Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Biedroń: Wypowiedzi Millera to wyraz odklejenia od rzeczywistości. Świat już o nim zapomniał
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 02.03.2026 15:35

Biedroń: Wypowiedzi Millera to wyraz odklejenia od rzeczywistości. Świat już o nim zapomniał

Biedroń: Wypowiedzi Millera to wyraz odklejenia od rzeczywistości. Świat już o nim zapomniał
Robert Biedroń, fot. EastNews

Konflikt na lewicy przybiera na sile. Po przemówieniu Włodzimierza Czarzastego w ukraińskim parlamencie i użyciu sformułowania "Sława Ukrainie", Leszek Miller wytoczył najcięższe historyczne działa, przypominając rzeź wołyńską. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Robert Biedroń w bezkompromisowy sposób uderza w byłego premiera, stając w obronie marszałka i zarzucając Millerowi działanie na szkodę państwa.

  • Włodzimierz Czarzasty wygłosił w Kijowie oficjalne przemówienie wspierające integrację Ukrainy z Unią Europejską, które zakończył okrzykiem “Sława Ukrainie”
  • Były premier Leszek Miller ostro skrytykował ten gest w programie Kanał Zero, nazywając go "ohydą" i przypominając o ofiarach zbrodni wołyńskiej
  • Obrońcą działań marszałka został Robert Biedroń, który wprost oskarża Millera o "odklejenie od rzeczywistości", mówienie językiem Konfederacji oraz wspieranie rosyjskiej propagandy w czasie trwającego konfliktu zbrojnego

Gest solidarności Włodzimierza Czarzastego w Kijowie

Wizyta wicemarszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego w ukraińskiej Radzie Najwyższej odbyła się w szczególnym czasie, w kontekście drugiej rocznicy rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Polityk reprezentował tam polski parlament, wygłaszając przemówienie, które miało jednoznacznie potwierdzić sojusznicze intencje Warszawy.

Głównym przekazem wystąpienia było twarde i niezachwiane wsparcie Polski dla integracji Ukrainy z Unią Europejską. Marszałek podkreślał wspólne wartości i konieczność zacieśniania więzi między oboma narodami w obliczu zagrożenia ze wschodu. Samo przemówienie spotkało się z bardzo ciepłym przyjęciem ze strony ukraińskich deputowanych.

Najwięcej emocji wzbudziły jednak ostatnie słowa wystąpienia. Czarzasty zakończył swoją mowę okrzykiem "Sława Ukrainie", co wywołało na sali gromki aplauz. Choć na Ukrainie hasło to funkcjonuje dziś jako powszechny, patriotyczny symbol oporu wobec rosyjskiej agresji, w Polsce nadal budzi ono żywe, często bolesne kontrowersje związane z trudną historią obu państw.

Biedroń: Wypowiedzi Millera to wyraz odklejenia od rzeczywistości. Świat już o nim zapomniał
Włodzimierz Czarzasty, fot. East News

Historyczne rany i ostra reakcja Leszka Millera

Użycie tego historycznego hasła przez wysokiego rangą polskiego urzędnika państwowego natychmiast wywołało polityczną burzę nad Wisłą. Głos w sprawie zabrał były premier i wieloletni lider SLD, Leszek Miller. W swoim wystąpieniu w programie Kanał Zero polityk nie gryzł się w język, traktując zachowanie marszałka Sejmu jako cios w pamięć historyczną Polaków.

Miller nazwał zachowanie Czarzastego wprost "ohydą i wielkim skandalem". Według byłego szefa rządu, okrzyk ten jest nierozerwalnie związany z "symbolem mordów banderowskich". To odniesienie do tragicznych wydarzeń z czasów II wojny światowej, które w polskiej debacie publicznej wciąż stanowią niezabliźnioną ranę.

Były premier argumentował, że dla tysięcy Polaków mordowanych w dołach na Wołyniu, właśnie to hasło było ostatnim dźwiękiem, jaki słyszeli przed śmiercią. Leszek Miller publicznie oskarżył Włodzimierza Czarzastego o to, że polityk wyżej ceni sobie doraźny poklask ze strony ukraińskich polityków niż szacunek i pamięć o brutalnie pomordowanych rodakach.

Robert Biedroń kontratakuje. "Odklejenie od rzeczywistości"

Słowa byłego premiera spotkały się z natychmiastową i niezwykle ostrą reakcją ze strony Roberta Biedronia. Polityk w rozmowie z naszym portale jednoznacznie stanął w obronie zachowania marszałka Sejmu, a krytykę ze strony starszego kolegi z lewicy traktuje jako polityczny i dyplomatyczny błąd.

Biedroń nie przebiera w słowach, oceniając postawę byłego szefa rządu: 

- Ostatnie wypowiedzi Leszka Millera, to jest wyraz odklejenia od rzeczywistości. Człowiek, który kiedyś wprowadzał nas do Unii Europejskiej, dzisiaj zachowuje się tak, jakby chciał nas z niej mentalnie wyprowadzić. Atakowanie Włodzimierza Czarzastego za gest solidarności w Kijowie to czysta złośliwość i próba przypomnienia o sobie światu, który o Millerze już dawno zapomniał.

Polityk Nowej Lewicy uważa, że argumentacja historyczna w obecnej sytuacji geopolitycznej szkodzi wizerunkowi Polski. Według niego Czarzasty postąpił dokładnie tak, jak wymagał tego moment historyczny, pokazując, że polska racja stanu opiera się dziś na wsparciu sąsiada walczącego o niepodległość.

Spór o rację stanu. "Woda na młyn dla Putina"

Dla Roberta Biedronia wypowiedzi Millera to nie tylko błąd wizerunkowy, ale wręcz wpisywanie się w niebezpieczną narrację polityczną. 

- Dzisiaj Leszek Miller mówi językiem Konfederacji. Krytyka Marszałka Czarzastego za wsparcie Ukrainy, gdy za naszą granicą giną ludzie, to woda na młyn dla Putina i skrajnej prawicy. To jest po prostu szkodliwe dla Polski. Marszałek Czarzasty zachował się w ukraińskim parlamencie tak, jak wymaga tego przyzwoitość i polska racja stanu – pokazał, że Polska jest za wolnością Ukrainy.

Podsumowując całą sytuację, Biedroń apeluje o zrozumienie ewolucji, jaką przeszły ukraińskie symbole narodowe w obliczu rosyjskiej inwazji. Jak twierdzi: 

- Jeśli ktoś w czwartym roku tej potwornej wojny nie rozumie, że hasło »Sława Ukrainie« stało się symbolem walki o wolność i europejskie wartości, to znaczy, że zatrzymał się w czasie. Wybór jest prosty – albo wspieramy wolną Ukrainę, albo stajemy po stronie rosyjskiej propagandy.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji