Burzliwy początek posiedzenia Sejmu. Doszło do ostrej wymiany zdań
Początek obrad Sejmu upłynął pod znakiem gwałtownej wymiany zdań między rządem a opozycją w sprawie szokujących wydarzeń na komendzie w Piasecznie. Minister Marcin Kierwiński w ostrych słowach zaatakował posłów PiS, oskarżając ich o cyniczne wykorzystywanie ludzkiej tragedii do celów politycznych.
- Skandal w piaseczyńskiej policji punktem zapalnym
- Szef MSWiA oskarża opozycję o „politykierstwo”
- Interwencja poselska i żądania dymisji
- Konsekwencje i dalszy ciąg śledztwa
Skandal w piaseczyńskiej policji punktem zapalnym
Sejmową burzę wywołały doniesienia o gwałcie na młodej policjantce, do którego miało dojść bezpośrednio na terenie jednostki policji w Piasecznie. Głównym podejrzanym w tej sprawie jest dowódca jednego z oddziałów prewencji, który w momencie tragicznego zdarzenia miał znajdować się pod wpływem alkoholu. Choć informację o skandalu jako pierwsza upubliczniła Telewizja Republika, resort spraw wewnętrznych podkreśla, że reakcja służb była natychmiastowa, a domniemany sprawca usłyszał zarzuty i trafił do aresztu w zaledwie dwanaście godzin od zgłoszenia.
Szef MSWiA oskarża opozycję o „politykierstwo”
Emocje sięgnęły zenitu, gdy na mównicę wszedł minister Marcin Kierwiński, który w bezpardonowy sposób zwrócił się do polityków Prawa i Sprawiedliwości. Nazwał ich „hienami”, zarzucając im budowanie kapitału politycznego na krzywdzie kobiety i uprawianie „ohydnego politykierstwa”. Szef MSWiA zapewnił jednocześnie, że sprawa nie będzie tuszowana, a w samym resorcie wszczęto już trzy niezależne postępowania kontrolne, które mają doprowadzić do dymisji osób odpowiedzialnych za brak właściwego nadzoru.
Interwencja poselska i żądania dymisji
Na reakcję opozycji nie trzeba było długo czekać – parlamentarzyści PiS, m.in. Agnieszka Wojciechowska van Heukelom i Łukasz Kmita, udali się z interwencją do Komendy Głównej Policji. Opozycja domaga się natychmiastowego odwołania ministra Kierwińskiego, argumentując, że sytuacja w służbach mundurowych wymknęła się spod kontroli. Do słownych utarczek włączył się także prezes Jarosław Kaczyński, który skontrował wypowiedź ministra pytaniem, do jakiego zwierzęcia należy porównać szefa MSWiA, skoro upominanie się o bezpieczeństwo kobiet nazywa on zachowaniem godnym hieny.
Konsekwencje i dalszy ciąg śledztwa
Mimo politycznej burzy w gmachu przy Wiejskiej, śledztwo w sprawie wydarzeń w Piasecznie nabiera tempa, a prokuratura gromadzi materiał dowodowy przeciwko aresztowanemu funkcjonariuszowi. Resort zapowiada, że to dopiero początek personalnych rozliczeń w policji, które mają być sygnałem, że dla przestępców w mundurach nie ma tolerancji. Atmosfera w Sejmie sugeruje jednak, że ten tragiczny incydent pozostanie przedmiotem ostrego sporu partyjnego przez wiele kolejnych dni.