Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Sąd Najwyższy reaguje na protesty wyborcze. Zapadły pierwsze decyzje
Karol Domański
Karol Domański 24.06.2025 18:16

Sąd Najwyższy reaguje na protesty wyborcze. Zapadły pierwsze decyzje

Sąd Najwyższy reaguje na protesty wyborcze. Zapadły pierwsze decyzje
Fot. Goniec.pl

Do Sądu Najwyższego wpłynęły dziesiątki tysięcy protestów wyborczych. Teraz zapadły pierwsze orzeczenia, a ich treść pokazuje, jak łatwo może dojść do złamania praw obywateli przy urnach. Wiadomo, że podczas tegorocznych wyborów prezydenckich doszło do poważnych naruszeń. Co ustalono?

Błąd w komisji wyborczej. Głosy zniknęły

Jedna z pierwszych spraw rozpatrzonych przez Sąd Najwyższy dotyczyła głosowania w gminie Ostróda. Kobieta wraz z mężem zagłosowała tam na podstawie zaświadczeń umożliwiających oddanie głosu poza miejscem zamieszkania. Jednak po wyborach okazało się, że w protokole komisji nie znalazło się nawet śladu po głosach oddanych w ten sposób. Tak jakby nigdy ich tam nie było.

To wystarczyło, by złożyć formalny protest wyborczy. Sąd Najwyższy przyznał rację wnioskodawczyni i jasno wskazał na rażące błędy proceduralne. W orzeczeniu powołano się art. 75 §2 Kodeksu wyborczego, którego treść jasno pokazuję, że doszło do złamania przepisów.

W protokole (…) wymienia się odpowiednio dane, o których mowa w art. 70 czynności przewodniczącego obwodowej komisji wyborczych po zakończeniu głosowania § 2, oraz, odpowiednio do przeprowadzanych wyborów, liczbę głosów nieważnych z wyszczególnieniem przyczyn nieważności i liczby głosów odpowiadających każdej z tych przyczyn, liczbę głosów ważnych ogółem z wyszczególnieniem liczby głosów oddanych na poszczególnych kandydatów albo na poszczególne listy kandydatów i każdego kandydata z tych list - brzmi treść przepisu.

Choć ten konkretny przypadek nie zaważył na ostatecznym wyniku wyborów, dla wielu obywateli może to być sygnał alarmowy. Jeśli głosy legalnie oddane mogą zniknąć z oficjalnych dokumentów, to zaufanie do procesu wyborczego nie może pozostać niezachwiane.

Wyborca nie mógł zagłosować

Kolejny przypadek pokazuje, że nawet z pozoru drobna pomyłka może wykluczyć obywatela z udziału w wyborach. Jak podaje Fakt.pl, wyborca, który głosował w I turze, użył zaświadczenia wydanego na II turę i został on zaakceptowany przez komisję wyborczą. Efekt był łatwy do przewidzenia. Gdy nadszedł dzień drugiej tury głosowania, mężczyzna nie mógł już wziąć w nim udziału.

ZOBACZ RÓWNIEŻ - Wściekły Donald Trump nie przebierał w słowach. