Łódzkie: śmiertelny wypadek w środku nocy. Służby przekazały tragiczne wieści
Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę późnym wieczorem na drodze ekspresowej S14 w województwie łódzkim. Samochód osobowy marki BMW dachował na wysokości miejscowości Emilia w powiecie zgierskim. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, które podjęły walkę o życie kierowcy. Mimo przeprowadzonej akcji mężczyzny nie udało się uratować.
Dachowanie BMW na drodze S14. Służby zostały wezwane późnym wieczorem
Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 22:30 na 8. kilometrze drogi ekspresowej S14 w miejscowości Emilia, położonej w powiecie zgierskim. Z przekazanych informacji wynika, że samochód osobowy marki BMW dachował. Skala uszkodzeń pojazdu była na tyle duża, że konieczna okazała się interwencja strażaków w celu dotarcia do osoby znajdującej się wewnątrz auta.
Na miejsce zadysponowano służby ratunkowe, które po przybyciu rozpoczęły działania zabezpieczające oraz ratownicze. W pojeździe znajdował się mężczyzna wymagający natychmiastowej pomocy. Strażacy musieli wykonać dostęp do poszkodowanego, który był uwięziony w rozbitym samochodzie. Następnie przeprowadzono jego ewakuację na zewnątrz pojazdu.
Wypadki z udziałem samochodów dachujących należą do najgroźniejszych zdarzeń drogowych. W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma czas reakcji służb ratunkowych oraz szybkie udzielenie pomocy osobom poszkodowanym. Tak było również w tym przypadku, jednak obrażenia odniesione przez kierowcę okazały się bardzo poważne. Po wydobyciu mężczyzny z pojazdu ratownicy natychmiast przystąpili do czynności mających na celu przywrócenie jego funkcji życiowych.
Zobacz także: Polacy wykupują jak szaleni. W 2026 wstyd nie mieć w kuchni
Ratownicy walczyli o życie 42-latka. Reanimacja trwała na miejscu zdarzenia
Po ewakuowaniu kierowcy z rozbitego samochodu strażacy rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Działania te były następnie kontynuowane przez zespół ratownictwa medycznego, który przybył na miejsce wypadku. Ratownicy przez dłuższy czas prowadzili czynności mające uratować życie poszkodowanego.
Strażacy wykonali dostęp do poszkodowanego mężczyzny uwięzionego w pojeździe, a następnie ewakuowali go na zewnątrz. Rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową, którą następnie kontynuował zespół ratownictwa medycznego. Niestety 42-letniego mężczyzny nie udało się uratować – poinformował bryg. Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy Łódzkiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, cytowany przez TVP 3 Łódź.
Pomimo wysiłków wszystkich służb obecnych na miejscu życia kierowcy nie udało się ocalić. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wypadek śmiertelny.

W akcji uczestniczyło 18 strażaków. Policja wyjaśni okoliczności tragedii
W działaniach ratowniczych brały udział zarówno jednostki Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej. Łącznie na miejscu pracowało 18 strażaków. Do zdarzenia skierowano dwa zastępy PSP oraz jeden zastęp OSP. Oprócz strażaków obecny był również zespół ratownictwa medycznego oraz funkcjonariusze policji.
Po zakończeniu akcji ratunkowej rozpoczęły się czynności mające na celu ustalenie dokładnego przebiegu zdarzenia. Na obecnym etapie nie podano informacji dotyczących przyczyn dachowania samochodu ani okoliczności, które doprowadziły do utraty panowania nad pojazdem. Te kwestie będą przedmiotem dalszego postępowania prowadzonego przez policję.
Śledczy będą analizować m.in. stan techniczny pojazdu, warunki panujące na drodze oraz przebieg jazdy przed wypadkiem. Standardową procedurą w takich przypadkach jest również zabezpieczenie śladów pozostawionych na miejscu zdarzenia i przesłuchanie ewentualnych świadków. Dopiero po zakończeniu tych czynności możliwe będzie ustalenie pełnych okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło na drodze S14 w miejscowości Emilia.