dla tysięcy komentarzy w sieci.

Reakcja internautów. Żądanie interwencji TVN

Na oficjalnych profilach programu „The Traitors. Zdrajcy” w mediach społecznościowych zawrzało niemal natychmiast po emisji odcinka. Fani formatu nie kryli oburzenia zachowaniem Izy Chojnackiej, określając je jako „poniżej pasa” i „skandaliczne”. Wśród komentarzy przewijają się następujące postulaty:

  • Natychmiastowe usunięcie Izy z programu za naruszenie zasad wzajemnego szacunku.
  • Oficjalne przeprosiny ze strony stacji TVN za dopuszczenie do emisji tak agresywnych treści.
  • Wyraźne odcięcie się produkcji od metod stosowanych przez uczestniczkę podczas eliminacji. Wielu komentujących podkreśla, że program o charakterze psychologicznym powinien promować spryt i inteligencję, a nie agresję słowną i wycieczki osobiste dotyczące wagi czy stylu życia. Widzowie czują się zawiedzeni, że produkcja nie zareagowała w czasie rzeczywistym na tak ewidentne przekroczenie granic dobrego smaku.

Analizując tę sytuację bez zbędnych uogólnień, należy zauważyć, że format „The Traitors” opiera się na manipulacji i wzbudzaniu podejrzeń. Jednakże, jak wskazują obserwatorzy i osoby śledzące przebieg rozgrywki, istnieje wyraźna różnica między manipulacją strategiczną a atakiem na godność osobistą drugiego człowieka. Wypowiedzi Izy nie miały na celu zdemaskowania zdrajcy, lecz były formą odwetu emocjonalnego. Skupienie się na cechach fizycznych przeciwnika jest często interpretowane jako brak argumentów merytorycznych i próba dominacji poprzez zastraszenie lub upokorzenie. W kontekście telewizyjnym takie zachowania stają się wzorcem, który jest powielany przez odbiorców, co potęguje społeczne oburzenie. Sprawa ta pokazuje, jak cienka jest linia między telewizyjną rozrywką a promowaniem toksycznych zachowań w przestrzeni publicznej, które w każdym innym środowisku, np. zawodowym, byłyby podstawą do wyciągnięcia surowych konsekwencji dyscyplinarnych.

Psychologiczne aspekty agresji. Mechanizm gry

Warto pamiętać, że zgodnie z polskim prawem oraz wytycznymi instytucji regulujących rynek mediów, nadawcy są zobowiązani do dbania o to, by emitowane treści nie propagowały działań dyskryminujących lub naruszających dobra osobiste. Sytuacja z programu TVN jest obecnie szeroko komentowana nie tylko przez fanów reality show, ale także przez osoby zajmujące się etyką w mediach. Ostateczna decyzja o tym, czy wobec Izy zostaną wyciągnięte konsekwencje, należy do producentów, jednak presja społeczna jest w tym przypadku rekordowo wysoka. Sprawa ta może stać się precedensem dla przyszłych edycji programów typu reality w Polsce, wymuszając na stacjach wprowadzenie bardziej rygorystycznych kodeksów zachowań dla uczestników, które eliminowałyby bodyshaming i agresję słowną już na etapie produkcji.

źródło: ustalenia własne, KRRIT

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji