Karol Nawrocki przerwał milczenie ws. azylu dla Ziobry. Tusk nie będzie zadowolony
Karol Nawrocki zabrał głos w sprawie, która od kilku dni elektryzuje polską opinię publiczną. Podczas wizyty w Londynie prezydent odniósł się do kontrowersyjnego ruchu Budapesztu, nie szczędząc przy tym gorzkich słów pod adresem rządu w Warszawie.
- Budapeszt jako suwerenna przystań
- Krytyka reform Waldemara Żurka
- Bariery dla sprawiedliwego procesu
- Strategia medialna zza granicy
Budapeszt jako suwerenna przystań
Podczas oficjalnej wizyty w Wielkiej Brytanii prezydent Karol Nawrocki skomentował decyzję Węgier o przyznaniu azylu politycznego Zbigniewowi Ziobrze. Wypowiadając się dla mediów przed siedzibą brytyjskiego premiera, uznał on ten krok za autonomiczną decyzję suwerennego państwa. Nawrocki stwierdził wprost:
„To jest bardziej pytanie do pana premiera Wiktora Orbana. Taką decyzję podjęło państwo węgierskie, ma prawo ją podjąć i taka decyzja zapadła”.
Głowa państwa podkreśliła również, że oczekuje od wspólnoty międzynarodowej oraz gabinetu Donalda Tuska uszanowania tego rozstrzygnięcia.
„Myślę, że kraje europejskie, a szczególnie polski rząd, będą ją respektować” – dodał prezydent.
Krytyka reform Waldemara Żurka
Prezydent wykorzystał sytuację do ostrej krytyki obecnej sytuacji politycznej w Polsce, oskarżając rząd o niszczenie fundamentów państwa. W swojej wypowiedzi Nawrocki nie gryzł się w język, oceniając działania większości parlamentarnej jako bezprawne.
„Mamy sytuację w Polsce, w której ustrój państwa jest w istocie demolowany przez wiele decyzji dzisiejszej większości parlamentarnej i dzisiejszego rządu. Konstytucja jest łamana” – oświadczył prezydent.
Szczególną uwagę poświęcił on zmianom w sądownictwie wprowadzonym przez ministra Waldemara Żurka, które określił mianem „pozakonstytucyjnej zmiany systemu losowania sędziów”. Tak sformułowane tezy uderzają bezpośrednio w wiarygodność obecnej reformy wymiaru sprawiedliwości.
Bariery dla sprawiedliwego procesu
Kolejnym argumentem podniesionym przez prezydenta była niemożność uzyskania przez polityków opozycji rzetelnego osądzenia przed polskimi trybunałami. Nawrocki publicznie podał w wątpliwość bezstronność sądów pod nowym kierownictwem resortu sprawiedliwości.
„Są w Polsce osoby, które nie mogą liczyć na sprawiedliwy proces” – stwierdził jednoznacznie podczas konferencji w Londynie.
Słowa te padły w kontekście działań prokuratury, która planuje postawić Zbigniewowi Ziobrze aż 26 zarzutów karnych związanych z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Zdaniem prezydenta, obecne mechanizmy prawne w kraju zostały upolitycznione do stopnia, który uzasadnia obawy uciekającego przed wymiarem sprawiedliwości polityka.
Strategia medialna zza granicy
Choć prezydent broni prawa Węgier do przyznania azylu, podkreślił jednocześnie, że sam nigdy nie zdecydowałby się na taki krok. Nawiązując do własnego patriotyzmu, Nawrocki zadeklarował:
„Nie opuściłbym [Rzeczypospolitej], bo jestem historykiem i wiem, że polski system był łamany także przez komunistów po roku 1945”.
Tymczasem Zbigniew Ziobro zamierza aktywnie korzystać z wolności uzyskanej w Budapeszcie, uruchamiając własny kanał w serwisie YouTube. Polityk zapowiedział ofensywę informacyjną, w ramach której będzie punktował działania polskiego rządu przed zagranicznymi dziennikarzami. Taka aktywność byłego ministra sprawiedliwości zza granicy może stać się dla obecnej władzy poważnym problemem wizerunkowym na arenie międzynarodowej.