Fala krytyki po pomyśle ministra Żurka. Ekspert mówi wprost: "To niebezpieczne"
Ministerstwo Sprawiedliwości zaproponowało zmiany w Kodeksie karnym, które wywołały burzę komentarzy wśród ekspertów i prawników. Chodzi o złagodzenie kar za przestępstwo obrazy uczuć religijnych poprzez wykreślenie możliwości pozbawienia wolności. Projekt nowelizacji jest obecnie w fazie opiniowania i może wkrótce trafić do Sejmu.
- Ministerstwo chce złagodzić karę za obrazę uczuć religijnych
- Ekspert: zmiana przepisów może zwiększyć przestępstwa na tle religijnym
- Wyrok ETPC i sprawa Doroty Rabczewskiej jako podstawa zmian
Ministerstwo chce złagodzić karę za obrazę uczuć religijnych
Zgodnie z projektem nowelizacji, osoba obrażająca uczucia religijne wciąż mogłaby zostać ukarana grzywną lub ograniczeniem wolności, ale kara pozbawienia wolności do dwóch lat miałaby zostać usunięta z katalogu sankcji.
Ministerstwo sprawiedliwości podkreśla, że zmiana ma na celu dostosowanie polskiego prawa do standardów europejskich, zwłaszcza w świetle wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2022 roku w sprawie Doroty Rabczewskiej przeciwko Polsce. Szef resortu, Waldemar Żurek, zapewnia, że Polska nie rezygnuje z ochrony uczuć religijnych.
– Zmiany, które wprowadzamy, są odpowiedzią na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a nie decyzją polityczną. To tylko korekta katalogu kar, więc kto uważa, że może budować w Polsce nienawiść na tle religijnym, ten bardzo się pomyli – podkreśla w oficjalnym komunikacie szef MS Waldemar Żurek.
Ekspert: zmiana przepisów może zwiększyć przestępstwa na tle religijnym
Do projektu nowelizacji krytycznie odniósł się w rozmowie z “Faktem” prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.
– To nie jest dobry kierunek. Nie należy zmieniać obowiązującego przepisu. Wynika to z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r. Orzekł on, że przepis jest zgodny z konstytucją. Proponowana zmiana jest niebezpieczna i może prowadzić do wzrostu przestępstw na tle religijnym – mówi prof. Ryszard Piotrowski w rozmowie z “Faktem”.
Profesor zwraca uwagę, że obecna kara pozbawienia wolności działa odstraszająco, a jej brak może sprawić, że grzywna będzie nieskuteczna wobec osób majętnych.
– Wolność religijna zapisana w konstytucji jest narażona, kiedy towarzyszą jej zniewagi. Z jednej strony naruszają one godność człowieka, osób wierzących, ale z drugiej trzeba zauważyć, że Bóg jest źródłem wartości. Znieważanie religii godzi w wartości i prowadzi do anarchizacji życia publicznego. Projekt niestety przychodzi w czasie zwiększonej brutalizacji życia publicznego i rozprzestrzenianiem się mowy nienawiści także wymierzonej w różne religie – podkreśla prof. Piotrowski.
Ekspert dodaje, że propozycja zmiany może być niezgodna z konstytucją, zmniejsza zakres ochrony wolności religijnej i jest nieproporcjonalna.
– Minister zapowiada, że nie rezygnuje z wolności religii. Pytanie brzmi, jak chce jej bronić? – pyta retorycznie konstytucjonalista.
Wyrok ETPC i sprawa Doroty Rabczewskiej jako podstawa zmian
Podstawą zmian jest wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 15 września 2022 r. w sprawie Doroty Rabczewskiej, znanej piosenkarki Dody. W 2012 r. Rabczewska została prawomocnie ukarana grzywną za obrażenie uczuć religijnych poprzez określenie autorów Biblii w sposób kontrowersyjny.
Sprawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego i ETPC. W 2015 r. TK orzekł, że karanie grzywną jest zgodne z konstytucją, a możliwość zastosowania kary więzienia może być postrzegana jako nadmiernie dotkliwa. Europejski Trybunał Praw Człowieka w 2022 r. uznał, że Polska naruszyła art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka, ograniczając prawo do swobodnego wyrażania opinii.
Ministerstwo sprawiedliwości podkreśla, że proponowane zmiany mają dostosować polskie prawo do wymogów wynikających z międzynarodowego orzecznictwa, jednocześnie chroniąc wartości religijne i porządek publiczny.
– Polska konsekwentnie broni wolności słowa oraz przeciwdziała nienawiści i dyskryminacji, realizując jednocześnie zobowiązania wynikające z praw człowieka – zaznaczył resort w oficjalnym komunikacie.