Trener reprezentacji Ukrainy nie podał ręki Janowi Urbanowi. Jest reakcja selekcjonera
Nieudany występ reprezentacji Polski zakończył się porażką 0:2 z Ukrainą w meczu towarzyskim we Wrocławiu. Po spotkaniu nie brakowało jednak emocji także poza boiskiem, a uwagę obserwatorów zwróciła sytuacja z udziałem Jana Urbana i nowego selekcjonera Ukraińców Andrei Maldery.
Biało-Czerwoni przegrali z Ukrainą
Dla reprezentacji Polski potyczka z Ukrainą była pierwszym występem po nieudanych barażach o awans na mundial w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Spotkanie we Wrocławiu szybko jednak pokazało, że problemy kadry pozostają nierozwiązane. Biało-Czerwoni przegrali z Ukrainą 0:2, a po końcowym gwizdku z trybun dało się słyszeć gwizdy.
Polacy dobrze rozpoczęli mecz, ale z biegiem czasu wyraźnie tracili kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Nie potrafili stworzyć dogodnych sytuacji pod bramką rywali, a w wielu fragmentach ograniczali się do obserwowania składnych akcji Ukrainy.
Po spotkaniu fala krytyki pojawiła się także w mediach społecznościowych. W komentarzach nie brakowało zarówno rzeczowej oceny gry, jak i bardziej emocjonalnych, często krytycznych opinii na temat postawy drużyny Jana Urbana.
Trener Ukraińców nie podał ręki Janowi Urbanowi. Selekcjoner komentuje sytuację
Po zakończeniu spotkania uwagę części obserwatorów zwrócił brak tradycyjnego uścisku dłoni lub „piątki” między szkoleniowcami obu drużyn, co wywołało pytania o ewentualne napięcia. Sytuację szybko wyjaśnił selekcjoner Biało-Czerwonych Jan Urban podczas konferencji prasowej.
- W mojej ocenie była to normalna sytuacja. Cieszył się ze swoim sztabem i piłkarzami ze zwycięstwa. Jestem przekonany, że nie miał nic złego na myśli. Podałem rękę sędziemu, który stał przy linii bocznej, a następnie zawędrowałem na środek boiska, żeby podziękować chłopakom za walkę. Później jak wracałem z murawy nie mieliśmy już okazji się spotkać, żeby uścisnąć sobie dłoni - odpowiedział Jan Urban na pytanie dziennikarza „Faktu”.
Jak podkreślił selekcjoner reprezentacji Polski, brak powitalnego gestu nie wynikał z żadnego konfliktu ani nieporozumienia. Obaj szkoleniowcy po końcowym gwizdku skupili się na swoich obowiązkach i nie mieli już okazji do bezpośredniego kontaktu.
Zwycięski debiut Andrei Maldery
Dla Biało-Czerwonych była to już druga porażka z rzędu – wcześniej przegrali 2:3 ze Szwecją w finale baraży o awans na mundial. Z kolei dla Andrei Maldery spotkanie we Wrocławiu miało szczególne znaczenie, ponieważ Włoch zadebiutował w roli pierwszego selekcjonera reprezentacji Ukrainy. W przeszłości pracował jako asystent Roberto De Zerbiego m.in. w Olympique Marsylia oraz Szachtarze Donieck.
- Dziękujemy polskiej federacji za piękne przyjęcie na wspaniałym stadionie. Największą radość sprawili nam dzisiaj kibice, którzy pojawili się na trybunach i nas głośno wpierali - mówił po meczu Andrea Maldera