Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Świat > Trump ma problem. Sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli
Amelia Konopnicka
Amelia Konopnicka 05.04.2026 12:31

Trump ma problem. Sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli

Trump ma problem. Sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli
Fot. Shutterstock

John Bolton, były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego ocenia, że po doniesieniach o zestrzeleniu amerykańskich samolotów nad Iranem prezydent USA zaczął nerwowo szukać sposobu, by ogłosić sukces i jak najszybciej zamknąć temat wojny. Czy Donald Trump naprawdę kontroluje kryzys, który sam pomógł rozpędzić? 

  • John Bolton o Trumpie - po zestrzeleniu maszyn skończyła się narracja o pełnej kontroli
  • Biały Dom wysyła sprzeczne sygnały. Sojusznicy patrzą, rynki też
  • „Wpadł w panikę” - najmocniejszy zarzut Boltona uderza w samo centrum tej historii

John Bolton o Trumpie - po zestrzeleniu maszyn skończyła się narracja o pełnej kontroli

Jeszcze niedawno Donald Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone mają nad Iranem przewagę i sytuacja zmierza w dobrą stronę. Jednak po pojawieniu się informacji o zestrzeleniu amerykańskiego F-15E i A-10, obraz „pełnej kontroli” zaczął się sypać.

John Bolton o Trumpie nie mówi jak przypadkowy komentator z zewnątrz. To człowiek, który siedział z nim przy stole decyzyjnym i dziś otwarcie sugeruje, że po wojskowych stratach prezydent USA nie wygląda na lidera prowadzącego konsekwentną strategię, lecz na polityka szukającego awaryjnego wyjścia. I to dopiero otwiera najważniejsze pytanie - czy Waszyngton ma jeszcze plan, czy już tylko komunikację kryzysową.

Biały Dom wysyła sprzeczne sygnały. Sojusznicy patrzą, rynki też

Kłopot w tym, że z Waszyngtonu płyną komunikaty, które trudno poskładać w jedną linię. Z jednej strony Trump mówił o szybkim zakończeniu operacji i możliwości wyjścia z Iranu „dość szybko”. Z drugiej - wracał do ostrych gróźb wobec Teheranu, w tym dotyczących infrastruktury i szlaku przez Cieśninę Ormuz. Taka mieszanka zwykle źle wygląda w telewizji, a jeszcze gorzej w dyplomacji.

To właśnie tu krytyka Boltona robi się politycznie groźna. Bo nie uderza tylko w styl Trumpa, ale w samą wiarygodność amerykańskiego przywództwa. A to prowadzi nas do sedna - najmocniejszego zarzutu, jaki padł pod adresem Trumpa.

„Wpadł w panikę” - najmocniejszy zarzut Boltona uderza w samo centrum tej historii

Powołując się na wypowiedzi byłego doradcy, cytujemy ocenę, że Trump „wpadł w panikę”. W języku polityki bezpieczeństwa taki zarzut oznacza coś bardzo konkretnego - że po pierwszym twardym zderzeniu z kosztami wojny prezydent nie szuka najlepszego rozwiązania, tylko najszybszego politycznego lądowania. 

Bolton idzie jeszcze dalej, sugerując, że Trump chce znaleźć sposób, by ogłosić zwycięstwo i zakończyć walki, zanim bilans tej operacji będzie dla niego jeszcze bardziej obciążający.

Niezależnie od oceny samego Boltona, fakty są niewygodne dla Białego Domu - amerykańskie maszyny zostały strącone, wojna przestała wyglądać jak szybka demonstracja siły, a prezydent wysyłał w ostatnich dniach sygnały, które trudno uznać za spójne.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji