Tragedia na kuligu. Nie żyje 25-latek
Tragiczny wypadek podczas zimowej zabawy w miejscowości Grzebowilk na Mazowszu zakończył się śmiercią 25-letniego mężczyzny. Podczas kuligu, w którym brała udział grupa młodych osób, doszło do groźnego zdarzenia, jeden z uczestników wypadł z zaprzęgniętego samochodu i uderzył w drzewo. Pomimo reanimacji prowadzonej przez służby, mężczyzna zmarł na miejscu.
- Tragiczny finał kuligu
- Próby ratowania i działania służb
- Śledztwo i zatrzymanie kierowcy
Tragiczny finał kuligu
Do wypadku doszło w sobotni wieczór w leśnej okolicy miejscowości Grzebowilk w powiecie mińskim. Grupa młodych ludzi zorganizowała kulig, ciągnąc za samochodem dwa worki wypełnione słomą, na których siedziało pięć osób. W pewnym momencie podczas wchodzenia w zakręt sytuacja wymknęła się spod kontroli, jeden z uczestników wypadł z worka i uderzył w drzewo, co okazało się śmiertelne.
Próby ratowania i działania służb
Natychmiast po zdarzeniu na miejscu pojawiły się służby ratunkowe oraz policja. Ratownicy i funkcjonariusze podjęli reanimację poszkodowanego mężczyzny, jednak mimo ich wysiłków nie udało się go uratować.
Jeden z mężczyzn wypadł z worka i uderzył w drzewo. Pomimo reanimacji prowadzonej przez policjantów i służby ratunkowe mężczyzna zmarł.
-Poinformowała w rozmowie z Radiem Zet, Paula Antolak. Z KPP w Mińsku Mazowieckim
Śledztwo i zatrzymanie kierowcy
Policja zatrzymała 24-letniego kierowcę samochodu, który pomagał w organizacji kuligu. Czynności wyjaśniające prowadzone są pod nadzorem prokuratora — funkcjonariusze będą ustalać dokładne okoliczności tragedii. Wiadomo, że wszyscy uczestnicy kuligu byli trzeźwi.