Od 2 lutego 2026 roku w całej Polsce ruszyła kwalifikacja wojskowa, która potrwa do 30 kwietnia. Procedura obejmuje około 235 tysięcy osób, w tym nie tylko młodych mężczyzn, ale także kobiety z określonymi kwalifikacjami oraz starsze osoby z nieuregulowanym statusem wojskowym. Celem jest ocena zdolności do służby oraz aktualizacja ewidencji wojskowej, co nie oznacza automatycznego wcielenia do armii.Kwalifikacja wojskowa jest obowiązkowa dla wyznaczonych grup, nawet jeśli nie otrzymałeś indywidualnego wezwania – informacje publikowane są w ogłoszeniach wojewodówNiestawiennictwo bez uzasadnionej przyczyny grozi grzywną lub przymusowym doprowadzeniem przez policjęProcedura obejmuje głównie mężczyzn z rocznika 2007, ale także inne kategorie, w tym kobiety i osoby do 60 lat
Polska od 1953 roku aktywnie uczestniczy w międzynarodowych operacjach pokojowych i stabilizacyjnych. Do dziś w ponad 90 misjach wzięło udział ponad 120 tysięcy polskich żołnierzy i pracowników wojska. Z kolei w ostatnich tygodniach w mediach pojawiły się doniesienia o rozważaniach rządu odnośnie wysłania polskich żołnierzy na Grenlandię. Z tej okazji warto się przyjrzeć, które misje okazały się błędem z dzisiejszej perspektywy. Komentarza w tej sprawie udzielił nam Dr Karol Chwedczuk-Szulc z Zakładu Polityki Zagranicznej i Zagrożeń Globalnych Instytutu Politologii.Największe straty poniesiono w Iraku (23 poległych) i Afganistanie (44 poległych)Udział w misjach w Iraku i Afganistanie przyniósł cenne doświadczenie, ale z dzisiejszej perspektywy budzi dyskusje o proporcjonalności zaangażowania i efektach długoterminowychObecnie polscy żołnierze służą głównie w ramach NATO na wschodniej flance oraz w misjach szkoleniowych i stabilizacyjnych
Rozporządzenie w Dz.U. 2026 poz. 16 po raz pierwszy tak szczegółowo reguluje nie tylko służbę psów i koni w wojsku, ale także ich ewidencję, opiekę zdrowotną i odpowiedzialność państwa za ich los po zakończeniu służby.Pełna „karta żołnierza” dla zwierząt: Każdy pies i koń otrzyma szczegółową ewidencję, dokumentującą całą ścieżkę służby, od zakupu po historię medycznąPrzymusowa profilaktyka: Badania i leczenie stają się obowiązkiem, a nie dobrą wolą dowódcy – także w przypadku kontuzji odniesionych poza bojemEmerytalne bezpieczeństwo: Państwo bierze odpowiedzialność za zwierzę po wycofaniu ze służby, zapewniając mu opiekę weterynaryjną i godne warunki bytowe
Wraz z początkiem roku rusza machina administracyjna związana z kwalifikacją wojskową. Choć obowiązek ten kojarzy się głównie z młodymi mężczyznami, przepisy jasno określają, że przed komisją lekarską muszą stawić się także kobiety. Nie dotyczy to jednak wszystkich obywatelek – przepisy wskazują na konkretną grupę osób o określonych kwalifikacjach zawodowych.Kwalifikacja wojskowa nie oznacza poboru do wojska, a jedynie określenie kategorii zdolności do służbyWezwania otrzymają kobiety posiadające wykształcenie medyczne, weterynaryjne lub psychologiczneObowiązek dotyczy zarówno absolwentek, jak i studentek ostatnich lat studiów na wybranych kierunkach
Dezercja w Siłach Zbrojnych Stanów Zjednoczonych pozostaje jednym z najcięższych przestępstw wojskowych. Reguluje ją Artykuł 85 Kodeksu Jednolitego Sprawiedliwości Wojskowej (UCMJ). Choć w czasie wojny teoretycznie grozi za to nawet kara śmierci, w praktyce od czasów II wojny światowej nikt nie został za dezercję stracony.W czasie pokoju maksymalna kara to pozbawienie wolności do 5 lat, wydalenie z hańbą (dishonorable discharge) i utrata wszystkich należności pieniężnychNajczęściej stosowane kary to od 2 do 5 lat więzienia wojskowego oraz wydalenie dyscyplinarneOd ponad 80 lat kara śmierci za samą dezercję nie została wykonana
W nocy z piątku na sobotę żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej otrzymali niespodziewany rozkaz. Mieli natychmiast stawić się w swoich jednostkach. Jak poinformowało dowództwo WOT, chodzi o bardzo ważny test.
W ciągu najbliższych godzin na drogach w województwach zachodniopomorskim, pomorskim i warmińsko-mazurskim pojawiać się będą kolumny pojazdów wojskowych. Sztab Generalny Wojska Polskiego wydał specjalny komunikat w tej sprawie. - Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności na drodze - podkreślono.
Wojsko zachęca absolwentów szkół średnich i kusi niemałymi pieniędzmi. W okresie wakacyjnym Ministerstwo Obrony Narodowej przygotowuje szkolenia w ramach Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej. Każdy, kto ukończy miesięczny kurs, może liczyć na ekwiwalent w wysokości 6000 zł brutto. Przekazano szczegóły.
W czasie ćwiczeń wojskowych DRAGON-24 doszło do wypadku z udziałem dwóch aut osobowych. W miejscowości Płoskinia (woj. warmińsko-mazurskie) wojskowa ciężarówka, należąca do 9 Braniewskiej Brygady Kawalerii Pancernej, przewróciła się i wpadła do rowu. Łącznie pojazdami podróżowało 6 osób, jedna z nich trafiła do szpitala.
Od 1 maja do końca miesiąca na polskich drogach będzie odbywał się wzmożony ruch kolumn pojazdów wojskowych. Wojsko podkreśla, że taka sytuacja ma miejsce w związku ze wzmożonymi ćwiczeniami. Już w najbliższym czasie, wojskowe pojazdy wyjadą w szczególności na autostrady, drogi ekspresowe, a także krajowe. Polska armia uspokaja obywateli, podkreślając, że taki stan rzeczy jest powiązany z licznymi ćwiczeniami. Pojazdy należące do polskich sił zbrojnych będzie można spotkać w głównej mierze na terenie województw: zachodniopomorskiego, lubuskiego, wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego, mazowieckiego, lubelskiego i warmińsko-mazurskiego. - W ramach ćwiczenia, od 1 maja do końca miesiąca, po drogach województw: zachodniopomorskiego, lubuskiego, wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego, mazowieckiego, lubelskiego i warmińsko-mazurskiego będzie odbywał się ruch kolumn pojazdów wojskowych. Pojazdy wojskowe będzie można spotkać na autostradach, drogach ekspresowych oraz drogach krajowych - poinformowała ppłk Magdalena Busz z Wydziału Działań Komunikacyjnych Dowództwa Generalnego.Przejazdy kolumn pojazdów będą ściśle powiązane z ćwiczeniami polskiej armii. Głównym tematem działań ma być trenowanie przyjęcia i przerzutu sojuszniczych sił oraz "koordynacji działań transgranicznych".
Kwalifikacja wojska to obowiązek obejmujący każdego polskiego mężczyznę. Ma on szczególnie istotne znacznie w dzisiejszych czasach, kiedy tuż za naszymi granicami pojawił się realny konflikt zbrojny. Już niedługo rozpocznie się nadawanie kategorii kolejnemu rocznikowi. Jak się okazuje, nie wszyscy młodzi mężczyźni z entuzjazmem rozpatrują takową czynność, a część z nich chce zignorować wezwanie na kwalifikację. Okazuje się, że lepiej tego nie robić.W poniedziałek 4 kwietnia rozpoczyna się w Polsce powszechna kwalifikacja wojskowa. Obowiązek stawienia się w wyznaczonej komisji obejmuje wszystkich mężczyzn urodzonych w 2003 roku, a także mężczyzn urodzonych w latach 1998–2002, którzy jeszcze nie posiadają kategorii określających ich zdolności do czynnej służby wojskowej.Niestety, ale tegoroczna kwalifikacja wywołuje wiele negatywnych emocji. Taki stan rzeczy jest spowodowany krwawą wojną, która ma miejsce na terytorium Ukrainy. Wiele osób obawia się, że podobna sytuacja będzie miała miejsce i w naszym kraju, dlatego ze zniechęceniem podchodzi do tego niezwykle ważnego obowiązku. Warto zaznaczyć, że tym roku kwalifikacją objętych jest około 300 tysięcy Polaków.