Nie przyszedł na spotkanie z Karolem Nawrockim. Teraz musi się tłumaczyć. Zaskakująca przyczyna
Mateusz Morawiecki w ostrych słowach opisał zagrożenia, jakie – jego zdaniem – stoją dziś przed Polską. W programie „Gość Wydarzeń” mówił zarówno o polityce międzynarodowej, jak i o bieżących problemach państwa. Padły też wyjaśnienia dotyczące jego nieobecności na głośnym spotkaniu w Pałacu Prezydenckim.
- Bezpieczeństwo Polski a rola Europy Zachodniej
- Marginalizacja Polski i ryzyko handlowania interesami
- Nieobecność Morawieckiego u prezydenta i relacje z PiS
- Krytyka rządu Tuska i awarie w kluczowych sektorach
Bezpieczeństwo Polski a rola Europy Zachodniej
Były premier odniósł się do zmian, jakie zaszły w Unii Europejskiej od czasu rosyjskiej napaści na Ukrainę. Wskazywał, że architektura bezpieczeństwa nie może być oparta wyłącznie na relacjach z państwami europejskimi, ponieważ interesy poszczególnych krajów bywają rozbieżne. W jego ocenie Polska musi brać pod uwagę realne mechanizmy decyzyjne w Europie Zachodniej i to, kto faktycznie zasiada przy kluczowych stołach negocjacyjnych.
Morawiecki zarysował kontekst, w którym – mimo deklarowanego wsparcia dla Ukrainy – część europejskich stolic kieruje się przede wszystkim własną sytuacją gospodarczą i polityczną.

Marginalizacja Polski i ryzyko handlowania interesami
W „Gościu Wydarzeń” Mateusz Morawiecki mówił, że Polska może zostać odsunięta na bok w kluczowych rozmowach międzynarodowych. Jak relacjonował, był świadkiem wypowiedzi zachodnich przywódców sprzed lat.
– Byłem świadkiem jak kanclerz Niemiec, prezydent Francji, mówili bardzo otwarcie i głośno, że Ukraina nie ma szans się utrzymać, że za chwilę Kijów będzie zajęty przez Rosję w związku z tym wróćmy do business as usual – mówił Morawiecki.
Choć – jak zaznaczył – od 2022 roku zmieniły się rządy w Niemczech, a większość państw UE deklaruje dziś poparcie dla Ukrainy, jego zdaniem ryzyko dla Polski nie zniknęło.
– Jestem przekonany, że Europa Zachodnia, która jest w coraz trudniejszej sytuacji gospodarczej, ze względu przede wszystkim na zielony ład, ale nie tylko, będzie handlowała naszymi interesami w sytuacji, kiedy za stołem negocjacyjnym nie będzie Polski – stwierdził Morawiecki.
Najbardziej niebezpieczny scenariusz miałby zakładać negocjowanie przez państwa Europy Zachodniej powojennego ładu z Rosją bez realnego udziału Warszawy.
Nieobecność Morawieckiego u prezydenta i relacje z PiS
W trakcie rozmowy Morawiecki odniósł się również do spraw wewnętrznych. Zadeklarował, że pozostanie członkiem Prawa i Sprawiedliwości do końca swojej kariery politycznej. Podkreślał też, że utrzymuje bardzo dobre relacje z prezydentem, mimo że nie pojawił się na spotkaniu zwołanym w Pałacu Prezydenckim.
– Przyjąłem zaproszenie prezydenta, mamy bardzo dobre relacje, ale wspomniałem panu prezydentowi, że mam tego dnia zapowiedziane wcześniej spotkanie z mieszkańcami Dębicy i pan prezydent też doszedł do wniosku, że w takich okolicznościach warto, żeby mieszkańców nie zawodzić – wyjaśniał swoją absencję w “Gościu Wydarzeń”.
Jak zaznaczył, na spotkaniu z prezydentem obecni byli pozostali członkowie klubu parlamentarnego PiS.
Krytyka rządu Tuska i awarie w kluczowych sektorach
W ostatniej części rozmowy Morawiecki ostro skrytykował obecny rząd. Twierdził, że aparat państwowy nie działa prawidłowo w wielu kluczowych obszarach – od demografii, przez finanse ochrony zdrowia, po infrastrukturę. W emocjonalnej wypowiedzi odniósł się do sytuacji w Warszawie.
– W Ursusie, niedaleko stąd, w Warszawie umierają dwie osoby w swoim własnym mieszkaniu. Jest dramatyczna sytuacja i ta koalicja powinna się nazywać "Koalicją Awarii". Wiem, że ona ostatnio zmieniła nazwę z Platforma Obywatelska, PO, na KO, ale powinna zmienić na KA, Koalicja Awarii – mówił Mateusz Morawiecki.
Morawiecki wyliczał kolejne problemy, podkreślając:
– Jest awaria ciepła, awaria internetu, z KSeF-em sobie nie poradzili. Jest awaria na kolei. Mamy naprawdę potężne awarie i najwyraźniej obecny premier sobie z tym nie radzi.
Odniósł się także do mrozów i ich skutków, mówiąc:
– Zima zaskoczyła ten rząd. Jak najbardziej tak można powiedzieć, ale najsmutniejszym przejawem jest to, że 40 osób zmarło z zimna i myślę, że to jest dramatyczna sytuacja, z którą panie premier powinny się zmierzyć.
Były premier mówił również o awarii sieci ciepłowniczej w Trójmieście. Jego zdaniem reakcja władz była niewystarczająca.
– Ten rząd siedzi z założonymi rękami. Chowa głowę w piasek wobec poważnych problemów – mówił w programie. – Mamy gigantyczną awarię sieci ciepłowniczej i reakcję na tę awarię. Proszę poczytać sobie w internecie, co mówią mieszkańcy Trójmiasta, w bardzo dużym stopniu zwolennicy obecnej władzy (…) Rząd nie reaguje, rząd nie pomaga.
Zapytany o możliwe działania państwa w takich sytuacjach, Morawiecki wskazał na Wojska Obrony Terytorialnej, podkreślając ich rolę słowami:
– Powinny służby państwa pomagać, mamy tutaj do czynienia i z WOT-em, który jest służbą państwa. (...) Wojska Obrony Terytorialnej pomagały, one wręcz były ostatnią linią obrony, bez nich, krytykowanych Wojsk Obrony Terytorialnej, śnieg by zasypał ten rząd, bo by sobie w ogóle z tym nie poradzili – stwierdził Morawiecki.
