Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Piekło za zamkniętymi drzwiami. 25-latek katem dla ciężarnej kobiety. "Bił maczetą"
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 11.01.2026 15:25

Piekło za zamkniętymi drzwiami. 25-latek katem dla ciężarnej kobiety. "Bił maczetą"

Piekło za zamkniętymi drzwiami. 25-latek katem dla ciężarnej kobiety. "Bił maczetą"
fot. zachodniopomorska policja, Oczami Strażaka/Facebook

Przez długie miesiące dramat miał rozgrywać się bez świadków, w czterech ścianach mieszkania na Pomorzu Zachodnim. Młoda, ciężarna kobieta była odcięta od świata i zdana na łaskę partnera. Wszystko zmieniło się dopiero wtedy, gdy zdecydowała się na desperacki krok i uciekła.

  • Przemoc domowa wobec ciężarnej. Dramat w powiecie sławieńskim
  • Cztery dni uwięzienia i atak maczetą. Nowe ustalenia policji
  • Ucieczka przez balkon i areszt dla 25-latka ze Sławna

Przemoc domowa wobec ciężarnej. Dramat w powiecie sławieńskim

Sprawa dotyczy 23-letniej kobiety i jej 25-letniego partnera, którzy mieszkali razem w jednej z miejscowości powiatu sławieńskiego w województwie zachodniopomorskim. Z ustaleń policji wynika, że dramat nie był jednorazowym zdarzeniem, lecz procesem trwającym miesiącami. Śledczy przyjęli, że znęcanie się nad kobietą miało rozpocząć się w czerwcu 2025 roku i trwało aż do pierwszych dni stycznia 2026 roku.

W tym czasie mężczyzna miał regularnie stosować wobec partnerki przemoc psychiczną i fizyczną. Kobieta była poniżana, bita i zastraszana w miejscu, które powinno być dla niej bezpieczne. Jak ustalono, eskalacja przemocy nastąpiła na początku stycznia, gdy sytuacja w mieszkaniu wymknęła się spod jakiejkolwiek kontroli.

Piekło za zamkniętymi drzwiami. 25-latek katem dla ciężarnej kobiety. "Bił maczetą"
zatrzymany, fot. zachodniopomorska policja

Cztery dni uwięzienia i atak maczetą. Nowe ustalenia policji

Od 3 stycznia 25-latek miał pozbawić partnerkę wolności i przetrzymywać ją wbrew jej woli przez cztery doby. W tym czasie kobieta była całkowicie zależna od oprawcy. Policja ustaliła, że nadal dochodziło do aktów bicia i upokarzania, a agresja przybierała coraz brutalniejszą formę.

– Wtedy, kiedy była przetrzymywana przez cztery doby, miała być bita i poniżana. Podczas jednego z tych zdarzeń miała być uderzona maczetą przez co powstało na jej ciele rozcięcie – poinformowała TVN24 st. sierż. Agnieszka Kowalska-Truty z biura prasowego zachodniopomorskiej policji.

Funkcjonariuszka zaznaczyła, że rana cięta głowy miała około ośmiu centymetrów. Na tym jednak nie kończyły się działania agresora. Mężczyzna miał bić ciężarną kobietę bezpośrednio po brzuchu, próbując doprowadzić do poronienia. Śledczy zakwalifikowali te działania jako usiłowanie przerwania ciąży przy użyciu przemocy.

Ucieczka przez balkon i areszt dla 25-latka ze Sławna

Dramat wyszedł na jaw 7 stycznia. To wtedy 23-latce udało się uciec z mieszkania, wykorzystując balkon. Kobieta dotarła do rodziny, która natychmiast wezwała pomoc. Karetką pogotowia została przewieziona do szpitala i trafiła pod opiekę lekarzy.

Dzień później, 8 stycznia, policjanci ze Sławna zatrzymali podejrzanego 25-latka. Mężczyzna ukrywał się w mieszkaniu znajomego. Usłyszał zarzuty znęcania się psychicznego i fizycznego nad partnerką, pozbawienia jej wolności przez cztery doby oraz usiłowania przemocą przerwania ciąży. Decyzją Sądu Rejonowego w Sławnie został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Dach
Do 31 stycznia i ani dnia dłużej. Polacy muszą to zgłosić albo narażą się na grzywnę
ratownik medyczny
Skandal na SOR. Lekarz i ratownicy pobici na dyżurze, napastniczka na wolności
studzienka i policja
Wypadek w Lublinie. Trzyletnie dziecko wpadło do studzienki
Sala szpitalna
Tragedia w polskim szpitalu. 30-latka zmarła podczas porodu, prokuratura wkroczyła do akcji
Dramat po porodzie w Grójcu. Sprawą zajęła się prokuratura
30-latka urodziła. Chwilę później już nie żyła. Sprawą zajęła się prokuratura
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić