Spór o reformę PIP. Czarzasty ogłosił coś, co może nie spodobać się Tuskowi
Spór o uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy stał się nowym punktem zapalnym w koalicji rządzącej po tym, jak premier Donald Tusk odrzucił projekt przygotowany przez Lewicę. Włodzimierz Czarzasty zapowiedział jednak w rozmowie z Radiem ZET, że jego formacja nie porzuca planów walki z umowami śmieciowymi i przedstawi nową wersję rozwiązań.
- Nowy kształt reformy i pilne konsultacje z premierem
- Determinacja Lewicy: „Wejdziemy oknem”
- Kamienie milowe KPO a jedność koalicji
- Przyszłość rynku pracy w rękach liderów
Nowy kształt reformy i pilne konsultacje z premierem
Temat zmian w Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) zdominował poranną rozmowę z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym na antenie Radia ZET. Lider Nowej Lewicy odniósł się do stanowczych słów Donalda Tuska, który stwierdził, że reforma w obecnym kształcie mogłaby być destrukcyjna dla firm, i zapowiedział wypracowanie nowego kompromisu. Jak zadeklarował Czarzasty:
„Lewica zaproponuje inny kształt rozwiązania. Dziś będę się widział z panem premierem i będziemy o tym rozmawiali”.
Marszałek podkreślił, że kluczowe jest wypracowanie jasnych kryteriów, które wyeliminują urzędniczą uznaniowość, na którą wskazywał szef rządu.
Determinacja Lewicy: „Wejdziemy oknem”
Choć premier Tusk krytycznie ocenił projekt przygotowany przez resort Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, Lewica nie zamierza rezygnować z nadania inspektorom pracy realnych narzędzi do walki z omijaniem prawa pracy. Marszałek wprost zasugerował w wywiadzie, że partia znajdzie sposób na przeforsowanie swoich postulatów, nawet jeśli napotkają one opór ze strony koalicjantów. Potwierdził to barwną metaforą:
„Jeżeli tymi drzwiami nie można wejść, to wejdziemy z tą sprawą oknem”.
Według lidera Lewicy, obecny system umów cywilnoprawnych często pozbawia pracowników podstawowych praw, takich jak płatne urlopy czy ochrona przed zwolnieniem.
Kamienie milowe KPO a jedność koalicji
Reforma PIP to nie tylko postulat programowy Lewicy, ale również jeden z tzw. kamieni milowych wpisanych do Krajowego Planu Odbudowy, od którego zależy wypłata unijnych funduszy. Czarzasty przypomniał, że Polska musi wywiązać się z tych zobowiązań, aby otrzymać kolejne miliardy złotych. Jednocześnie polityk tonował nastroje dotyczące rzekomego kryzysu wewnątrz Rady Ministrów, stwierdzając:
„Nie ma konfliktu w rządzie w tej sprawie. Jest tylko różnica zdań. Oczywiście nie po raz pierwszy”.
Zdaniem marszałka, umiejętność wypracowania konsensusu w rządzie wielopartyjnym jest miarą jego skuteczności.
Przyszłość rynku pracy w rękach liderów
Dzisiejsze spotkanie Włodzimierza Czarzastego z Donaldem Tuskiem może okazać się decydujące dla dalszych losów Państwowej Inspekcji Pracy. Lewica stoi na stanowisku, że nieuzusowienie części umów zleceń powoduje miliardowe straty dla budżetu państwa, podczas gdy pracodawcy ostrzegają przed chaosem prawnym. Ostateczny kształt przepisów będzie musiał pogodzić interesy przedsiębiorców z dążeniem Lewicy do wzmocnienia ochrony pracowników. Marszałek Sejmu liczy, że nowa propozycja, pozbawiona błędów poprzedniczki, zyska akceptację całego zaplecza rządowego jeszcze w tym kwartale.