Rzecznik rządu wskazał osoby odpowiedzialne w sprawie PiP. Jedno nazwisko pojawiało się wielokrotnie
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej rzecznik rządu Adam Szłapka wyjaśnił przyczyny zamrożenia reformy Państwowej Inspekcji Pracy, opierając się na oficjalnych nagraniach z Kancelarii Premiera. Choć dyplomatyczny ton miał łagodzić sytuację, z wypowiedzi rzecznika wynika, że głównym źródłem problemów jest niedopracowany projekt ustawy, za który odpowiada konkretny resort.
- Spór o „śmieciówki” i władzę urzędników
- Resort Agnieszki Dziemianowicz-Bąk w ogniu krytyki
- KPO pod znakiem zapytania i renegocjacji
- Dialog liderów zamiast rozpadu koalicji
Spór o „śmieciówki” i władzę urzędników
Głównym punktem zapalnym wewnątrz koalicji rządzącej stała się propozycja nadania inspektorom PIP uprawnień do przekształcania umów cywilnoprawnych w etaty. Adam Szłapka wyjaśnił, że Koalicja Obywatelska oraz PSL mają poważne zastrzeżenia co do trybu podejmowania takich decyzji, chcąc uniknąć arbitralności. Jak podkreślił rzecznik:
„Chodzi o to, żeby nie było nadmiernych uprawnień administracyjnych, urzędniczych, żeby to nie urzędnik jednoosobowo mógł decydować”.
Ta kwestia pozostaje fundamentalną barierą dla dalszego procedowania dokumentu.
Resort Agnieszki Dziemianowicz-Bąk w ogniu krytyki
W odpowiedziach rzecznika na pytania dziennikarzy o odpowiedzialność za obecny stan rzeczy, kontekst wskazywał na ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej, kierowane przez Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. To właśnie ten resort dostarczył projekt, który zdaniem rządu nie nadawał się do przyjęcia w obecnej formie. Szłapka wprost uzasadnił powody wstrzymania prac nad dokumentem:
„Ta ustawa nie trafiła na posiedzenie Rady Ministrów dlatego, że jeszcze nie była w pełni gotowa”.
Słowa te wskazują na brak profesjonalizmu przy przygotowaniu kluczowej dla Lewicy reformy.
KPO pod znakiem zapytania i renegocjacji
Sytuacja wokół PIP ma wymiar nie tylko krajowy, ale i europejski, ponieważ reforma ta stanowi jeden z „kamieni milowych” warunkujących wypłaty z Krajowego Planu Odbudowy. Rzecznik rządu przyznał, że w związku z obecnymi rozbieżnościami konieczne będą rozmowy z Komisją Europejską na temat renegocjacji tych zapisów. Rząd nie chce bowiem forsować rozwiązań, które zdaniem rzecznika mogłyby uderzyć w stabilność gospodarczą, nawet pod presją unijnych funduszy, co stawia ministerstwo pracy w trudnym położeniu negocjacyjnym.
Dialog liderów zamiast rozpadu koalicji
Mimo wyraźnych napięć na linii KO-Lewica i publicznego wytknięcia błędów w przygotowaniu ustawy, Adam Szłapka zapewniał o stabilności rządu. Wskazał, że premier Donald Tusk pozostaje w stałym kontakcie z liderami Lewicy, a wszelkie spory mają zostać rozwiązane w drodze kompromisu, który nie naruszy fundamentów rządu. Rzecznik kategorycznie uciął spekulacje o poważnym kryzysie, twierdząc:
„Na pewno nie ma tutaj żadnego zagrożenia dla spójności koalicji”.