Andrzej Piaseczny pojawił się w programie „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami”. Piosenkarz został nowym jurorem popularnego show tanecznego i zaliczył mocny debiut. Na wizji postanowił zażartować z Telewizji Polskiej, z którą pracował do niedawna. Artysta został zwolniony z TVP po swoich 50. urodzinach.Wierni fani Andrzeja Piasecznego od niedawna muszą wybierać stację Polsat zamiast TVP. Wiele wskazuje jednak na to, że ta zmiana wyszła piosenkarzowi na dobre. Artysta zadebiutował już w programie „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami”. Gdy znalazł się na wizji, postanowił zażartować ze swojej współpracy z Telewizją Polską.– Nie wiem, czy państwo wiedzą, ale tam obok jest studio, gdzie nagrywają inne show i ja zabłądziłem, ale się okazało, że tam postawili bariery – oświadczył Andrzej Piaseczny.Warto przypomnieć, że Andrzej Piaseczny przez wiele lat występował jako juror w programie „The Voice of Poland”. Piosenkarz nie krył swojego rozbawienia, ponieważ w Centrum Produkcji Filmowo Telewizyjnej – ATM Studio, w której się znalazł z powodu „Tańca z gwiazdami”, nagrywane jest także show Telewizji Polskiej.
Na sopockiej scenie Wakacyjnej Trasy Dwójki wystąpiła Joanna Moro. Aktorka swoim wykonaniem wielkiego hitu „La Plage De Saint Tropez” zszokowała publiczność. Bezlitośni internauci nie pozostawili na niej suchej nitki i już okrzyknęli gwiazdę drugą Mandaryną. Lata największej sławy Joanna Moro ma już za sobą. Jakiś czas temu aktorkę pokochały miliony widzów, którzy śledzili jej losy na ekranie jako Anny German. Jak się okazało, TVP nie zapomniało o swojej dawnej gwieździe. Moro można zobaczyć czasem w programie „Jaka to melodia”, okazję do posłuchania celebrytki mieliśmy także ostatnio podczas Wakacyjnej Trasy Dwójki.
Wczorajszy wieczór światowe media poświęciły tragicznym wydarzeniom w Kabulu, gdzie doszło do dwóch eksplozji. W wyniku wybuchów zginęło kilkadziesiąt osób, w tym zarówno cywile, jak i żołnierze. Dziennikarka TVN24 zwróciła uwagę stacji TVP na ogromną wpadkę w relacji z wydarzeń w stolicy Afganistanu.Do wczorajszych krwawych zamachów w Kabulu przyznało się tzw. Państwo Islamskie. Wydarzenia w Afganistanie relacjonowały kanały informacyjne z całego świata, w tym z Polski. TVP Info pomyliło jednak nagrania i prezentowało widzom filmy z wybuchów w zupełnie innym regionie kraju.
Jacek Kurski pojawił się ostatnio na prezentacji jesiennej ramówki TVP. Podczas imprezy prezes Telewizji Polskiej nie omieszkał pochwalić się wysokimi wynikami oglądalności stacji i podziękować dziennikarzom za ich pracę. Na koniec pokusił się o emocjonalne wyznanie, skierowane wprost ze sceny do żony.Jacek Kurski funkcję prezesa TVP pełni od 2016 r. Za jego rządów stacja przeszła ogromną przemianę, m.in. pożegnało się z nią kilkunastu znanych dziennikarzy, zmieniono także ofertę programową.Choć wiele badań wskazuje na spadek oglądalności stacji pod rządami prezesa Kurskiego, ten zdaje się ignorować ten fakt i koloryzować rzeczywistość. Ostatni wyraz swojego zadowolenia dał podczas prezentacji jesiennej ramówki TVP, na której nie zabrakło gwiazd stacji.
We wczorajszym wydaniu "Wiadomości" co uważniejsi widzowie mogli usłyszeć lektora, który nie zwrócił uwagi na ogromną pomyłkę. Pomylił datę wybuchu II wojny światowej. Choć materiał usunięto, to należy pamiętać, że w internecie nic nie ginie - mamy nagranie.Nikt nie zwrócił uwagi na pomyłkę, która zaszła w reportażu TVP. Zrobili to dopiero internauci. Sprawa zrobiła się na tyle głośna, że materiał został usunięty. Do tej pory nie zamieszczono żadnego sprostowania.
Kończą się wakacje i kończy się urlop od medialnych popisów Edyty Górniak. Polska diwa ruszyła w Wakacyjną Trasę Dwójki 2021 i w niedzielę 22 sierpnia wystąpiła przed publicznością w Chełmie. Jednak to nie szata artystyczna, ale zachowanie gwiazdy jeszcze przed rozpoczęciem koncertu wzbudziło niemałe emocje. Piosenkarka zerwała plakat informujący o obowiązku noszenia maseczek ochronnych za kulisami. Zdążyła już skomentować swoje zachowanie.Wyczyn, którym pochwaliła się już Edyta Górniak, pojawił się w relacji na jej Instagramie. Diwa pokazała internautom, jak dzielnie walczy uciskiem systemu, po raz kolejny stając się postacią na miarę prozy George’a Orwella czy Aldousa Huxleya. Tym samym przypomniała wszystkim, co myśli o obostrzeniach sanitarnych i pandemii.Zanim rozpoczął się koncert w Chełmie, Edyta Górniak spacerowała po korytarzu. Nagle zobaczyła plakat informujący o obowiązku noszeniu maseczek ochronnych za kulisami. Diwa teatralnie zerwała ogłoszenie. Wszystko zostało zarejestrowane i opublikowane na jej Instagramie, by nikomu nie umknął ten niezwykły przykład odwagi obywatelskiej. Oczywiście nie wszystkim spodobało się zachowanie gwiazdy.
Redakcja Telewizji Polskiej postanowiła przywołać w sobotnim wydaniu „Wiadomości” wypowiedź Donalda Tuska o macierzyństwie, która niedawno wywołała ogromne poruszenie. Prowadzący program Michał Adamczyk zaprezentował widzom na antenie zaskakujący sondaż.- Urodzenie dziecka, nie mówiąc już o dwójce, trójce, czwórce, to jest demograficznie fajna rzecz, ale jakże często to jest udręka na najbliższe 20 lat życia - stwierdził na spotkaniu z wyborcami w Nakle Donald Tusk.
Danuta Holecka otrzymała propozycję pracy jako juror. Czeka ją całkowicie nowe wyzwanie, na które oczywiście się zgodziła. Widzowie "Wiadomości" nie muszą być zaniepokojeni - prezenterka nie rzuca ani nie przerywa trybu swojej pracy.Jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVP ku uciesze fanów nie znika z "Wiadomości". Bycie jurorką w konkursie dla dziennikarzy to jednorazowa, ale na pewno ciekawa przygoda.
Firma Research Parnter przeprowadziła badanie opinii publicznej dotyczące wiarygodności serwisów informacyjnych największych graczy na rynku telewizyjnym w Polsce. Najlepiej oceniono pracę dziennikarzy TVN24, najsłabiej pracowników TVP.Badanie przeprowadzone między 13 a 16 sierpnia dotyczyło tego, która stacja, zdaniem ankietowanych, posiada najbardziej obiektywne serwisy informacyjne. Zdecydowanym zwycięzcą stał się kanał TVN24, który wskazało 22,1% respondentów. Na kolejnych miejscach uplasowały się stacje: Polsat (15,8%), TVN (14,5%) i Polsat News (8,4%).Bardzo słabo w zestawieniu wypadły zarówno TVP Info, jak i TVP. "Wiadomości" i "Panoramę" za najbardziej obiektywne serwisy uznało zaledwie 4,1% badanych. W przypadku stacji informacyjnej Telewizji Polskiej wynik ten nie był o wiele wyższy i wyniósł zaledwie 6,7%.Ciekawie wypadła również druga część badania. Respondenci zostali zapytani również o to, czy ich zdaniem TVN24 powinien utracić koncesję na nadawanie w naszym kraju. Wyniki przedstawiają się następująco:zdecydowanie nie - 57%;raczej nie - 13%;zdecydowanie tak - 9%;raczej tak - 5%trudno powiedzieć - 16%.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
W mediach pojawia się coraz więcej spekulacji dotyczących tego, czy Elżbieta Jaworowicz nie szykuje się powoli do emerytury. Nie wiadomo, jak długo jeszcze dziennikarka będzie prowadziła „Sprawę dla reportera”. Fani produkcji TVP mają powody do zaniepokojenia. Gwiazda ma czuć się coraz bardziej zmęczona pracą.Według czasopisma „Rewia” Elżbieta Jaworowicz czuje coraz większe zmęczenie, wracając z wyjazdów realizowanych w ramach programu „Sprawa dla reportera”. Doniesienia mieli potwierdzić także jej współpracownicy, którzy stwierdzili, że dziennikarka nie ma już tyle energii.Udzielając wywiadu „Tele Tygodniowi”, Elżbieta Jaworowicz tylko podgrzała medialną dyskusję. Jej słowa zostały odebrane jako sugestia tego, że nie jest pewna swojej przyszłości w Telewizji Polskiej. Wielu jej widzów prawdopodobnie byłoby zasmuconych odejściem dziennikarki.
Obecnie w Sopocie trwa Top of the Top Sopot Festival 2021, ale wiele osób myślami wybiega już do festiwalu w Opolu, który rozpocznie się 3 września i potrwa cztery dni. Dziennikarz Damian Maliszewski zaapelował do gwiazd, by zbojkotowały imprezę TVP i skrytykował tych, którzy na nim wystąpią.Lista gwiazd, które przyjęły zaproszenie i pojawią się w opolskim amfiteatrze, jest długa. Na początku września widzowie TVP będą mogli zobaczyć takich wykonawców, jak Justyna Steczkowska, Maryla Rodowicz, Kamil Bednarek, Kasia Stankiewicz, Varius Manx, Stanisława Celińska, Izabela Trojanowska, Natalia Kukulska, Kuba Badach, Anna Dereszowska, Sylwia Grzeszczak, Łukasz Zagrobelny, Halina Młynkova, Kasia Moś, Natalia Kukulska, Ania Karwan, Artur Gadowski, Marcin Sójka, Janusz Radek, Grzegorz Hyży, Olga Bończyk, Jan Traczyk, Kasia Cerekwicka, CLEO, Kombii, Paulla, Lanberry, Sound'n'Grace, Ania Dąbrowska, Roksana Węgiel czy Sławek Uniatowski.To właśnie do nich dziennikarz Damian Maliszewski skierował bardzo mocne słowa. W swoich postach w mediach społecznościowych krytykuje każdego, kto zdecydował się przyjąć zaproszenie stacji, której prezesem jest Jacek Kurski.Powód jest prosty: zdaniem Maliszewskiego TVP jest stacją polityczną, wspierającą partię rządzącą. W kraju trwa nagonka na Pawła Kukiza, który poparł w Sejmie ustawę anty-TVN, ale dziennikarz twierdzi, że występ w Opolu jest w pewien sposób porównywalny do tego.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo- Bojkot TVP, to kwestia przyzwoitości. Zwykłej empatii ze społeczeństwem. [...] Naprawdę nie można jechać po Kukizie jak po dzikiej kobyle za jego dogadanie się z reżimem i jednocześnie dogadywać się z tym samym reżimem pod płaszczykiem święta muzyki. Bo to jakieś rozdwojenie jaźni - grzmi Maliszewski na Facebooku.To jednak dopiero początek tyrady, jaką dziennikarz wygłosił w kierunku wielu gwiazd polskiej piosenki. Dostało się wszystkim na raz, jak i niektórym z osobna.- Dzień po Opolu Kurski (jak to ma miejsce co rok) opublikuje na Twitterze słupki oglądalności i napisze, że TVP znowu pobiła rekord, że TVP jest najsilniejsza. Że „wygraliśmy i dziękujemy za zaufanie” Po to idziecie tam śpiewać? Nie macie jakiegoś zgrzytu? Że coś tu brzydko pachnie? Dawid Kwiatkowski otrzymał wczoraj Bursztynowego Słowika w Sopocie, zorganizowanym przez telewizję TVN (niszczoną przez partię i telewizję Kurskiego), wylewał krokodyle łzy wzruszenia, a za chwilę będzie szczerzył zęby w reżimówce. Jak tak można? - pyta dziennikarz.W dalszej części wpisu Maliszewski wymienia rzeczy, które w ostatnich miesiącach robiła partia rządząca i przypomina, że TVP wspiera te działania. Jego post w 10 godzin doczekał się ponad 100 komentarzy i 300 udostępnień.Wiele osób popiera jego słowa, znaleźli się jednak tacy, którzy nie zgadzają się z tymi postulatami. A jak jest Waszym zdaniem? Artyści powinni zbojkotować TVP?Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Sejmik małopolski podtrzymał uchwałę anty-LGBT. Możemy stracić 2,5 mld zł z UEPiasek zakończył koncert w Sopocie kilkoma ważnymi słowami, rozległy się owacjeMężczyzna złożył wniosek o ponowne przeliczenie emerytury, dostał dodatkowe 400 złJeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Facebook.com Damian Maliszewski
Marek Sawicki w środowy poranek miał być gościem „Kwadransa politycznego” w TVP. Początkowo wszystko wskazywało na to, że poseł PSL pojawi się w popularnym programie. Ostatecznie jednak prowadzący Marek Pyza musiał tłumaczyć nieobecność swojego gościa.Dziennikarz TVP wyjaśnił, że Marek Sawicki przyszedł do siedziby Telewizji Polskiej i o godzinie 8:15 miał pojawić się w studiu programu. Z relacji prowadzącego wynika, że poseł PSL odmówił podpisania kwestionariusza covidowego, podarł go i wyszedł z budynku znajdującego się przy ulicy Woronicza. Były minister rolnictwa oświadczył, że zażądano od niego udzielenia informacji, które powinna przekazać obecna asystentka.Gościem „Kwadransa politycznego” emitowanego na antenie TVP miał być polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego. Choć Marek Sawicki pojawił się w gmachu budynku Telewizji Polskiej, to ostatecznie widzowie nie zobaczyli go w programie. Jak się okazało, poseł nie zgodził się na wypełnienie kwestionariusza covidowego. Przed wyjściem poirytowany podarł dokument.
W poniedziałkowym wydaniu „Wiadomości” na antenie TVP1 zaprezentowano wyniki ankiety przeprowadzonej przez Instytut Badań Pollster. Widzowie przecierali oczy ze zdumienia na ich widok.- Która partia najlepiej rozumie zwykłego obywatela? - zapytali ankietowanych autorzy badania.
Informację o śmierci dziennikarki przekazał poeta i publicysta, Marcin Orliński. Klementyna Wohl, dziennikarka oraz wydawczyni TVP Kultura miała tylko 35 lat. Chorowała na nowotwór, zbierała pieniądze na leczenie za granicą.Klementyna Wohl odeszła w niedzielę, 15 sierpnia. Od kilku tygodni trwała intensywna zbiórka na jej leczenie - miała walczyć rakiem pola trzustkowo-dwunastniczego. Chociaż potrzebna suma została zebrana, nie udało jej się wygrać walki.
Marzena Rogalska od 2009 roku była związana z TVP, jednak drogi dziennikarki i stacji rozeszły się w lutym 2021 roku. Powodem była prorządowa działalność telewizji polskiej, z którą dziennikarka się nie zgadzała. Fani długo czekali na to, czy i gdzie ich ulubienica wróci do telewizji. Dzisiaj okazało się, że decyzja zapadła, a Rogalska pracować będzie w TVN.Piątek trzynastego uważa się za pechowy dzień, ale dla fanów Marzeny Rogalskiej jest wyjątkowo szczęśliwy. Po pół roku oczekiwania gwiazda w końcu powiadomiła fanów o swoich planach na najbliższą przyszłość. Gratulacjom nie było końca.- Historia zatoczyła koło… Program, który był zawsze bliski mojemu sercu i był inspiracją do dalszych działań, wraca w nowej odsłonie! Będziemy poruszały aktualne tematy, rozmawiały o tym, co ważne, co nam daje siłę, co ją odbiera, między innymi po to, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o nas, o Was. Bez pouczania, bez pokazywania jedynego, „słusznego” punktu widzenia. W naszym programie jest miejsce dla każdego. Nie mogę się doczekać! - napisała Rogalska na Instagramie.Przypomnijmy, że Marzena Rogalska ze stacją TVN Style związana była już w latach 2004-2008. Właśnie wtedy prowadziła program "Miasto kobiet", który po 13. latach powróci na antenę telewizji w odświeżonej formule.Pozostała część artykułu pod materiałem wideoO powrocie do TVN dziennikarka opowiedziała dzisiaj również w programie "Dzień Dobry TVN". W rozmowie z Marcinem Prokopem i Dorotą Wellman przyznała, że gdy stacja zaoferowała jej pracę, "miała ciary" i nie mogła się nie zgodzić.Ujawniła też kilka zmian, które pojawią się w programie, który ponownie poprowadzi. Rogalska przyznała, że chociaż tytuł pozostaje ten sam, to jednak jego formuła nieco odbiegać będzie od tego, co zapamiętali widzowie. Program poprowadzi z trzema innymi kobietami.- Nie chcemy nikogo pouczać, nie chcemy pokazywać jednego, "słusznego" punktu widzenia. W naszym programie jest miejsce dla każdego. Nie chcemy oceniać, chcemy z dystansem podejść do życia i problemów. Będziemy mówiły o swoich osobistych doświadczeniach, często będziemy miały odmienne zdanie. Poczujecie się tak, jakbyście byli zaproszeni do domu, gdzie nikt was nie ocenia. Gdzie nikt nie chce, żebyście myśleli tak samo jak on. Gdzie człowiek się wymienia poglądami i chce się dowiedzieć czegoś więcej - powiedziała Marzena Rogalska.Słowa te można odebrać jako kolejny prztyczek w nos stacji TVP, bo to właśnie ją Rogalska i wielu innych Polaków uznaje za miejsce, w którym pokazywany jest jedyny słuszny punkt widzenia, a więc ten zgodny z interesami partii rządzącej. Co na to Jacek Kurski? Przejście Marzeny Rogalskiej do największego rywala TVP raczej nie będzie mu obojętne. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Marzena Rogalska (@marzena_rogalska) Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Rozpoczęła się akcja „Prędkość”. Policjanci będą dziś kontrolować kierowcówDziennikarze dotarli do informacji o stanie majątkowym Pawła Kukiza. Polityk ma na koncie tylko 5829 złotychDziennikarz Radia Złote Przeboje Kamil Baleja zażartował z Pawła Kukiza na antenieJeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Instagram.com marzena_rogalska
Wczoraj partia rządząca, po zarządzonej przez marszałek Elżbietę Witek reasumpcji, wygrała głosowanie w sprawie nowelizacji ustawy medialnej. Wydarzenia te komentował na antenie TVP Info Miłosz Kłeczek, a jednostronna relacja dziennikarza wzbudziła ogromne kontrowersje.Miłosz Kłeczek w czasie relacjonowania wczorajszego dnia w Sejmie nie ukrywał swojego poparcia dla nowelizacji ustawy medialnej. Dziennikarz TVP ostro atakował na antenie przeciwników wprowadzenia tzw. lex TVN, w tym również swoich kolegów po fachu.
Jarosław Jakimowicz to znany aktor kinowy i telewizyjny, który ostatnio robi karierę jako prowadzący program w TVP Info. Teraz nad jego głową zebrały się czarne chmury. Jakimowicz może bowiem wkrótce stanąć przed sądem za sprawę, którą sam opisał w swojej autobiografii. Właśnie tego dotyczą oskarżenia wysunięte przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.Gwiazdor TVP może mieć poważne problemy z wymiarem sprawiedliwości. Wszystko to w związku z zawiadomieniem, które złożył na niego Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, a które dotyczy historii, którą sam opisał w książce.
Dziś po godzinie 11:30 rozpoczęły się obrady Sejmu dotyczące głośnego lex TVN. Ostatecznie projekt skierowano do dalszych prac w komisji w związku ze zgłoszonymi poprawkami podczas drugiego czytania. Zadziwia decyzja TVP, która nieoczekiwanie przerwała transmisję z Sejmu. Pokazała tylko wybrane fragmenty, nie było też relacji na stronie głównej.TVP Info pokazała jedynie wystąpienia dwóch osób z PiS. Potem na długo przerwano transmisję, po czym wrócono do Sejmu, kiedy to po raz drugi głos zabrał Marek Suski. Następnie znów nastąpiło połączenie ze studiem.
Internauci nie pozostawili suchej nitki na Jarosławie Jakimowiczu. Podczas emisji programu „W kontrze” prowadzący starał się zażartować, kiedy dowiedział się, że gościem będzie Filip Kaczyński, młody poseł PiS. Stanął na baczność, a jego słowa są już szeroko komentowane.Jarosław Jakimowicz starał się żartować z zaistniałej sytuacji, jednak nie spodobało się to internautom. Prowadzący nie sądził, że rozpęta taką burzę m.in. przez mówienie o byciu "funkcjonariuszem telewizyjnym".
TVN24 liderem oglądalności wśród kanałów informacyjnych w Polsce w lipcu 2021 r. To zła wiadomość dla konkurującej ze stacją Telewizji Polskiej, która odnotowała gigantyczny spadek.Najnowsze wyniki badań są efektem analizy przeprowadzonej przez Havas Media Group opracowanej na podstawie danych Nielsen Audience Measurement. Raport opublikował portal wirtualnemedia.pl.
Już jesienią na antenie TVP widzowie zobaczą kolejny sezon programu muzycznego „The Voice of Poland”. W nowej edycji zmianom ulegnie skład jurorski. Uczestników oceniać będą między innymi Sylwia Grzeszczak i Marek Piekarczyk, którzy zastąpią Edytę Górniak i Michała Szpaka.W nowym sezonie „The Voice of Poland” widzowie będą świadkami wielkich powrotów. Po kilku latach przerwy na czerwonych fotelach zasiądą Justyna Steczkowska i Marek Piekarczyk. Lider rockowej formacji TSA bardzo cieszy się posady w TVP.
Steffen Möller zyskał wielką popularność dzięki programowi "Europa da się lubić", co później zaowocowało prawdziwą karierą medialną w naszym kraju. Niestety, w ostatnim czasie Niemiec przeżywa bardzo trudne chwile. Wszystko przez niefortunny zbieg okoliczności przynoszący kolejne ciężkie etapy w jego życiu."Europa da się lubić" zapewniła Steffenowi Möllerowi niebagatelną rozpoznawalność. Właśnie dzięki temu programowi mógł dalej pojawiać się w telewizji, ponieważ dostał angaż w serialu "M jak miłość".
Serial „Klan” gości na ekranach telewizorów niemal od ćwierćwiecza. Nie ma osoby, która nie potrafiłaby zanucić czołówki autorstwa Ryszarda Rynkowskiego. Niestety, utwór „Życie jest nowelą” zostanie wkrótce zastąpiony inną piosenką.Nowy utwór zostanie zaprezentowany na antenie TVP1 już jesienią bieżącego roku. Fakt dotarł do informacji, że w rolach wokalistek widzowie usłyszą Izabelę Trojanowską i Kaję Paschalską, które należą do podstawowej obsady telenoweli.
Andrzej Piaseczny przyznał w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, że to prawdopodobnie Jarosław Kaczyński wydał polecenie zwolnienia go z etatu w Telewizji Publicznej. Gwiazdor zasiadał na ławce trenerskiej w ostatniej edycji programu „The Voice Senior”, jednak kilka miesięcy temu nagle stracił pracę w TVP.- Podobno do telewizji zadzwonił sam "towarzysz Winnicki", jak żartobliwie nazywamy ze znajomymi prezesa Kaczyńskiego [...] powiedział, żeby mnie zdjęli ze wszystkich anten TVP - wyznał piosenkarz.
Kinga Rusin opublikowała w sieci pełen emocji wpis, dotyczący m.in. ingerencji władz państwowych w działalność mediów. Nie zabrakło w nim kilku mocnych słów, skierowanych do dziennikarzy Telewizji Polskiej, w tym Magdaleny Ogórek. Prezenterka i działaczka polityczna zażądała natychmiastowych przeprosin od gwiazdy TVN.- Przekażcie Kindze Rusin, że ma czas do jutra, by przeprosić za swoje oszczerstwa - zapowiedziała na swoim Twitterze Magdalena Ogórek.
Fani serialu „M jak miłość” wstrzymali oddech, gdy zobaczyli pożegnanie Marcina Mroczka. Aktor, który od 21 lat wciela się w rolę Piotra Zduńskiego, postanowił poinformować wielbicieli, że chwilowo znika z planu produkcji. Wszystko przez letnią przerwę w nagrywaniu.Marcin Mroczek jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych i chętnie pokazuje fanom kulisy swojej pracy na planie „M jak miłość”. Wielbiciele serialu muszą jednak pogodzić się z chwilową przerwą, bowiem ekipa produkcji zaplanowała ponad miesięczny urlop.
Wczorajsze wydanie "Wiadomości" odbiło się szerokim echem wśród internautów. Dziennikarzom TVP udało się połączyć zależność Donalda Tuska wraz z incydentem, który miał miejsce na festiwalu Pol'and'Rock. Mówiono o agresji, nienawiści oraz hejcie.Publika krzyczała wulgarne hasła, wojewoda zareagował, a Jerzy Owsiak odpowiedział ze sceny. Tyle wystarczyło, aby TVP poświęciła czas antenowy i połączyła wydarzenia z festiwalu z powrotem Donalda Tuska do polityki. Wielki powrót ma zbiegać się z eskalacją agresji.
Dziennikarka TVP3 Szczecin nie wiedziała, jak zareagować na sceny, które właśnie ujrzała w transmisji na żywo. Reporter, który chciał porozmawiać z kibicami Pogoni Szczecin, nie spodziewał się, że nagle jeden z mężczyzn zacznie mu przeszkadzać i krzyczeć dość obraźliwe hasła w kierunku prezesa PiS.Barbara Jesiołkiewicz-Kowalczyk nie wiedziała, co powiedzieć, gdy przerwano transmisję i oddano głos do studia. Jeden z kibiców narobił reporterowi niemałego kłopotu. Kolejne wejście na żywo już się nie udało.