Trump żąda wsparcia NATO w Cieśninie Ormuz. Polski generał punktuje błędy Waszyngtonu
Donald Trump wezwał sojuszników z NATO do zabezpieczenia Cieśniny Ormuz, ostrzegając przed kryzysem w relacjach transatlantyckich. Amerykańskie żądania spotkały się z krytyką gen. Tomasza Drewniaka, który w rozmowie z „Faktem” wytyka USA brak konsultacji. Ta sytuacja stawia Europę przed trudnym wyborem między bezpieczeństwem energetycznym a lojalnością wobec Waszyngtonu.
- Trump stawia ultimatum sojusznikom z NATO
- Gen. Drewniak krytykuje brak amerykańskich konsultacji
- Gospodarcze skutki blokady szlaku handlowego
- Warunki współpracy i wymogi operacyjne
Trump stawia ultimatum sojusznikom z NATO
Donald Trump domaga się od państw NATO aktywnego udziału w ochronie szlaków na Bliskim Wschodzie. W rozmowie z „Financial Times” stwierdził:
„Jeśli nie będzie odpowiedzi albo odpowiedź będzie negatywna, myślę, że to będzie bardzo złe dla przyszłości NATO”.
Prezydent podkreśla, że Europa czerpie energię z tego regionu, więc powinna współfinansować jego bezpieczeństwo. Podczas lotu Air Force One zaznaczył, że USA wspierają sojuszników na Ukrainie, mimo że „to nas nie dotyczy”.
„Żądam, aby te kraje przybyły i chroniły swoje terytorium, bo to jest ich terytorium” – mówił Trump do dziennikarzy.
Według Białego Domu trwają już rozmowy z około siedmioma państwami w sprawie powołania międzynarodowej koalicji morskiej.
Gen. Drewniak krytykuje brak amerykańskich konsultacji
Były inspektor Sił Powietrznych gen. bryg. pil. rez. Tomasz Drewniak ocenił, że działania USA naruszają zasady partnerstwa. W wywiadzie dla „Faktu” wojskowy stwierdził wprost:
„Amerykanie z nikim tego nie skonsultowali, nie liczyli się z konsekwencjami”.
Zdaniem generała Waszyngton przygotował operację z Izraelem w tajemnicy, stawiając sojuszników przed faktem dokonanym. Drewniak uważa, że NATO zostało zaskoczone skalą napięcia w Iranie oraz brakiem jasnych celów misji.
„Prezydent Trump sobie sam ugotował ten obiad, a teraz nas wszystkich zaprasza do stołu” – ocenił ekspert.
Według niego brak wcześniejszej komunikacji na szczeblu ONZ uniemożliwił państwom europejskim przygotowanie się do militarnej i gospodarczej eskalacji w regionie Zatoki Perskiej.
Gospodarcze skutki blokady szlaku handlowego
Blokada Cieśniny Ormuz przez Iran uderza w globalny rynek, gdyż przechodzi przez nią 20% światowego transportu ropy. Doniesienia o minowaniu terenu i atakach na statki powodują gwałtowne wahania cen surowców. Trump argumentuje, że USA posiadają własne złoża i nie potrzebują ropy z tego regionu, jednak angażują się tam dla dobra sojuszników.
Gen. Drewniak zauważył, że brak informacji o operacji uniemożliwił Europie reakcję na podwyżki paliw.
„Nie jest to uczciwe w stosunku do Europy, do NATO, że na początku nas się nie informowało […] a teraz kiedy jest kłopot, to mówi się nam 'pomóżcie'” – podsumował generał.
Destabilizacja tego kluczowego wąskiego gardła morskiego stanowi realne zagrożenie dla stabilności ekonomicznej Unii Europejskiej.
Warunki współpracy i wymogi operacyjne
Ewentualne zaangażowanie sił NATO wymaga, według generała, natychmiastowego wyjaśnienia zasad współpracy. Wojskowy podkreśla, że z punktu widzenia operacyjnego nie można wysłać jednostek bez wspólnego systemu dowodzenia i łączności.
„Jeżeli Donald Trump chce, żeby się tam pojawiły siły NATO, to siadamy do stołu i ustalamy zasady gry” – zadeklarował Drewniak w rozmowie z „Faktem”.
Podkreślił on, że wysłanie okrętów czy samolotów to poważna operacja wojskowa, która musi mieć jasno zdefiniowany poziom komunikacji między partnerami.
Bez ustalenia strategii zakończenia konfliktu i struktury dowodzenia, europejskie wsparcie może okazać się nieskuteczne. Konieczne jest wypracowanie kompromisu opartego na wzajemnym szacunku, a nie jednostronnych żądaniach Waszyngtonu.