Złoto NBP zamiast długu na 45 lat? Petru ostrzega przed wizją Leppera, stawką miliardy złotych
Prezydent Karol Nawrocki i prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński przedstawili koncepcję finansowania zbrojeń z rezerw państwowych, która ma stanowić przeciwwagę dla unijnego programu pożyczkowego SAFE. Ryszard Petru ostro krytykuje ten ruch, zarzucając pomysłodawcom łamanie prawa Unii Europejskiej oraz niebezpieczne z punktu widzenia ekonomii upolitycznienie banku centralnego.
- Prezydent Karol Nawrocki proponuje program Polski SAFE 0 proc., celując w uwolnienie 185 miliardów złotych z rezerw NBP na wydatki obronne
- Inicjatywa ma być odpowiedzią na unijny instrument SAFE, który zakłada spłatę zobowiązań budżetowych do 2070 roku i wymaga spełnienia unijnej warunkowości
- Ryszard Petru kategorycznie odrzuca ten plan, nazywając go finansową egzotyką i ostrzega przed precedensem sięgania po państwowe rezerwy kruszców oraz walut
Prezydencka alternatywa i rezerwy złota
Na początku marca prezydent Karol Nawrocki wspólnie z prezesem NBP Adamem Glapińskim ogłosili inicjatywę o nazwie Polski SAFE 0 proc.. Głównym założeniem projektu jest sfinansowanie modernizacji polskich sił zbrojnych kwotą 185 miliardów złotych z pominięciem międzynarodowych mechanizmów dłużnych. Pieniądze miałyby pochodzić bezpośrednio z wypracowanych zysków, rezerw walutowych i zasobów złota zgromadzonych przez Narodowy Bank Polski, które obecnie wynoszą ponad 550 ton.
Urzędnicy Kancelarii Prezydenta argumentują, że unijny program SAFE (Security Action for Europe), z którego Polska ma otrzymać blisko 44 miliardy euro, wiąże się z rygorystyczną warunkowością wypłat narzucaną przez Komisję Europejską. Dodatkowym czynnikiem zniechęcającym, na który powołuje się prezydent, jest perspektywa spłaty europejskich pożyczek rozłożona na 45 lat, czyli aż do 2070 roku. Prezydencki projekt zakłada wyeliminowanie kosztów odsetkowych oraz pełną niezależność w wyborze dostawców sprzętu wojskowego, z uwzględnieniem amerykańskich myśliwców F-35.
Politycy Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi odebrali konferencję głowy państwa jako wstęp do zawetowania przez Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej unijne finansowanie. Kategoryczny sprzeciw wobec planów prezydenta i szefa banku centralnego wyraził Ryszard Petru. Polityk Polski 2050 uważa koncepcję oparcia bezpieczeństwa militarnego kraju na rezerwach walutowych za skrajnie nieodpowiedzialną i stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla stabilności makroekonomicznej państwa.
Finansowa egzotyka i wizja Andrzeja Leppera
Główna oś krytyki sformułowanej przez Ryszarda Petru opiera się na prawnych i ekonomicznych konsekwencjach bezpośredniego zaangażowania NBP w finansowanie wydatków sektora rządowego. Według posła, omijanie otwartych rynków finansowych i unijnych linii kredytowych na rzecz sięgania po narodowe oszczędności tworzy niebezpieczny wyłom w systemie finansów publicznych.
– Propozycja wykorzystania rezerw NBP jako alternatywy dla SAFE to finansowa egzotyka. To pomysł sprzeczny z prawem UE i groźny z punktu widzenia ekonomii - wkrótce mogą pojawić się pomysły użycia tych rezerw także w innych celach. Podejście do banku centralnego w stylu Andrzeja Leppera.
Taka ocena sytuacji, wprost nawiązująca do radykalnych postulatów zmarłego lidera Samoobrony, wskazuje na ryzyko naruszenia traktatów europejskich, które wprost zakazują bankom centralnym bezpośredniego finansowania instytucji publicznych. Petru diagnozuje tu mechanizm równi pochyłej: jednorazowe wykorzystanie rezerw dewizowych do celów bieżącej polityki, nawet pod hasłem obronności narodowej, może otworzyć drogę do łatania w ten sam sposób deficytów budżetowych przez kolejne rządy.
Prezes NBP przed komisją odpowiedzialności konstytucyjnej?
Reakcja Ryszarda Petru nie kończy się na wizerunkowej krytyce inicjatywy zaprezentowanej przez Karola Nawrockiego. Poseł wprost łączy zaangażowanie prezesa Adama Glapińskiego w polityczny projekt prezydenta z podejmowaniem działań uderzających w niezależność banku centralnego, co pociąga za sobą żądanie konkretnych kroków na szczeblu parlamentarnym.
– Będę proponował aby na kolejne posiedzenie komisji odpowiedzialności konstytucyjnej wezwać prezesa NBP. Również w kontekście zgłaszanych dzisiaj propozycji.
Zgłoszenie formalnego wniosku do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej stanowiłoby eskalację trwającego sporu na linii rząd Donalda Tuska a Narodowy Bank Polski. Przesłuchanie Adama Glapińskiego w tym trybie miałoby na celu zbadanie, w jakim stopniu deklaracja uwolnienia 185 miliardów złotych na zbrojenia narusza konstytucyjny obowiązek dbania o wartość polskiego pieniądza. Ostateczna decyzja w sprawie unijnych środków spoczywa jednak na prezydencie – Karol Nawrocki ma czas na podpisanie lub zawetowanie rządowej ustawy o programie SAFE do 20 marca.
Źródło: Goniec.pl