Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Trump starł się z reporterką. Wymowna reakcja prezydenta USA
Weronika Cibor
Weronika Cibor 29.11.2025 14:49

Trump starł się z reporterką. Wymowna reakcja prezydenta USA

Trump starł się z reporterką. Wymowna reakcja prezydenta USA
Fot. KAPiF

Wystarczyło jedno pytanie o odpowiedzialność administracji Bidena za wjazd sprawcy strzelaniny w Waszyngtonie, by w Mar-a-Lago zrobiło się naprawdę gorąco. Prezydent USA przerwał odpowiedź i… przeszedł do ataku. Co dokładnie padło, skąd ten wybuch i jakie są fakty o weryfikacji Afgańczyków po ewakuacji z Kabulu? To nie jest prosta historia — i właśnie dlatego warto ją opowiedzieć do końca.

Pytanie, które zapaliło lont

Czwartkowe spotkanie z prasą (28 listopada) miało dotyczyć śledztwa po strzelaninie nieopodal Białego Domu. Dziennikarka przypomniała, że w 2021 r. służby USA zapewniały o „dokładnej weryfikacji” Afgańczyków ewakuowanych po upadku Kabulu — i zapytała, dlaczego wina ma leżeć po stronie Bidena. 

Prezydent zareagował ostro, przerywając: „Bo ich wpuścili”. A potem poszedł o krok dalej, rzucając w stronę reporterki obelgą, która natychmiast obiegła media i trafiła do serwisów wideo. TVN24 zebrał sekwencję zdarzeń wraz z nagraniem ze spotkania, pokazując też, że sprawa od razu przerodziła się w spór o politykę migracyjną i standardy debaty publicznej.

Co to może oznaczać?

Co wiemy, a co politycy chcą, byśmy „wiedzieli”

Z faktów: podejrzany, Rahmanullah Lakanwal (29 l.), przyjechał do USA 8 września 2021 r. w ramach „Operation Allies Welcome” — programu przesiedleń dla współpracowników Amerykanów po ewakuacji z Afganistanu (czyli rządowego mostu powietrznego i szybkiej ścieżki relokacji po upadku Kabulu). Reuters podaje, że azyl przyznano mu 23 kwietnia 2025 r., już za administracji Trumpa. To właśnie ta kolizja dat rozpaliła spór: Republikanie mówią o „dziurawej weryfikacji Bidena”, krytycy odpowiadają, że decyzje azylowe i kontrole były później weryfikowane przez nowe władze. 

Tymczasem śledczy zarzucają Lakanwalowi zabójstwo żołnierki Gwardii Narodowej Sarah Beckstrom i ciężkie zranienie drugiego żołnierza; prezydent nazwał atak „aktem terroru” i zapowiedział przegląd zezwoleń imigracyjnych.

Co będzie dalej?

Polityka emocji ma swoją cenę

To nie pierwszy raz, gdy Trump idzie na zwarcie z reporterkami — tydzień wcześniej publicznie szydził z dziennikarki „NYT”, a na innym nagraniu uciszał pytającą jak niesforne dziecko. Efekt? Zwolennicy widzą „szczerość”, reszta — erozję standardów. Po stronie konkretów zostają jednak daty i dokumenty, a te są upierdliwe dla każdej narracji: program przesiedleń uruchomił Biden, ale część kluczowych decyzji zapadła już w 2025 r. 

Gdy więc politycy przerzucają się winą, śledztwo toczy się własnym trybem, a urzędnicy szykują przegląd zezwoleń i procedur. Kulisy? Według kuluarowych doniesień republikańscy doradcy są zachwyceni „klipem dnia”, choć prywatnie przyznają, że każda taka scena cementuje frontową wojnę z mediami i utrudnia rozmowę o realnych poprawkach do systemu weryfikacji. Brutalna prawda kampanii: krzyk słychać dalej niż przypis w raporcie.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Dach
Do 31 stycznia i ani dnia dłużej. Polacy muszą to zgłosić albo narażą się na grzywnę
Donald Trump
Trump pilnie zabrał głos ws. Iranu. "USA są gotowe". To może zmienić wszystko
Donald Trump
Wielka wpadka Trumpa. Kartka od Rubio nie miała ujrzeć światła dziennego
None
"Prywatnie Trump jest zupełnie inny". Specjalista o medialnym wizerunku prezydenta USA
Przełom na linii Waszyngton–Bogota: Trump zaprasza Petro do Białego Domu
Donald Trump rozmawiał z prezydentem Kolumbii. To przełom
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić