Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Karol Nawrocki nie zgadza się na te ustawy. Tak tłumaczy swoją decyzję
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 02.01.2026 19:12

Karol Nawrocki nie zgadza się na te ustawy. Tak tłumaczy swoją decyzję

Karol Nawrocki nie zgadza się na te ustawy. Tak tłumaczy swoją decyzję
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Prezydentura to nie tylko reprezentacja państwa na arenie międzynarodowej, ale przede wszystkim realne narzędzie wpływu na kształt polskiego prawa. Karol Nawrocki w ostatnich wypowiedziach bardzo precyzyjnie kreśli granice swojej współpracy z rządem, wskazując na to, które inicjatywy ustawodawcze nie mają szans na jego podpis.

  • „Dobro Polski” kluczowym kryterium dla Karola Nawrockiego
  • Dialog z rządem i twarde żądania wobec sąsiadów
  • Gdzie kończy się kompromis, a zaczyna weto?

„Dobro Polski” kluczowym kryterium dla Karola Nawrockiego

W powszechnym odbiorze prezydent często postrzegany jest jako ostatnia instancja, która może zablokować kontrowersyjne zmiany wprowadzane przez parlamentarną większość. Karol Nawrocki w wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego” postanowił odnieść się do zarzutów o rzekomą blokadę prac rządu, prezentując twarde dane dotyczące swojej dotychczasowej aktywności legislacyjnej.

Do tej pory podpisał on 132 ustawy, co w zestawieniu z 20 wetami daje obraz polityka, który – jak sam twierdzi – nie kieruje się partyjnym interesem, lecz merytoryczną oceną dokumentów. Prezydent podkreśla, że każda decyzja o odesłaniu projektu do ponownego rozpatrzenia przez Sejm poprzedzona jest głęboką analizą bezpieczeństwa prawnego obywateli. Nie jest to więc kwestia politycznego „nie, bo nie”, ale walka z projektami, które w ocenie Pałacu Prezydenckiego są wadliwie przygotowane pod względem prawnym.

Weta dotyczyły aktów prawnych, które stanowiły zagrożenie dla obywateli lub zostały wadliwie przygotowane pod względem prawnym. Ustawy, które są dobre dla Polski, niezależnie od tego, jakie środowisko je przygotowywało, podpisuję - podkreślił Nawrocki w rozmowie z “Gościem niedzielnym”

Karol Nawrocki nie zgadza się na te ustawy. Tak tłumaczy swoją decyzję
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Nawrocki zaznacza, że kluczowym kryterium jest dobro Polski, co pozwala mu na podpisywanie dobrych rozwiązań niezależnie od tego, jakie środowisko polityczne stało za ich przygotowaniem. Taka postawa ma na celu budowanie wizerunku arbitra, który potrafi wznieść się ponad bieżące spory w parlamencie, choć krytycy często wytykają mu, że definicja „dobrej ustawy” bywa subiektywna.

Warto zauważyć, że weto prezydenckie (prawo do odmowy podpisania ustawy i przekazania jej Sejmowi do ponownego rozpatrzenia) jest w polskim systemie prawnym niezwykle silnym narzędziem, ponieważ do jego odrzucenia wymagana jest większość 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Dialog z rządem i twarde żądania wobec sąsiadów

Relacje na linii prezydent-rząd nigdy nie należały do najprostszych, szczególnie w okresach tzw. koabitacji. Karol Nawrocki przyznaje, że przedstawiciele Rady Ministrów regularnie podejmują z nim rozmowy na temat kluczowych ustaw, próbując wybadać grunt przed ich oficjalnym skierowaniem do podpisu.

Te kuluarowe negocjacje mają często większe znaczenie dla stabilności państwa niż publiczne debaty w mediach. Prezydent wyraźnie daje do zrozumienia, że jego otwartość na dialog ma swoje granice – zagrożenie dla interesów obywateli jest barierą, której nie zamierza przekraczać pod żadnym naciskiem. W tym kontekście weto staje się nie tylko bezpiecznikiem prawnym, ale i politycznym manifestem niezależności głowy państwa.

