Żart Trumpa wywołał oburzenie. Niezadowolona nawet Melania
Prezydent USA Donald Trump nigdy nie zaspokoił swoich aktorskich marzeń. Chociaż w filmach nierzadko grał samego siebie, to w rzeczywistości wciela się w inne role - tym razem padło na… transpłciową osobę podczas podnoszenia ciężarów.
- Trump podczas spotkania z Republikanami w Waszyngtonie zaprezentował parodię transpłciowego sztangisty,
- Prezydent przyznał, że jego żona Melania "nienawidzi", gdy to robi,
- Zwolennicy Demokratów oskarżają go o dyskryminację osób transpłciowych.
Renesans aktorskich inklinacji Donalda Trumpa
We wtorek 6 stycznia 2026 roku podczas spotkania z członkami Partii Republikańskiej w Kennedy Center w Waszyngtonie Donald Trump zdecydował się na kontrowersyjne przedstawienie. Prezydent USA zaprezentował zebranym parodię transpłciowego sportowca biorącego udział w zawodach w podnoszeniu ciężarów.

Trump najpierw udawał kobietę walczącą z podnoszeniem sztangi, wydając sapania i jęki. Następnie pokazał, jak według niego wygląda "osoba po tranzycji", która bez wysiłku podnosi ten sam ciężar. Całe przedstawienie wywołało salwy śmiechu wśród zebranych republikanów.
Zanim przystąpił do parodii, prezydent przyznał, że jego żona, pierwsza dama Melania Trump, kategorycznie nie aprobuje tego rodzaju zachowań. "Moja żona nienawidzi, gdy to robię. Jest bardzo elegancką osobą" - powiedział Trump. “Powiedziała mi: 'To nie jest prezydenckie'. Ale ja odpowiedziałem: ”Jednak zostałem prezydentem'".
Reakcje polityków i celebrytów: Od śmiechu do oburzenia
Organizacja GLAAD, zajmująca się prawami LGBTQ+, oskarżyła Trumpa o "naigrywanie się z transpłciowych osób" i promowanie dyskryminacji. W oświadczeniu stwierdzili, że takie gesty pogłębiają uprzedzenia i mogą prowadzić do wzrostu przemocy wobec mniejszości. Podobnie wypowiedział się dziennikarz Ed Krassenstein na platformie X, nazywając to "upokarzaniem kobiet i społeczności trans".
Z drugiej strony, zwolennicy Trumpa chwalą go za "odwagę w mówieniu prawdy". Na X, konto Republicans against Trump zostało sparodiowane przez AOC Parody, które broniło Trumpa, twierdząc, że to tylko ilustracja "eliminacji transpłciowości dla wszystkich". Inni republikanie, jak ci obecni na spotkaniu, klaskali, widząc w tym obronę "uczciwości w sporcie".
Komentarze płynęły też z zagranicy. Jerusalem Post donosi o krytyce w kontekście globalnych batalii prawnych o prawa trans, podkreślając, że Trump "wywołał falę oburzenia". Nawet w Australii, Sky News relacjonowało wydarzenie jako "zabawne", ale z nutą kontrowersji.
Parodia wpisuje się w politykę administracji Trumpa
Parodia prezydenta to tylko wierzchołek góry lodowej anty-transpłciowej polityki administracji Trumpa. 5 lutego 2025 r. podpisał rozporządzenie wykluczające transpłciowe kobiety z zawodów sportowych kobiet w szkołach i sporcie finansowanym przez państwo.
Już 27 stycznia 2025 r. przywrócił zakaz służby wojskowej dla osób transpłciowych – Sąd Najwyższy 6 maja 2025 r. pozwolił go egzekwować. Od 20 stycznia 2025 r. paszporty uznają wyłącznie płeć biologiczną przy urodzeniu (potwierdzone przez Sąd Najwyższy 6 listopada 2025 r.). Wiosną 2025 r. urzędnicy konsularni zaczęli traktować niezgodność płci we wniosku wizowym jako oszustwo – grozi to dożywotnim zakazem wjazdu do USA.
Według szacunków UCLA z 2025 r. w Stanach żyje ponad 2,8 mln osób transpłciowych (ok. 1% populacji 13+). W kampanii 2024 republikanie wydali blisko 215 mln dolarów na reklamy, przekonując, że największym zagrożeniem dla kobiet jest udział transpłciowych osób w sporcie.
Źródło: Goniec