Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Świat > Amerykanie zaatakowali newralgiczny punkt, skutki odczuje cały świat
Jakub Sumera
Jakub Sumera 07.04.2026 16:10

Amerykanie zaatakowali newralgiczny punkt, skutki odczuje cały świat

Amerykanie zaatakowali newralgiczny punkt, skutki odczuje cały świat
Fot. East News/Canva

Niepokojące doniesienia napływają z Bliskiego Wschodu. Jak informuje Axios, amerykańska armia uderzyła w cele na wyspie Chark – kluczowym punkcie dla irańskiego eksportu ropy, dotąd omijanym ze względu na ryzyko dla globalnego rynku. Moment ataku zbiegł się z ostrymi deklaracjami prezydenta USA Donalda Trumpa.

  • Alarmujące zapowiedzi Donalda Trumpa
  • Amerykanie ruszyli do natarcia. Zaatakowano kluczowy punkt
  • Szeroka skala operacji

Alarmujące zapowiedzi Donalda Trumpa

We wtorek 7 kwietnia prezydent USA Donald Trump opublikował wpis na platformie Truth Social, który wywołał szerokie poruszenie. Zwrócił uwagę zarówno dramatycznym tonem, jak i możliwymi konsekwencjami politycznymi. 

- Dzisiaj w nocy zginie cała cywilizacja i nigdy już nie powróci. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak będzie – napisał, sugerując możliwość katastrofalnego scenariusza. 

W dalszej części wpisu wskazał jednak na szansę przełomu, mówiąc o „całkowitej i radykalnej zmianie reżimu”, która może doprowadzić do „rewolucyjnie wspaniałych” wydarzeń.

Trump odniósł się także do relacji z Iranem, podkreślając, że „47 lat wymuszeń, korupcji i śmierci w końcu dobiegnie końca”. Wpis pojawił się w kontekście ultimatum postawionego władzom w Teheranie. Prezydent USA zapowiedział, że jeśli Iran nie odblokuje Cieśniny Ormuz do nocy z wtorku na środę, Stany Zjednoczone mogą rozpocząć szeroko zakrojone ataki na irańską infrastrukturę, w tym elektrownie i mosty. Deklaracja ta znacząco podniosła poziom napięcia i wywołała obawy o eskalację konfliktu zbrojnego.

Amerykanie ruszyli do natarcia. Zaatakowano kluczowy punkt

Doniesienia o działaniach militarnych szybko znalazły potwierdzenie w nieoficjalnych źródłach. Informację o amerykańskim ataku na kluczową dla rynku ropy wyspę Chark anonimowo potwierdził serwisowi Axios przedstawiciel administracji USA. Równolegle mają trwać uderzenia w infrastrukturę transportową - kolejową i drogową - a także cele cywilne w miastach Karadż i Zandżan. W miejscowości Szahrijar pocisk miał trafić w budynek mieszkalny, powodując śmierć co najmniej dziewięciu osób.

Wyspa Chark, przez której terminal przechodzi nawet 90 proc. irańskiego eksportu ropy, ma kluczowe znaczenie dla globalnego rynku paliw – jej poważne uszkodzenie mogłoby wywołać kolejną falę wzrostu cen. Według źródeł Axios wtorkowe uderzenia były jednak wymierzone wyłącznie w sprzęt wojskowy rozmieszczony na wyspie, a jak dotąd nie ma informacji o zniszczeniu strategicznego terminala. Z kolei ustalenia dziennika The Wall Street Journal wskazują, że na wyspie zbombardowano ponad 50 celów wojskowych.

Szeroka skala operacji

Kolejne doniesienia medialne wskazują, że skala operacji może być szersza. Jak informuje agencja Reuters, we wtorek siły USA miały uderzyć również w elementy infrastruktury cywilnej, w tym magistrale kolejowe i mosty. Irański Czerwony Półksiężyc potwierdził bombardowanie infrastruktury energetycznej i kolejowej w mieście Karadż, gdzie odnotowano przerwy w dostawach prądu.

Zniszczenia infrastruktury transportowej zgłaszane są także w innych częściach kraju – linie kolejowe mają być niszczone w mieście Kazwin, a w pobliżu Zandżan zaatakowany został most kolejowy. W miejscowości Szahrijar pocisk uderzył w budynek mieszkalny, powodując śmierć co najmniej dziewięciu osób i raniąc kolejnych piętnaście.

Wszystko to dzieje się w cieniu upływającego ultimatum przedstawionego władzom Iran przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Termin mija w nocy z wtorku na środę o godz. 2.00 czasu polskiego. Trump zapowiedział, że w przypadku braku odblokowania Cieśniny Ormuz Stany 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji