Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Zełenskim. "Nie udało się nam rozwiązać kwestii historycznych"
Jakub Sumera
Jakub Sumera 08.07.2026 18:25

Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Zełenskim. "Nie udało się nam rozwiązać kwestii historycznych"

Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Zełenskim. "Nie udało się nam rozwiązać kwestii historycznych"
Fot. x.com/Chrzanik

Kwestie historyczne oraz relacje polsko-ukraińskie były jednym z tematów rozmowy Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego podczas szczytu NATO w Ankarze. Prezydenci spotkali się w ostatnim dniu obrad Sojuszu, jednak nie doszło do przełomu w sprawie spornych tematów.

Karol Nawrocki spotkał się z Wołodymyrem Zełeńskim

Spotkanie Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego było pierwszą bezpośrednią rozmową obu przywódców od momentu nasilenia sporu wokół kwestii historycznych. Choć w tej sprawie nie udało się osiągnąć porozumienia, prezydenci podkreślają, że Polska i Ukraina pozostają sąsiadami oraz partnerami, których łączy wspólne zagrożenie ze strony Rosji.

Jeszcze przed spotkaniem doradca prezydenta Ukrainy ds. komunikacji Dmytro Łytwyn informował, że przywódcy „spróbują dopasować harmonogramy, aby spotkanie mogło się jeszcze odbyć”.

Do krótkiej rozmowy Nawrockiego i Zełenskiego doszło już we wtorek. Prezydent Polski mówił wówczas, że była to rozmowa „kurtuazyjna”. Zaznaczył jednocześnie, że jego stanowisko w sprawach spornych między Warszawą a Kijowem pozostaje niezmienne, ale nie wyklucza to dalszego dialogu.

Nawrocki po spotkaniu z Zełenskim. „Kwestie UPA są nienegocjowane”

Po spotkaniu z Wołodymyrem Zełenskim Karol Nawrocki przedstawił jego przebieg podczas rozmowy z dziennikarzami w Ankarze. Prezydent poinformował, że rozmowa z ukraińskim przywódcą trwała około godziny.

- Przychodzę do państwa prosto ze spotkania z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. To spotkanie trwało około godziny - poinformował Karol Nawrocki.

Prezydent przyznał, że w ostatnim czasie w relacjach Warszawy i Kijowa pojawiło się „dużo napięć”. Podkreślił jednak, że oba kraje mierzą się ze wspólnym zagrożeniem ze strony Rosji.

- To, co z całą pewnością się nie zmienia, to zarówno dla Ukrainy, jak i dla Polski Federacja Rosyjska pozostaje głównym zagrożeniem. W tym samym kierunku patrzymy, jeśli chodzi o zagrożenia dla naszej niepodległości. To się nie zmienia - przekonywał prezydent.

Odnosząc się do kwestii historycznych, prezydent zaznaczył, że stanowisko Polski w sprawie UPA pozostaje niezmienne.

- Dla mnie kwestie UPA są nienegocjowane - powiedział prezydent Karol Nawrocki.

- Nie udało się nam rozwiązać kwestii historycznych. Ale też nie przystępowaliśmy z taką nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać - podkreślił.

Nawrocki dodał, że mimo różnic oba państwa powinny kontynuować współpracę w obliczu rosyjskiej agresji.

- Ale mimo tych spraw, musimy brać odpowiedzialność za to, co się dzieje w związku z inwazją Rosji - dodał.

- Dobrze, że się spotkaliśmy. Z prezydentem Ukrainy dyskutowaliśmy o tym, jak współpraca polsko-ukraińska powinna wyglądać - zaznaczył Nawrocki.

Prezydent o sile Sojuszu i zagrożeniu ze strony Rosji

Podczas konferencji w Ankarze Karol Nawrocki odniósł się również do kwestii bezpieczeństwa oraz przyszłości Sojuszu Północnoatlantyckiego. Prezydent wskazał, że największym długoterminowym zagrożeniem dla Polski pozostaje Rosja, która stanowi wyzwanie także dla całego NATO.

- Jest nim także dla Sojuszu - podkreślił Nawrocki.

Prezydent pozytywnie ocenił kondycję NATO po szczycie w Ankarze. Jak stwierdził, decyzje podejmowane przez państwa członkowskie pokazują wzrost zaangażowania w obronność.

- Wyjeżdżam z Ankary z głębokim przekonaniem, że Sojusz Północnoatlantycki jest najsilniejszy w swojej historii. (…) Muszę powiedzieć, z pełną odpowiedzialnością, że polityka prezydenta USA Donalda Trumpa przynosi efekty - przekazał, tłumacząc że chodzi o wzrost nakładów na obronność - zadeklarował Nawrocki

Nawrocki podkreślił również, że państwa NATO zwiększają swoje zaangażowanie w kwestie bezpieczeństwa, a współpraca między Europą i Stanami Zjednoczonymi pozostaje aktywna.

- Jest mobilizacja naszych sojuszników. (…) Polski nie trzeba było do tego zachęcać, czujemy odpowiedzialność za NATO - przekazał.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji