Republikanie odwracają się od Trumpa? Analityk: "Niewiadomych jest bardzo dużo"
To rzadki moment, gdy partyjna dyscyplina w Partii Republikańskiej pękła w tak kluczowej sprawie. W czwartek, 8 stycznia 2026 roku, amerykański Senat zadał Donaldowi Trumpowi dotkliwy cios polityczny, opowiadając się za ograniczeniem jego swobody w prowadzeniu operacji militarnych w Wenezueli.
- Senat zaawansował rezolucję 52-47, z pięcioma republikanami przeciw linii Trumpa
- Rezolucja wymusza zgodę Kongresu na dalsze operacje militarne w Wenezueli
- Republikanie: Susan Collins, Josh Hawley, Lisa Murkowski, Rand Paul, Todd Young
Tło kryzysu w Wenezueli i działań USA
Kryzys w Wenezueli eskalował w ostatnich latach, głównie za sprawą rządów Nicolása Maduro, oskarżanego przez USA o "narco-terroryzm" i łamanie praw człowieka. W styczniu 2026 roku doszło do dramatycznej operacji amerykańskich sił specjalnych, które w nocnym rajdzie na Caracas porwały Maduro i jego żonę Cilię Flores. Prezydent Trump określił to jako "operację policyjną" mającą na celu wsparcie prawa, ale nie poinformował o niej Kongresu z wyprzedzeniem, argumentując ryzykiem przecieków.
Po aresztowaniu Maduro, Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone "zarządzają" Wenezuelą do czasu uporządkowanej transformacji. Zapowiedział też, że amerykańskie firmy naftowe przejmą kontrolę nad infrastrukturą naftową tego kraju. Te ogłoszenia wywołały obawy wśród części polityków o możliwość długoterminowego zaangażowania wojskowego.
Jakie mogą być tego skutki? Wypowiedział się dla nas w tej sprawie Radosław Pyffel, ekspert ds. geopolityki i autor podcastu poświęconego polityce międzynarodowej - według niego wszystko zależy od planu, którego… może nie być:
- Pojawia się jednak zasadnicza kwestia: jaki jest scenariusz i jaki jest plan na ustabilizowanie sytuacji na miejscu? Czy będzie to próba dogadania się z ludźmi Maduro, jakiś rodzaj porozumienia, czy raczej dyktowanie warunków? I kluczowe pytanie: czy druga strona w ogóle się na to zgodzi oraz w którą stronę sytuacja będzie ewoluować? Innymi słowy, czy Donald Trump będzie w stanie zapanować nad tamtejszymi złożami ropy i przeprowadzić plan restrukturyzacji? Moim zdaniem niewiadomych jest tu bardzo dużo, ponieważ na razie niezwykle trudno domyślić się, jakie są dalsze plany administracji Trumpa. W związku z tym komentowanie bez znajomości konkretnego planu jest problematyczne, tym bardziej że mam wrażenie, iż taki plan po prostu nie istnieje - powiedział.

Szczegóły rezolucji i głosowania w Senacie
Rezolucja, oparta na War Powers Act z 1973 roku, została wprowadzona przez senatorów z obu partii, w tym Republikanina Randa Paula oraz Demokratów Tima Kaine'a, Adama Schiffa i Chucka Schumera. Dokument zabrania prezydentowi prowadzenia "działań wojennych" (hostilities) w Wenezueli bez wyraźnej zgody Kongresu, takiej jak deklaracja wojny lub specyficzna autoryzacja użycia sił zbrojnych.
Głosowanie proceduralne 8 stycznia 2026 roku miało na celu wyprowadzenie rezolucji z komisji i skierowanie jej na posiedzenie plenarne. Wynik 52-47 oznaczał, że wszyscy Demokraci poparli miarę, a do nich dołączyło pięciu Republikanów. To minimalna większość potrzebna do zaawansowania (wymagane 51 głosów).
Prezydent Trump ostro skrytykował głosujących Republikanów na swojej platformie Truth Social, stwierdzając, że "nie powinni nigdy więcej być wybierani do urzędu" i że podważają bezpieczeństwo narodowe.
Rebelia w Senacie – kim są "niepokorni" Republikanie?
Na czele buntu stanął senator Rand Paul z Kentucky, znany ze swoich libertariańskich poglądów i konsekwentnego sprzeciwu wobec zagranicznych interwencji. Paul od miesięcy ostrzegał, że administracja Trumpa prowadzi kraj ku „kosztownej awanturze” w Ameryce Południowej, ignorując konstytucyjny obowiązek uzyskania zgody Kongresu na wypowiedzenie wojny.
Do Paula dołączyły dwie umiarkowane senatorki – Susan Collins z Maine i Lisa Murkowski z Alaski. Obie od dawna krytykują Trumpa za „rządzenie dekretami” i omijanie kontroli parlamentarnej. W tym przypadku uznały, że brak przejrzystości w operacji przeciwko Maduro przekroczył dopuszczalne granice. Collins w oficjalnym oświadczeniu podkreśliła, że jej głos to reakcja na sugestie prezydenta o pozostaniu wojsk USA w Wenezueli na stałe, by „zarządzać” tamtejszą ropą.
Największym zaskoczeniem są głosy Todda Younga z Indiany oraz Josha Hawleya z Missouri. Hawley, kojarzony dotąd z lojalnością wobec Trumpa, stwierdził, że choć popiera uderzenie w kartel Maduro, to nie zgadza się na wysyłanie tam regularnej armii (boots on the ground). Young z kolei argumentował, że interwencjonizm jest sprzeczny z hasłem „America First”, które zakładało kończenie, a nie zaczynanie nowych konfliktów zbrojnych.
Co dalej z rezolucją? Ekspert o poparciu wobec Donalda Trumpa
Mimo że czwartkowe głosowanie było jedynie proceduralne, otwiera ono drogę do ostatecznego przyjęcia rezolucji w przyszłym tygodniu. Jeśli tak się stanie, dokument trafi do Izby Reprezentantów. Tam sytuacja jest trudniejsza dla przeciwników Trumpa, ponieważ Republikanie mają tam stabilną większość, a wielu kongresmenów obawia się gniewu prezydenta i jego wyborców przed zbliżającymi się wyborami.
Nawet jeśli rezolucja przejdzie przez obie izby Kongresu, Donald Trump niemal na pewno ją zawetuje. Do odrzucenia weta potrzeba większości dwóch trzecich głosów, co przy obecnym układzie sił wydaje się mało prawdopodobne. Niemniej jednak, czwartkowe wydarzenie pokazuje, że w amerykańskim systemie politycznym zaczynają pojawiać się pierwsze silne hamulce dla nowej, agresywnej polityki zagranicznej 47. prezydenta USA.
Radosław Pyffel zabrał głos w sprawie nastrojów w USA względem postaci Donalda Trumpa:
- Jeśli chodzi o politykę wewnętrzną w USA, sondaże pokazują, że notowania Trumpa spadają. Z drugiej strony amerykańskie społeczeństwo wydaje się akceptować styl, który dla obcokrajowców, w tym Europejczyków, bywa niezrozumiały. Trump został przecież wybrany na prezydenta po raz drugi i zaliczył spektakularny powrót. W tym kontekście kluczowe będą tegoroczne wybory midterm do Kongresu. To one pokażą, na ile Amerykanom rzeczywiście podoba się ten kierunek - oznajmił w rozmowie z Gońcem.
Źródło: Goniec.pl