Danuta Holecka przez lata zapracowała sobie na miano największej gwiazdy TVP, choć wątpliwym jest, czy powinna być dumna z tego tytułu. Mimo iż w Telewizji Polskiej pracuje już przeszło 30 lat, jej także nadal zdarza się zaliczyć wpadkę, np. taką, jak ta podczas piątkowego “Gościa Wiadomości”. Prezenterka w płynny sposób chciała zakończyć rozmowę, jednak zupełnie pogubiła się w programie stacji i zapowiedziała nie ten program. Na szczęście, szybko się zreflektowała, dzięki czemu miała okazję natychmiast zareagować.
Czy Danuta Holecka już więcej nie przywita widzów TVP? Pogłoski, jakoby ostatnie wieczorne wydanie "Wiadomości" ze swoim udziałem miała już za sobą, nie milkną. Warto zatem wiedzieć, jak owiana kontrowersją prezenterka zachowała się podczas rzekomo pożegnalnego wydania. Pod sam koniec rzeczywiście nie zabrakło łamiących wieści.
Danuta Holecka to niepodważalna gwiazda “Wiadomości”. W 2019 roku została szefową flagowego programu informacyjnego TVP, jednak mimo to zdarzają się jej wpadki na wizji. Tak było również podczas ostatniego wydania “Gość Wiadomości”, podczas którego doszło do pewnego zakłopotania, bowiem dziennikarka pomyliła programy.
O wielkich czystkach w TVP mówi się już od kilku tygodni. Stacja już niebawem ma przejść gruntowną zmianę, a z tonącego statku powoli uciekają jej największe gwiazdy. Gdzie teraz znajdą zatrudnienie? W mediach pojawiają się plotki o przejściu czołowych nazwisk TVP do Polsatu.
Danuta Holecka, prowadząca i głównodowodząca „Wiadomości”, już niedługo pożegna się z programem. Media podają prawdopodobną datę ostatniego „występu” prezenterki. Ta z początku zaprzeczała, teraz w gorzkich słowach mówi, że została pokrzywdzona
Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Tak podsumować można to, co w najbliższym czasie ma się stać z publicznymi mediami. Z zapowiedzi polityków wiemy już, że wielka miotła pojawi się m.in. na Woronicza oraz Placu Powstańców i nie oszczędzi nikogo, kto odpowiada za nachalną propagandę w kanałach TVP. Roszady kadrowe to jednak nie koniec rewolucji, bo ta dotknie też poszczególne programy. Jak podaje “Wyborcza”, zagrożone mogą czuć się “Wiadomości”. Sztandarowy serwis wkrótce na dobre zniknie z naszych ekranów.
Niecodzienne sceny w “Wiadomościach” TVP. Widzowie, którzy w niedzielę 3 grudnia oglądali sztandarowy serwis informacyjny Telewizji Polskiej mogli poczuć się mocno zdziwieni, gdy pod koniec z ust Danuty Holeckiej padły niespodziewane słowa. Główna twarz programu z wielkim trudem odczytała przeprosiny. I choć z pewnością nie było to dla niej łatwe, musiała to zrobić, bo tak właśnie nakazywał wyrok sądu.
Choć to informacja oficjalnie niepotwierdzona, a sama zainteresowana póki co zaprzecza, zdaje się, że to już ostatnie dni Danuty Holeckiej w TVP. Szefowa “Wiadomości” i główna twarz rządowej propagandy najprawdopodobniej padła ofiarą porządków, jakie lada chwila mają mieć miejsce w publicznym medium. Smutku z tego powodu z pewnością nie odczuwają internauci, pragnący pożegnać reporterkę w wyjątkowo złośliwy sposób. Co gorsze, litości nie ma dla niej nawet kolega po fachu, Mariusz Szczygieł, który wbił Holeckiej cienką szpilkę.
Danuta Holecka to niepodważalna gwiazda “Wiadomości”, jednak w mediach wciąż mnożą się doniesienia o jej rzekomym odejściu z “Wiadomości”. Dziennikarka ma zniknąć z programu już 12 grudnia. Czy to oznacza, że prezenterka całkowicie rezygnuje ze współpracy z TVP?
Danuta Holecka jest jedną z kluczowych prowadzących Wiadomości TVP. Dla widzów Telewizji Polskiej jest twarzą tej stacji. Wielu osobom kojarzy się jednak z szerzeniem propagandy i jednostronnym przedstawianiem faktów. Wiele wskazuje na to, że po utracie władzy przez PiS, TVP czekają duże zmiany. Można przypuszczać, że Holecka będzie musiała pożegnać się z prowadzeniem Wiadomości. Pojawiły się już konkretne informacje na ten temat.
Czy dni Danuty Holeckiej na Woronicza są już policzone? Na to wskazuje wieść, która lotem błyskawicy obiegła media. Kiedy i na jakich warunkach gwiazda "Wiadomości" ma rzekomo zakończyć współpracę z TVP?
Rewolucja w “Wiadomościach” TVP coraz bliżej? Plany opozycji nabierają kształtów i padają nazwiska. O pracę obawiać może się nie tylko Danuta Holecka, która ostatnio zdecydowanie rzadziej wita się z widzami Telewizji Polskiej. Informator wskazuje, że zmiany personalne nie będą dziać się tygodniami.
Danuta Holecka niewątpliwie jest jedną z twarzy “dobrej zmiany”, dlatego jej dalsza przyszłość w TVP po wyborach stanęła pod znakiem zapytania. Czy w najbliższych miesiącach uda jej się zachować posadę gospodyni "Wiadomości"? TVP wydało w tej sprawie zaskakujący komunikat.
Gwiazdy “Wiadomości” TVP nie mają powodów do narzekań. Nawet jeśli w telewizji publicznej dojdzie do zmian, ich byt już dawno został zabezpieczony dzięki hojnym wynagrodzeniom. Jak wskazują NIK, a także niezależne media, najpopularniejsi prezenterzy co miesiąc zarabiają nawet 50 tys. złotych. To jednak tylko wynagrodzenie w oparciu o umowę B2B, a wielu z nich zatrudnionych jest też na zwykłych etatach. Dzięki temu na ich konta co miesiąc wpływają jeszcze pokaźniejsze kwoty.
Elżbieta Witek była gościem Danuty Holeckiej w programie "Gość Wiadomości" na antenie TVP Info. W rozmowie z prezenterką wypowiedziała się na temat ostatnich sejmowych wydarzeń. Jak przyznaje, "nie jest słaba i nie zamierza się poddać". Posłanka PiS uderzyła także w Konfederację, twierdząc, że szybko się "dogadali z Hołownią i Tuskiem".
Koalicja opozycyjna jasno zapowiada diametralne zmiany w funkcjonowaniu telewizji publicznej. Pracownicy na Woronicza mają się czego obawiać, ale czy bez wątpienia największa gwiazda TVP Danuta Holecka? Uwielbiana przez widzów stacji prowadząca może okazać się nie do ruszenia z rządowej telewizji. Wszystko przez jeden szczegół.
Danuta Holecka jest niekwestionowaną gwiazdą TVP i beneficjentką tzw. dobrej zmiany. Wiele wskazuje na to, że powyborcze rozliczenia dotkną także i jej, choć ona sama zapowiada, że nie zamierza rezygnować ze swojej pracy. Kto wie, być może po ewentualnym zwolnieniu mogłaby spróbować bycia posłanką PiS, z którym przecież jest jej po drodze. Niektórzy śmieją się nawet, że Holecka już została zaprzysiężona. Jak to możliwe?
Od październikowych wyborów na Woronicza panują naprawdę podłe nastroje. Pracownicy telewizji publicznej poważnie obawiają się zmian, jakie może przeprowadzić w państwowych mediach nowa władza, dlatego też nie ustają w jej atakowaniu. TVP utrzymuje zresztą, że Polacy stoją za nią murem i pokazuje rzekome dowody, jakimi mają być głosy telewidzów. Czy jednak rzeczywiście sprzeciwiają się oni gruntownym zmianom? O to dla portalu WP zapytała pracownia United Surveys.
“Wiadomości” TVP przeszły same siebie. W piątkowym wydaniu prowadzonym przez Danutę Holecką pojawił się materiał niczym z filmu Stanisława Barei. Nie zabrakło jednak groźnego tonu i złożonej na samo koniec obietnicy.
“Wiadomości” TVP nie zamierzają odpuszczać i znów atakują ewentualny rząd utworzony przez dotychczasową opozycję. Jednym z idealnych pretekstów ku temu są plany nowej sejmowej większości na głęboką reformę mediów publicznych. Strach na Woronicza jest tak wielki, że pracownicy TVP niemalże codziennie straszą widzów utratą “rzetelnego” źródła informacji. W piątkowym wydaniu sztandarowego serwisu zdemaskowano więc przed widzami rzekome bezprawne plany Donalda Tuska.
“Wiadomości” TVP nie składają broni. Po złagodzeniu narracji, jakie nastąpiło tuż po wyborach parlamentarnych, dziś nie ma już śladu. Jest za to znana z przeszłości nieustanna krytyka i straszenie widzów chaosem spowodowanym przez opozycję. W środowym wydaniu ataków znów było całe mnóstwo, słychać było jednak także prawdziwe peany. Tyle, że pod adresem CV Adama Glapińskiego.
Sytuacja w mediach publicznych jest ostatnio więcej niż niepewna. Po przegranych przez PiS wyborach parlamentarnych wielu pracowników publicznej telewizji rezygnuje z pracy, aby wyprzedzić ewentualne “czystki” opozycji. Niemal pewne, że ich ofiarą padłaby w pierwszej kolejności główna twarz “Wiadomości” Danuta Holecka. Czy w takim razie ona także rozważa wcześniejszą ewakuację?
Czyżby nadeszły kolosalne zmiany w Telewizji Polskiej oraz w “Wiadomościach”? Znany drag queen postanowił udać się do siedziby TVP i złożyć CV, by otrzymać posadę prowadzącego. Czy “Gąsiu” zastąpi Danutę Holecką?
Danuta Holecka to zdecydowanie jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek Telewizji Polskiej, gdzie prowadzi główne wydanie “Wiadomości”. Pomimo rozpoznawalności, pilnie stara się strzec prywatności zarówno własnej, jak i swojej rodziny. Podczas jednego z nielicznych wywiadów uchyliła rąbka tajemnicy i zdradziła, co przez laty otrzymała od Marii Kaczyńskiej. Był to niezwykły przedmiot, którym prezenterka dyscyplinuje swoich najbliższych.
Danuta Holecka ma ostatnio naprawdę stresujący okres. Przez lata władzy Prawa i Sprawiedliwości, stała murem za partią rządzącą. Teraz po zmianie w strukturach państwa zmieniła front. Jej zachowanie jest zaskakujące dla wszystkich widzów stacji TVP. To, co tym razem zrobiła to jednak już lekka przesada. Wszyscy byli w szoku, łącznie z gośćmi.
Danuta Holecka to bez wątpienia jedna z głównych twarzy TVP i tzw. dobrej zmiany. Prowadząca, a zarazem szefowa "Wiadomości" jak się okazuje, prezenterką telewizyjną została zupełnie przypadkowo. To niejedyne ciekawe fakty z jej życia, które powszechnie nie są znane. Czego jeszcze nie wiecie?
Wyniki wyborów zasiały ziarno niepewności wśród pracowników TVP, zwłaszcza tych ochoczo sympatyzujących z PiS. Do mediów przedostała się wypowiedź jednego z nich, z której wynika jasno, że na Woronicza panuje niemal spustoszenie. O czym mówi się na korytarzach "tonącego Titanica" zwanego TVP? Gdzie nadzieja miesza się ze strachem o posadę?
Jeszcze zanim Polacy ruszyli do urn, w profrekwencyjną kampanię mocno zaangażowała się Aleksandra Kwaśniewska. Celebrytka, która nieraz krytycznie wypowiadała się na temat rządów Zjednoczonej Prawicy, agitowała swoich obserwatorów na Instagramie, a gdy okazało się, że ci nie zawiedli, nie kryła dumy. Teraz była prezydentówna z optymizmem patrzy w przyszłość i czeka na pierwsze decyzje, m.in. te dotyczące publicznych mediów. W najnowszym wywiadzie pokusiła się nawet o komentarz dotyczący pracujących tam wiernych “żołnierzy PiS”.