Polska scena polityczna wyraźnie dzieli się na tych, którzy chcą rozmawiać, oraz na takich jak marszałek (Włodzimierz) Czarzasty, czy - bardzo często - premier Donald Tusk, którzy wychodzą z założenia: skoro prezydent nie podpisał, to wyślemy mu tę samą ustawę raz jeszcze. A przy okazji nastraszymy, rozpętamy burzę medialną i tak go spróbujemy przycisnąć, że w końcu ją podpisze - mówił Karol Nawrocki w rozmowie z “Gościem Niedzielnym”.

Karol Nawrocki nie zgadza się na te ustawy. Tak tłumaczy swoją decyzję
Fot. Andrzej Iwanczuk/East News

Równie stanowczo Karol Nawrocki wypowiada się na temat polityki zagranicznej, a konkretnie relacji z Ukrainą, które w ostatnim czasie weszły w nową, bardziej wymagającą fazę. Prezydent podkreśla, że mimo strategicznego partnerstwa i ogromnego wsparcia, jakiego Polska udzieliła swojemu sąsiadowi, istnieją sprawy niezałatwione, które wymagają natychmiastowej uwagi.

Partnerstwo widać w moich kontaktach z prezydentem Zełenskim, ale po raz pierwszy padają też konkretne oczekiwania strony polskiej wobec Ukrainy. Uważam, że moim obowiązkiem jako prezydenta Polski jest mówić głosem Polaków, niezależnie od tego, czy rozmawiamy z Ukrainą, Niemcami, czy Izraelem. Są sprawy niezałatwione w relacjach z Ukrainą i w ramach naszego partnerstwa domagam się zajęcia się nimi - dodał Nawrocki w rozmowie z “Gościem niedzielnym”.

Nawrocki domaga się realnych działań w ramach partnerstwa, sugerując, że polska dyplomacja nie może uciekać od trudnych tematów w imię źle pojętej solidarności. Wskazuje przy tym, że prawdziwe partnerstwo buduje się na prawdzie i wzajemnym szacunku dla interesów narodowych, co w obecnej sytuacji geopolitycznej jest testem dojrzałości dla obu stron. Takie postawienie sprawy spotyka się z uznaniem części opinii publicznej, która oczekuje większej asertywności w relacjach z Kijowem.

Gdzie kończy się kompromis, a zaczyna weto?

Analizując zapowiedzi Karola Nawrockiego, można dojść do wniosku, że polska scena polityczna wkracza w okres, w którym instytucja weta będzie wykorzystywana jako kluczowy element negocjacji. Prezydent zapowiada, że nie zawaha się zablokować żadnej ustawy, która w jego opinii uderza w fundamenty państwa lub bezpieczeństwo socjalne Polaków.

Taka deklaracja jest szczególnie istotna w obliczu planowanych reform wymiaru sprawiedliwości czy zmian w systemie podatkowym, które od lat budzą skrajne emocje. Nawrocki stawia sprawę jasno: jego podpis nie jest formalnością, a rząd musi liczyć się z koniecznością przedstawiania argumentów, które przekonają nie tylko posłów, ale i ekspertów w Kancelarii Prezydenta.

Konsekwentne stosowanie prawa weta może prowadzić do paraliżu niektórych reform, ale z drugiej strony zmusza do tworzenia lepszego, bardziej dopracowanego prawa. Karol Nawrocki, powołując się na dotychczasowy bilans 132 do 20, stara się udowodnić, że nie jest hamulcowym rozwoju, lecz strażnikiem jakości legislacji. W relacjach międzynarodowych natomiast jego twarde stanowisko wobec Ukrainy ma pokazać, że Polska pod jego przywództwem zamierza prowadzić politykę podmiotową, opartą na konkretnych oczekiwaniach.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
długi, przedawnienie długów
Tych długów nie będziesz musiał spłacać. Przedawnią się 31 grudnia 2025 r.
Karol Nawrocki i Andrzej Duda
To przesądziło o wygranej Nawrockiego? "Ten ruch zmienił wszystko"
Noworoczny manifest Prezydenta RP: Priorytetem interes narodowy i bezpieczeństwo
Deklaracja Karola Nawrockiego padła z samego rana
weto, Karol Nawrocki
Nawrocki otworzy 2026 rok kolejnym wetem? Dał jasny sygnał. "Nie ma zgody"
Radosław Sikorski
Sikorski odpowiedział Nawrockiemu. Wytknął prezydentowi błąd
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić