Dolnośląskie: rozpędzone auto wjechało na chodnik. Są ofiary, w tym dziecko
Do tragicznego wypadku doszło w miejscowości Bardo na Dolnym Śląsku, gdzie samochód osobowy zjechał na chodnik i potrącił dwie osoby - w tym dziecko. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej ich życia nie udało się uratować. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają śledczy.
Tragedia na Dolnym Śląsku
Na miejscu szybko pojawiły się służby ratunkowe, które zabezpieczyły teren i rozpoczęły akcję ratunkową. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, do zdarzenia doszło w środowe popołudnie 10 czerwca około godz. 17 na ul. Głównej w Bardzie.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że 52-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego, kierujący samochodem marki Toyota, z nieustalonych dotąd przyczyn wjechał na chodnik, gdzie potrącił dwie osoby piesze. Następnie pojazd odbił się od muru i zderzył z jadącą z przeciwnego kierunku Toyotą, którą kierował 41-letni mieszkaniec powiatu kłodzkiego - przekazała policja.
Nie żyją dwie osoby, w tym dziecko. Służby przekazały tragiczne wieści
Wiadomo już, że w wyniku zdarzenia śmierć poniosły dwie osoby - 45-letni mężczyzna oraz 12-letni chłopiec. Na miejscu natychmiast podjęto reanimację i walkę o ich życie, jednak odniesione obrażenia okazały się zbyt poważne.
- Niestety, pomimo udzielonej na miejscu pomocy medycznej, dwie osoby piesze potrącone przez samochód osobowy poniosły śmierć na miejscu - poinformowały służby.
Śledczy badają przyczyny tragedii
Na tym etapie śledztwa nie są jeszcze znane dokładne przyczyny, które doprowadziły do tragedii. Policja analizuje różne możliwe scenariusze, w tym stan techniczny pojazdu oraz kondycję psychofizyczną kierującego w chwili zdarzenia.
W wyniku wypadku ulica Główna była przez wiele godzin całkowicie zablokowana. Ruch kierowano objazdami, a funkcjonariusze na miejscu apelowali o stosowanie się do ich poleceń.
Trwają dalsze czynności wyjaśniające. Wiadomo, że 52-letni kierowca był trzeźwy.