Czy Rosjanie chcą wojny? Badanie niezależnych specjalistów przynosi interesujące wyniki

Badania niezależnych socjologów i naukowców przyniosły porażające wyniki. Okazuje się, że zdecydowana większość rosyjskiego społeczeństwa popiera militarne działania rosyjskiego prezydenta w Ukrainie.
Rosyjska propaganda okazuje się być wyjątkowo przekonującą. Politycy zdołali nakłonić ogromną część Rosjan do poparcia dla wojny w sąsiednim kraju.
Większość Rosjan chce wojny
Od kilkunastu dni za naszą wschodnią granicą trwa zbierająca śmiertelne żniwo wojna, wywołana przez Władimira Putina. Dotkliwe gospodarcze sankcje, sprzeciw ogromnej części świata i wycofywanie się z kraju wpływowych koncernów nie nakłoniło rosyjskiego prezydenta do rezygnacji z planów.
Polityk rosyjskiej opozycji Alexei Miniailo, wraz z niezależnymi socjologami i naukowcami, zdecydował się na przeprowadzenie badania w celu wykazania jak wielu obywateli jego kraju popiera działania Władimira Putina. Wyniki są druzgocące.
Okazuje się bowiem, że aż 59% ankietowanych opowiada się za wojną w Ukrainie. Wśród nich, 73% to osoby, które ufają komunikatom płynącym z rządowych mediów. Oficjalne wiadomości odrzuca tylko 27% z nich.
Przeciwnikami wojny jest zaledwie 22% rosyjskiego społeczeństwa. W tej grupie, aż 85% nie ufa prorządowym mediom. Do wiary w oficjalne wiadomości przekazywane w telewizji, czy radiu, przyznaje się jedynie 15% z nich.
Media kreują jednostronny przekaz
Badanie wykazało, że poparcie dla wojny w Ukrainie rośnie razem z wiekiem ankietowanych. Najwięcej przeciwników działań Władimira Putina jest bowiem w grupie najmłodszych badanych, mających od 18 do 29 lat. 40% z nich chce zakończenia działań militarnych.
Inaczej sprawa wygląda w przypadku osób najstarszych, które ukończyły 66 lub więcej lat. Pacyfistów jest tu najmniej - przeciwnicy wojny stanowią bowiem zaledwie 11% spośród ankietowanych.
Medialny przekaz silnie wpływa na obywateli Rosji. Wielu z nich otwarcie przyznaje, że z rządowych informacji wynika, że nie toczy się żadna wojna, a "operacja wojskowa" wymierzona jest w obiekty militarne należące do faszystów, którzy sięgnęli po władzę w Kijowie i zniewalają naród ukraiński.
Ankietowani twierdzą też, że dowiadują się, że infrastruktura cywilna atakowana jest jedynie przez ukraińskich prowokatorów, a straty wśród rosyjskich żołnierzy są bardzo nikłe. Rosyjska "operacja" ma nie być zaś atakiem, a jedynie odpowiedzią na ukraińską agresję.
Rosyjskie media mają również przekazywać, że gdyby nie działania rosyjskich żołnierzy, NATO w porozumieniu z faszystami zaatakowałoby ich kraj i dokonało ludobójstwa na narodach rosyjskim i ukraińskim.
Oficjalne wyniki badań oraz ich analizę można znaleźć <<tutaj>>.
Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:
Zełenski mówi, że Rosjanie nie atakują cywili przez przypadek. "Celowe znęcanie"
Wojna w Ukrainie. Polski ochotnik opowiedział o swoich zadaniach i Rosjanach
"Zbrodniarze muszą zostać ukarani". Duda rozmawiał z Trudeau o wojnie w Ukrainie
Źródło: dorussianswantwar.com



































