Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > W jakim celu generałowie z Pekinu pilnie jadą do NATO? Dr Raubo o "narzędziach deeskalacji"
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 21.03.2026 11:57

W jakim celu generałowie z Pekinu pilnie jadą do NATO? Dr Raubo o "narzędziach deeskalacji"

W jakim celu generałowie z Pekinu pilnie jadą do NATO? Dr Raubo o "narzędziach deeskalacji"
NATO może zawrzeć porozumienie z Chinami, fot. Adam Burakowski/East News

Delegacja Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej udaje się w przyszłym tygodniu do Brukseli na dwustronne rozmowy z przedstawicielami Unii Europejskiej oraz Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego. Będzie to rzadka okazja do bezpośrednich interakcji wojskowych na wysokim szczeblu, w obliczu narastającej rywalizacji technologicznej, rosnącego zaangażowania Europy w Azji oraz przedłużającej się wojny w Ukrainie. Doktor Jacek Raubo przeanalizował w rozmowie z naszym portalem potencjalne drugie dno zbliżającego się spotkania.

  • Głównym celem delegacji z Pekinu jest próba rozbudowy bezpośrednich kanałów komunikacji, które są kluczowe w zarządzaniu nagłymi kryzysami międzynarodowymi
  • Spotkanie posłuży stronom do „zbadania gruntu” w obliczu rosnącej niepewności związanej z wdrażaniem przełomowych technologii militarnych na współczesnym polu walki
  • Wizyta ma stanowić sygnał udowadniający stabilność chińskiego systemu dowodzenia po serii głośnych dymisji najwyższych rangą dowódców

Potrzeba komunikacji w dobie technologicznego wyścigu

Wizyta w kwaterach głównych NATO i instytucjach obronnych UE, takich jak Europejska Służba Działań Zewnętrznych, przypada na okres zamrożenia wielu formatów dialogu pomiędzy Pekinem a Zachodem. Wznowienie kontaktów na linii wojsko-wojsko jest postrzegane jako kluczowy krok w zapobieganiu przypadkowym incydentom kinetycznym. Doktor Jacek Raubo, oceniając motywacje władz w Pekinie, zwraca uwagę na potrzebę ustrukturyzowania tych relacji.

— Spekulując, można wskazać, że jednym z celów wizyty przedstawicieli Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej może być zasygnalizowanie woli rozbudowy kanałów komunikacji. Szczególnie niezbędnych w przypadkach kryzysów międzynarodowych, gdy oprócz przestrzeni stricte dyplomatycznej ważne są także relacje wojskowe. Ze strony chińskiej może się to wiązać również z sygnalizacją woli stworzenia formatów do dyskusji szczegółowych, które odnoszą się do różnych sektorów obronności.

Nowe formaty militarnej dyskusji są obecnie koniecznością ze względu na błyskawiczny rozwój autonomicznych systemów bezzałogowych, militarnego zastosowania sztucznej inteligencji czy systemów hipersonicznych. Obie strony zdają sobie sprawę z ryzyka błędnej kalkulacji w przypadku braku elementarnej transparentności. Dr Raubo kładzie nacisk na ten konkretny aspekt rywalizacji:

— Zauważmy, że Zachód i Chiny muszą mierzyć się z pewną niepewnością, jeśli chodzi o dynamikę przeobrażeń współczesnego pola walki pod kątem sięgania po szereg nowych i przełomowych technologii. Prędzej czy później wojskowi obu umownych stron muszą spróbować dokonać pewnego zbadania gruntu i to właśnie w kontekście rozmów osobistych.

NATO w Indopacyfiku i poszukiwanie narzędzi deeskalacji

Dokumenty strategiczne NATO przyjęte podczas ostatnich szczytów w Madrycie i Wilnie oficjalnie zdefiniowały politykę zagraniczną i zbrojenia Chińskiej Republiki Ludowej jako systemowe wyzwanie dla bezpieczeństwa sojuszu. W odpowiedzi na to bezprecedensowe stanowisko, delegacja z Pekinu z pewnością będzie dążyć do złagodzenia zachodniej narracji i wybadania nastrojów wśród europejskich sojuszników, o czym wspomina dr Raubo.

— Co więcej, należy spodziewać się prób dyskusji i to nawet tej kuluarowej odnoszącej się do wizerunku Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej jako wyzwania dla poszczególnych państw, ale też chociażby w kontekście NATO. Zauważmy, że część państw z Europy i nie mówiąc o Ameryce Północnej wprost wskazuje, że ma interesy w Indopacyfiku i pojawia się tam z własnymi jednostkami wojskowymi, okrętami czy samolotami.

Wzrost aktywności państw takich jak Francja, Wielka Brytania czy Niemcy na wodach azjatyckich budzi wyraźny opór Chin. Europejscy partnerzy regularnie przeprowadzają tam morskie operacje w ramach wolności żeglugi i zacieśniają więzi z regionalnymi sąsiadami Pekinu, co stwarza ryzyko fizycznych konfrontacji na morzu i w powietrzu.

— Punktem odniesienia, przede wszystkim w kooperacji z partnerami takimi jak Australia, Republika Korei, Japonia itd., zawsze jest sprawa chińskich zbrojeń i ich aktywności wojskowej. Władze w Pekinie mogą więc próbować szukać narzędzi do deeskalacji i unikania kryzysów, także jak wspomniano w formatach relacji wojskowych.

Komunikat o stabilności po czystkach i globalne bezpieczeństwo

Poza celami stricte negocjacyjnymi, wysłanie delegacji wojskowej do Europy pełni funkcję komunikatu wizerunkowego kierowanego na zewnątrz przez chiński aparat państwowy. Ostatnie lata przyniosły głośne dymisje i zniknięcia wysokich rangą oficerów, w tym dowódców strategicznych Sił Rakietowych oraz byłego ministra obrony Li Shangfu, co wzbudziło wątpliwości wywiadów państw zachodnich co do pełnej spójności aparatów siłowych w Chinach. Odnosząc się do tego wątku, dr Raubo wskazuje na próbę manifestacji siły.

— Można jeszcze dodać, że takie wizyty mogą być pewnym sygnałem o stabilności władzy nad Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą i ogólnej stabilności w jej systemie dowodzenia. Pamiętając o niedawnych turbulencjach wokół kilku kluczowych dowódców w Chinach, którzy przede wszystkim byli powiązani z Centralną Komisją Wojskową.

Mimo fundamentalnych różnic w kwestii praw człowieka, nieuczciwych praktyk handlowych czy wspierania rosyjskiej machiny wojennej przez chiński sektor zbrojeniowy, europejscy i amerykańscy decydenci widzą pragmatyczną potrzebę utrzymywania kontaktu z Pekinem. Dr Raubo jednoznacznie podsumowuje znaczenie przyszłotygodniowych rozmów z perspektywy stabilności globalnego porządku:

— Tak czy inaczej, wszelkie tego rodzaju spotkania należy ocenić pozytywnie i traktować w kategorii okazji do tworzenia szeregu narzędzi budowy zaufania w wysoce niestabilnej sytuacji międzynarodowej. W końcu współcześnie nie można widzieć stabilizacji bez strony chińskiej i to niezależnie czy mowa o Indopacyfiku, czy nawet Ukrainie.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji