Ziobro uciekł do USA. Są nowe informacje, chodzi o tymczasowy paszport
Według ustaleń Radia ZET prokuratura bada nowy wątek związany z wyjazdem Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Śledczy sprawdzają, czy polityk mógł opuścić Europę, posługując się tymczasowym paszportem węgierskim, a cała sprawa ma być traktowana przez organy ścigania z dużą powagą.
Kolejne ustalenia ws. wyjazdu Ziobry
Zbigniew Ziobro, poszukiwany listem gończym w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, opuścił Europę 9 maja i udał się do Stanów Zjednoczonych z Mediolanu - potwierdziła w środę Prokuratura Krajowa, co wcześniej podawał portal RadioZET.pl.
Jak ustalił dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, w sprawie pojawił się nowy wątek. Z nieoficjalnych informacji wynika, że śledczy analizują możliwość, iż Ziobro mógł dotrzeć do USA, posługując się tymczasowym paszportem węgierskim.
Jakimi dokumentami mógł dysponować Zbigniew Ziobro?
W tym kontekście istotne są także informacje dotyczące dokumentów, którymi mógł dysponować polityk. Polski paszport Zbigniewa Ziobry został wcześniej unieważniony, jednak posiada on tzw. paszport genewski, wydany po udzieleniu mu azylu politycznego przez rząd Węgier kierowany wówczas przez Viktora Orbána.
Jednocześnie wyjaśnia się, że tymczasowy paszport węgierski, znany jako ideiglenes magánútlevél, może zostać wydany wyłącznie obywatelowi Węgier znajdującemu się w nagłej, wyjątkowej sytuacji życiowej lub podróżnej. Dokument ten ma charakter ściśle ograniczony i nie jest dostępny dla osób nieposiadających węgierskiego obywatelstwa.
Różne wersje dotyczące podróży Ziobry do USA
Do sprawy odniósł się we wtorek premier Węgier Peter Magyar, który stwierdził, że strona węgierska o wyjeździe Ziobry dowiedziała się z mediów. Jak dodał, według informacji jego rządu polski polityk „nie opuścił Węgier poprzez granicę Schengen”.
W środę rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował z kolei, że Ziobro miał dostać się do USA posługując się wizą „członka zagranicznych mediów”. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przekazał, że informacje te prokuratura uzyskała od polskiego oficera łącznikowego w Stanach Zjednoczonych.
Wcześniej prok. Nowak wskazywał również, że w sprawie pojawiają się niejasności dotyczące sposobu przekroczenia granicy i zachodzi „podejrzenie, że być może w tym przypadku mamy pewne niestandardowe zasady przekroczenia granicy przez podejrzanego”.