Wałęsa narzeka na galopującą inflacje. Ujawnił, że musi dorabiać do emerytury

Lech Wałęsa w otwarty sposób skrytykował konflikt, który powstał w związku z KPO. Były prezydent narzeka również na aktualną sytuację międzynarodową, jak również ekonomiczno-gospodarczą, odnosząc się do galopującej inflacji. Przekazał, że odczuwa drożyznę, przez co musi dorabiać, bo z emerytury ciężko byłoby się utrzymać.
Lech Wałęsa jest znany z bezkompromisowego, a przede wszystkim kontrowersyjnego stylu wypowiedzi. Były prezydent Polski od wielu lat jest niezwykle aktywny w mediach, chętnie wypowiadając się na bieżące tematy, a także krytykując aktualny rząd.
W ostatnim wywiadzie opublikowanym na łamach Interii zdradził, że w czasie jego prezydentury głównym planem było wejście do Unii Europejskiej i NATO razem z Ukrainą i Białorusią. W swojej wypowiedzi podkreślił, że uzyskał zgodę samego Borysa Jelcyna.
- Tyle że o Polsce i Węgrzech mówiłem otwarcie, a o tamte państwa zabiegałem tajnie, budując międzynarodową koalicję. Bylibyśmy to w stanie z Borysem Jelcynem zrobić, ale zabrakło mi drugiej kadencji. Potem wszystko się zawaliło - przekazał.
W jego opinii Unia Europejska w aktualnym kształcie nie ma przyszłości. Przekazał, że organizacja, zamiast zgadzać się na kompromis z Polską, powinna się rozwiązać, a następnie stworzyć nową wspólnotę na podstawie Niemiec i Francji, ale już bez Polski i Węgier.
Wałęsa narzeka na inflacje. Musi dorabiać, bo inflacja zżera jego pokaźną emeryturę
Były prezydent wypowiedział się również na temat KPO i odwlekanej w czasie decyzji Komisji Europejskiej. Według niego, przez kilku niepoważnych polityków Polska traci miliardy euro. Wystosował niezwykle ciekawą propozycję.
- Proponuję, aby po zwycięstwie prawdziwej demokracji zabrać im majątki, aby spłacili długi, jakie nam narobili - powiedział na łamach Interii.
Lech Wałęsa nie odmówił wypowiedzi na temat inflacji, która osiągnęła najwyższy poziom od 24 lat. Były polityk podkreślił, że ciężko mu przetrwać w tak niekorzystnej rzeczywistości.
- Odczuwam ją boleśnie przy tej nędznej pensyjce jak każdy obywatel. Dlatego mimo swojego wieku muszę dorabiać, bo ciężko byłoby przeżyć - podkreślił były prezydent RP.
Warto podkreślić, że każdego miesiąca na jego konto wpływa ok. 5-6 tys. złotych emerytury.
Artykuły polecane przez Goniec.pl:
Władimir Putin odgraża się Zachodowi. Na celowniku Moskwy znajdą się nowe cele
Zachodniopomorskie: Cztery osoby podtrute tlenkiem węgla. W akcji straż i śmigłowce LPR
Źródło: Interia / SE.pl / Goniec.pl



































