Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nie żyje polski żołnierz, osierocił synka. Prokuratura ujawniła, gdzie go znaleźli
Weronika Cibor
Weronika Cibor 12.01.2026 19:57

Nie żyje polski żołnierz, osierocił synka. Prokuratura ujawniła, gdzie go znaleźli

Nie żyje polski żołnierz, osierocił synka. Prokuratura ujawniła, gdzie go znaleźli
Fot. Bumblee-Dee/CanvaPro

Jeszcze kilka dni wcześniej nic nie zapowiadało dramatu. Jedna z osób zniknęła bez śladu, a rodzina i służby rozpoczęły nerwowe poszukiwania. Im więcej godzin mijało bez jakiejkolwiek informacji, tym bardziej rosło napięcie i niepokój. Gdy wreszcie dotarła wiadomość o odnalezieniu, stało się jasne, że sprawa nie skończy się tylko na pytaniu „gdzie był?”, ale przede wszystkim „co właściwie się wydarzyło?”.

  • Jak przebiegały poszukiwania w trudnym terenie
  • Co ustaliła prokuratura po odnalezieniu ciała
  • Dlaczego sprawa ma znaczenie także dla wojska

Dramatyczne poszukiwania w lasach i na bagnach pod Iłżą

Zaginięcie 29-letniego porucznika z jednostki w Legionowie zostało zgłoszone w pierwszych dniach stycznia. Mężczyzna ostatni raz był widziany po spotkaniu towarzyskim, z którego nie wrócił do domu. Gdy kontakt z nim się urwał, bliscy powiadomili policję, a sprawa natychmiast została potraktowana jako pilna.

Do akcji skierowano funkcjonariuszy z Radomia oraz Żandarmerię Wojskową. Rejon poszukiwań obejmował okolice gminy Iłża – teren wyjątkowo trudny, pełen gęstych lasów, wąwozów i rozległych, podmokłych obszarów. Zimą takie miejsca stają się szczególnie niebezpieczne: grząski grunt, niskie temperatury i słaba widoczność znacząco utrudniają orientację i przemieszczanie się.

Służby przez kilka dni przeczesywały kolejne fragmenty terenu, korzystając z psów tropiących i wsparcia wojskowych. Dopiero po pewnym czasie doszło do przełomu. Ciało zaginionego odnaleziono w bagnistym, trudno dostępnym miejscu między miejscowościami Pomorzany i Pakosław. Lokalizacja znaleziska od razu wzbudziła pytania: dlaczego młody mężczyzna znalazł się samotnie w tak odludnym i niebezpiecznym rejonie?

Nie żyje polski żołnierz, osierocił synka. Prokuratura ujawniła, gdzie go znaleźli
trumna, Fot. Canva

Śledztwo prokuratury i pierwsze wnioski z sekcji zwłok

Sprawę przejęła Prokuratura Rejonowa Warszawa Ursynów. Już na wczesnym etapie śledczy zdecydowali się prowadzić postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. To oznacza, że nie ma przesłanek wskazujących na zaplanowane przestępstwo, ale badane są okoliczności, które mogły doprowadzić do tragicznego wypadku.

Kluczowe znaczenie miała sekcja zwłok. Jej wstępne wyniki – jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie – nie wykazały udziału osób trzecich. Na ciele nie stwierdzono obrażeń, które sugerowałyby atak, pobicie czy użycie przemocy. To zawęża możliwe scenariusze do nieszczęśliwego wypadku, zagubienia się w terenie albo nagłego pogorszenia stanu zdrowia.

Teraz śledczy skupiają się na odtworzeniu ostatnich godzin życia żołnierza. Analizowane są zeznania osób, z którymi przebywał wcześniej, dane z telefonu, zapisy monitoringu oraz wszelkie ślady znalezione w miejscu odkrycia ciała. Ważne będzie również ustalenie, czy mężczyzna mógł być pod wpływem alkoholu lub innych substancji, co w połączeniu z nocą i trudnym terenem mogło doprowadzić do fatalnej w skutkach decyzji.

Prokuratura musi odpowiedzieć na kluczowe pytanie: czy śmierć była wynikiem splotu niefortunnych okoliczności, czy też ktoś – nawet nieumyślnie – przyczynił się do tego, że porucznik znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Wojskowy kontekst tragedii i pytania bez odpowiedzi

Choć zdarzenie miało miejsce poza służbą, fakt, że zmarły był żołnierzem zawodowym, nadaje sprawie dodatkowy ciężar. Żandarmeria Wojskowa nie tylko uczestniczyła w poszukiwaniach, ale zapewne przeprowadzi również własne postępowanie wewnętrzne. Jego celem będzie ustalenie, czy nie było wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych – problemów osobistych, zdrowotnych czy psychicznych – które mogły wpłynąć na przebieg wydarzeń.

Śmierć 29-letniego oficera wstrząsnęła jego jednostką i rodziną. Młody wiek, dobra pozycja w wojsku i brak wcześniejszych informacji o kłopotach sprawiają, że tragedia wydaje się jeszcze bardziej niezrozumiała. Bliscy oczekują dziś nie tylko formalnego zamknięcia śledztwa, ale przede wszystkim odpowiedzi, co tak naprawdę wydarzyło się tamtej nocy. Porucznik pozostawił ukochaną małżonkę i osierocił synka.

Sprawa pod Iłżą pokazuje też, jak groźne potrafią być pozornie zwyczajne sytuacje, gdy połączą się z trudnymi warunkami terenowymi i pogodowymi. Zimowe lasy i bagna Mazowsza nie wybaczają błędów, a chwila dezorientacji może prowadzić do nieodwracalnych skutków.

Prokuratura zapowiada dalsze czynności i szczegółowe analizy. Dopiero one pozwolą ustalić, czy była to seria nieszczęśliwych zbiegów okoliczności, czy też można wskazać konkretny moment, w którym doszło do fatalnej pomyłki. Jedno jest pewne – ta tragedia na długo pozostanie w pamięci lokalnej społeczności i wojskowego środowiska.

Nie żyje polski żołnierz, osierocił synka. Prokuratura ujawniła, gdzie go znaleźli
Znicz, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Dach
Do 31 stycznia i ani dnia dłużej. Polacy muszą to zgłosić albo narażą się na grzywnę
policja
Tragedia po urodzinach dziecka. Nie żyje młody mężczyzna, w akcji wszystkie służby
Tragiczne wydarzenie w Zakładzie Karnym w Chełmie. Śledczy badają okoliczności śmierci osadzonego
Tragedia w Zakładzie Karnym w Chełmie. Śledczy badają okoliczności śmierci
ambulans, świeczka
Tragedia w polskim mieście. Nie żyje malutki chłopczyk. Sąsiedzi przerwali milczenie
Tragiczny finał poszukiwań w gminie Popów
Tragiczny finał poszukiwań w gminie Popów. Odnaleziono ciało
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić