Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Poseł PiS wyszedł na mównicę i puścił nagranie. Chodzi o sprawę Zbigniewa Ziobry
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 17.06.2026 22:09

Poseł PiS wyszedł na mównicę i puścił nagranie. Chodzi o sprawę Zbigniewa Ziobry

Poseł PiS wyszedł na mównicę i puścił nagranie. Chodzi o sprawę Zbigniewa Ziobry
Dariusz Matecki, fot. Sejm RP/YouTube

Dariusz Matecki wszedł na sejmową mównicę z telefonem w ręku. Chwilę później na sali wybrzmiały słowa jednego ze współpracowników Donalda Trumpa. Chodziło o Zbigniewa Ziobrę i działania prowadzone wobec byłego ministra sprawiedliwości.

Edward Martin o sprawie Zbigniewa Ziobry. Padły mocne słowa

Sprawa Zbigniewa Ziobry od dłuższego czasu wywołuje polityczne emocje, ale najnowszy komentarz, który pojawił się w tej sprawie, nadał jej także międzynarodowy wymiar. Do sytuacji byłego ministra sprawiedliwości odniósł się Edward Martin, pełnomocnik Donalda Trumpa ds. ułaskawień. Amerykański prawnik w rozmowie z TV Republika bardzo ostro ocenił działania podejmowane wobec polityka Suwerennej Polski.

Martin przedstawił tę sprawę jako element szerszego zjawiska, które – jego zdaniem – nie dotyczy wyłącznie Polski. W jego opinii podobne mechanizmy były wcześniej stosowane wobec Donalda Trumpa. Amerykański prawnik mówił o wykorzystywaniu instytucji państwowych i systemu prawnego przeciwko przeciwnikom politycznym. W tym kontekście wskazywał właśnie na sytuację Ziobry.

Poseł PiS wyszedł na mównicę i puścił nagranie. Chodzi o sprawę Zbigniewa Ziobry
Zbigniew Ziobro, fot. Wojciech Olkusnik/East News

Pełnomocnik Donalda Trumpa ds. ułaskawień przypomniał również, że Ziobro jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny zajmował jedno z najważniejszych stanowisk w państwie. Jak podkreślał, spotkał się z nim kilka tygodni wcześniej i odebrał go jako człowieka zdecydowanego oraz świadomego swoich celów. Tym bardziej – jak wynikało z jego wypowiedzi – niepokoi go sposób, w jaki dziś przedstawiana jest sprawa byłego szefa resortu sprawiedliwości.

– Widzieć, jak jest on atakowany przez media, przez system sądowy i przez Tuska, to się wydaje niemożliwe. Niby niemożliwe, ale widzieliśmy właśnie, jak Trumpowi robili to samo – stwierdził Edward Martin w rozmowie z TV Republika.

Poseł PiS wyszedł na mównicę i puścił nagranie. Chodzi o sprawę Zbigniewa Ziobry
Donald Trump, fot. East News

W ocenie amerykańskiego prawnika działania wymierzone w Ziobrę mają charakter politycznego odwetu. Martin przekonywał, że czynności, które wcześniej były elementem standardowej pracy ministra sprawiedliwości, obecnie próbuje się przedstawiać jako przestępstwa. Użył przy tym wyjątkowo mocnego porównania.

– To wygląda jak sowiecki komunizm. Komunizm. Globalizm wrócił – ocenił Edward Martin w rozmowie z TV Republika.

Martin mówił także o szerszym kontekście politycznym w regionie. Wspomniał o sytuacji na Węgrzech i ocenił, że po jednych wyborach nowe władze miały odwrócić się od praworządności. Według niego sprawa Ziobry oraz sprawa Trumpa są ostrzeżeniem przed niebezpiecznym trendem, w którym mechanizmy prawne mogą być wykorzystywane do walki z przeciwnikami. Jak podsumował, przekaz ma być prosty: „nie lubimy cię, więc cię dopadniemy”.

Dariusz Matecki w Sejmie. Z mównicy mówił o Ziobrze i Trumpie

Dzień po tym, jak wywiad Edwarda Martina zaczął być szeroko komentowany, sprawa wróciła w Sejmie. W środę 17 czerwca do słów amerykańskiego prawnika odniósł się poseł Dariusz Matecki. Polityk wszedł na mównicę i od razu nawiązał do wypowiedzi pełnomocnika Donalda Trumpa ds. ułaskawień.

Matecki podkreślał, że słowa Martina nie pochodzą od polskiego polityka Prawa i Sprawiedliwości, lecz od osoby z bliskiego otoczenia prezydenta USA. W ten sposób chciał nadać wypowiedzi amerykańskiego prawnika szczególną wagę i pokazać, że sprawa Ziobry jest zauważana również poza Polską. Poseł wskazywał przy tym bezpośrednio na rząd Donalda Tuska oraz działania prokuratury.

– "To wygląda jak sowiecki komunizm". To są słowa o rządzie Donalda Tuska i działaniach nielegalnie przejętej Prokuratury Krajowej. Nie mówi tego polityk z Polski, polityk Prawa i Sprawiedliwości. Mówi to jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Donalda Trumpa, Edward Martin, pełnomocnik prezydenta USA do spraw ułaskawień. I niech w polskim sejmie wybrzmią jego słowa, to jest tylko fragment – powiedział Dariusz Matecki z mównicy sejmowej.

Po tych słowach poseł sięgnął po telefon. Włączył na nim nagranie z wypowiedzią Edwarda Martina, a następnie przystawił urządzenie do mikrofonu. W ten sposób na sali sejmowej wybrzmiał fragment rozmowy, w której amerykański prawnik mówił o wykorzystywaniu prokuratury i o osobach, które – według niego – stały się ofiarami tak zwanej wojny prawnej.

Sama forma wystąpienia Mateckiego była nietypowa, bo polityk nie ograniczył się do odczytania cytatu. Zdecydował się odtworzyć nagranie, aby posłowie mogli usłyszeć wypowiedź Martina bezpośrednio. W sejmowym wystąpieniu połączył sprawę Zbigniewa Ziobry z doświadczeniami Donalda Trumpa, wskazując, że w obu przypadkach – jego zdaniem – chodzi o podobny mechanizm politycznego nacisku.

Na sali puszczono nagranie. Matecki mówił o „hańbie”

Na nagraniu, które Dariusz Matecki odtworzył z telefonu, Edward Martin mówił o nadużywaniu narzędzi prokuratorskich oraz o działaniach wymierzonych w konkretne osoby. W jego wypowiedzi pojawił się także Donald Trump i polecenie, które – według Martina – miało dotyczyć pomocy ludziom dotkniętym działaniami prokuratury.

– Wykorzystywali uprawnienia prokuratury, aby straszyć, niszczyć i więzić ludzi. (...) Prezydent Trump powiedział – znajdźcie ludzi, którzy padli ofiarą wojny prawnej, którzy byli celem prokuratury i pomóżcie im w szczególności. Dlatego bardzo dobrze rozumiemy to, co widzimy w Polsce. Czy to w przypadku ministra Ziobro, czy dziennikarzy. Zdajemy sobie sprawę, że zrobili to Trumpowi, zrobili to jego rodzinie i stanowi to ogromne zagrożenie dla naszego wspólnego życia, dla wolności — mówił Edward Martin na nagraniu odtworzonym przez Dariusza Mateckiego w Sejmie.

Po odtworzeniu fragmentu Matecki ponownie zabrał głos. Poseł ocenił, że Martin dobrze zna mechanizmy, które – według niego – były stosowane wobec Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych. Następnie wskazał, że amerykański prawnik porównuje sytuację Trumpa do sprawy Zbigniewa Ziobry w Polsce.

W swoim komentarzu Matecki mówił o prześladowaniach i sugerował, że wobec byłego ministra sprawiedliwości działania podejmują osoby, które wcześniej miały być przez niego ścigane. Polityk zakończył wystąpienie bardzo mocnym stwierdzeniem, wskazując, że taki przekaz wychodzi poza polską politykę i trafia do opinii publicznej za granicą.

– To jest człowiek, który widział na własne oczy, w jaki sposób prześladowano – media, prokuratura, sądy, politycy – Donalda Trumpa. I dzisiaj porównuje wprost ministra Zbigniewa Ziobro do Donalda Trumpa, porównuje prześladowania Trumpa do prześladowań ministra Zbigniewa Ziobro w Polsce. Prześladowań z rąk ludzi, których ścigał. To jest hańba i taki przekaz idzie na cały świat – powiedział Dariusz Matecki z mównicy sejmowej.

Po tych słowach poseł zakończył wypowiedź i zszedł z mównicy. Jego wystąpienie było bezpośrednią reakcją na wywiad Edwarda Martina i wpisywało się w polityczny spór wokół sytuacji Zbigniewa Ziobry. W centrum tej wypowiedzi znalazło się porównanie działań wobec byłego ministra sprawiedliwości do tego, co — według współpracownika Donalda Trumpa – spotkało samego Trumpa i jego rodzinę.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji