Emilia wysiadła nocą z auta bez kurtki i telefonu. Policja właśnie ujawniła tragiczne fakty
Nocne zaginięcie 37-letniej Emilii Kwiecień wstrząsnęło mieszkańcami Włodawy i okolic. Kobieta wysiadła z samochodu w zimowy wieczór, nie zabierając ze sobą telefonu ani kurtki. Policja prowadziła intensywne poszukiwania, które doprowadziły do wstrząsającego odkrycia.
- Zaginęła Emilia Kwiecień nocą w Okunince
- Rysopis i szczegóły poszukiwań 37-latki
- Ciało kobiety odnalezione nad Władawką
Zaginęła Emilia Kwiecień nocą w Okunince
We wtorek, 6 stycznia 2026 roku, około godziny 22:00, Emilia Kwiecień wysiadła z samochodu we wsi Okuninka w gminie Włodawa i udała się w nieznanym kierunku. Kobieta podróżowała ze swoim mężem, a zdarzenie miało miejsce między miejscowościami Włodawa i Okuninka, w pobliżu stawów rybnych nad rzeką Włodawka.
Policja podkreślała, że 37-latka nie miała przy sobie kurtki, a jej telefon pozostał w aucie, co znacząco utrudniało kontakt i poszukiwania. Mundurowi natychmiast rozpoczęli działania operacyjne, apelując do osób, które mogły posiadać informacje o miejscu pobytu kobiety, o kontakt pod numerem alarmowym 112 lub z włodawską Komendą Policji.

Rysopis i szczegóły poszukiwań 37-latki
Policjanci opublikowali zdjęcie Emilii Kwiecień wraz z jej dokładnym rysopisem.
– Kobieta ma 37 lat, jest średniej budowy ciała – ma ok. 180 cm wzrostu, ciemne, proste, dłuższe włosy, brązowe oczy. Ubrana była jedynie w granatowe spodnie jeansowe, różową bluzę i krótkie czarne kozaki. Miała ze sobą beżową torbę w kratkę – informowała podinspektor Bożena Szymańska z włodawskiej policji.
Do poszukiwań zaangażowano liczne służby: funkcjonariuszy Policji z Włodawy, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej, druhów Ochotniczych Straży Pożarnych oraz zespoły Poleskich Psów Ratowniczych.
Sprawdzano obszar o powierzchni około 250 hektarów, obejmujący pola, zadrzewienia i okolice cieków wodnych. Do przeszukiwania trudnego terenu wykorzystywano drony z kamerami, quady i skuter śnieżny. Pomimo trudnych warunków, akcja była kontynuowana każdego dnia.
Ciało kobiety odnalezione nad Władawką
Przełom w sprawie nastąpił w niedzielę, gdy w rejonie dopływu Tarasienki do rzeki Włodawka odnaleziono ciało 37-letniej kobiety. Informację tę potwierdziła podinspektor Bożena Szymańska. Z ustaleń wynika, że od momentu zaginięcia prowadzone były intensywne działania poszukiwawcze, a ciało znaleziono po kilku dniach.
Na miejscu wciąż trwają czynności procesowe pod nadzorem służb, mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności śmierci Emilii Kwiecień. Dalsze decyzje w sprawie będą podejmowane po zakończeniu prac dochodzeniowych i uzyskaniu wyników niezbędnych badań.
Brat Emilii zamieścił wpis
W odniesieniu do najnowszych informacji przekazanych przez policję głos w sprawie zabrał brat zmarłej 37-latki.
- W sprawie zaginięcia Emilii — wciąż pojawiają się jakieś dziwne informacje na temat zaginięcia mojej siostry. Postanowiłem, że potrzebne jest sprostowanie z oficjalnego źródła. Dodam tylko, że nie wszystkie informacje mogę ujawnić, ponieważ w sprawie toczy się postępowanie — napisał mężczyzna.
We wpisie zaznaczono, że zaginięcie Emilii zostało zgłoszone następnego dnia po tym, jak kobieta opuściła pojazd. Policję powiadomiła matka 37-latki, około godziny 15.
- O całej sprawie dowiedzieliśmy się od małżonka Emilii, który to wysadził ją po 22 na drodze 812 do Okuninki, koło jeziora Lipiniec 6 stycznia, o godzinie 7.30 w dzień po zaginięciu, to jest 7 stycznia. Proszę wszystkich o zachowanie zdrowego rozsądku w wyciąganych przez was wnioskach — przekazał brat.