Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Eksplozje na Morzu Śródziemnym. Rosyjski tankowiec w ogniu
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 03.03.2026 21:42

Eksplozje na Morzu Śródziemnym. Rosyjski tankowiec w ogniu

Eksplozje na Morzu Śródziemnym. Rosyjski tankowiec w ogniu
Fot. siekierski.photo/Shutterstock, @ProtectorE59290/X

Na strategicznym szlaku Morza Śródziemnego doszło do dramatycznego incydentu z udziałem rosyjskiej jednostki transportowej. Seria nocnych eksplozji doprowadziła do pożaru, który postawił w stan gotowości międzynarodowe służby ratownicze. Okoliczności zdarzenia sugerują, że bezpieczne dotąd wody stały się areną nowego etapu działań wymierzonych w logistykę Kremla.

  • Szczegóły incydentu pod Maltą
  • Podejrzenia o użycie dronów morskich
  • Strategiczny cios w „flotę cieni”
  • Monitoring i zagrożenie ekologiczne

Szczegóły incydentu pod Maltą

We wtorek 3 marca 2026 roku około godziny 4:00 rano czasu lokalnego na pokładzie tankowca Arctic Metagaz (IMO 9243148) doszło do serii potężnych wybuchów. Jednostka znajdowała się wówczas około 150 mil morskich na południowy wschód od Malty, na wodach między Europą a Libią. 

Jak poinformowała agencja Reuters, statek poruszał się w trybie „dark voyage”, co oznacza, że jego nadajnik AIS był wyłączony przez ponad 300 kilometrów trasy. Informację o pożarze potwierdził przedstawiciel greckiej firmy Diaplous Group w rozmowie z serwisem gCaptain

Według nieoficjalnych doniesień, załoga mogła zostać ewakuowana przez pobliskie statki handlowe przed eskalacją ognia, jednak rosyjski menedżer jednostki, LLC SMP Techmanagement, konsekwentnie odmawia komentarza w tej sprawie.

Podejrzenia o użycie dronów morskich

Choć Kijów oficjalnie nie przyznał się do ataku, analitycy wojskowi, w tym znany ekspert H.I. Sutton, wskazują na operację ukraińskich dronów morskich. Jeśli te przypuszczenia się potwierdzą, byłoby to najdalsze uderzenie w rosyjską logistykę morską od początku wojny, przeprowadzone tysiące kilometrów od Morza Czarnego. 

Specjaliści przypominają, że podobny incydent miał miejsce dwa miesiące temu, gdy celem stał się tankowiec Qendil. Wykorzystanie technologii bezzałogowej na tak ogromnym dystansie świadczy o skoku technologicznym ukraińskich sił specjalnych. 

Lokalne media, w tym portal Naftemporiki, sugerują, że atak został precyzyjnie zaplanowany, aby uderzyć w jednostkę transportującą surowce omijające zachodnie restrykcje, co stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo całej „floty cieni” na wodach międzynarodowych.

Strategiczny cios w „flotę cieni”

Tankowiec Arctic Metagaz jest kluczowym ogniwem w rosyjskim eksporcie skroplonego gazu ziemnego z projektu Arctic LNG 2. Jednostka ta figuruje na listach sankcyjnych USA, Wielkiej Brytanii oraz Unii Europejskiej jako statek wykorzystywany do nielegalnego transportu paliw. 

Rosyjski koncern Novatek używał tego gazowca do dostarczania surowców do chińskiego terminalu Beihai, co pozwalało Moskwie na finansowanie działań wojennych mimo embarga. Eksperci z VesselsValue zauważają, że uderzenie w transport LNG jest dla Rosji bardziej bolesne niż ataki na ropowce, ponieważ flota gazowców o wzmocnionej konstrukcji lodowej jest niezwykle trudna do zastąpienia. 

Paraliż tego kanału przesyłowego to poważny sygnał dla państw azjatyckich, że rosyjskie dostawy energetyczne na Morzu Śródziemnym nie mogą być dłużej uznawane za gwarantowane.

Monitoring i zagrożenie ekologiczne

W rejonie incydentu trwa intensywna akcja monitorująca, w którą zaangażowane są siły powietrzne kilku państw. Według danych Flightradar24, nad płonącym wrakiem krążył turecki samolot patrolowy ATR 72-600 oraz jednostki maltańskiej straży przybrzeżnej. 

Choć ładunek LNG zazwyczaj szybko wyparowuje w przypadku nieszczelności, pożar paliwa napędowego i konstrukcji statku stwarza ryzyko skażenia wód w pobliżu wybrzeży Libii. Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) ostrzega przed „tykającą bombą ekologiczną”, jaką są nieubezpieczone statki rosyjskiej floty cieni operujące bez nadzoru technicznego. 

Obecnie trwają próby ustalenia, czy wrak dryfuje w stronę szlaków handlowych, co mogłoby doprowadzić do czasowego zamknięcia korytarzy żeglugowych w tej części Morza Śródziemnego. Sytuacja pozostaje rozwojowa, a dym z jednostki jest widoczny z odległości wielu mil.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: Rosja gaz pożar
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji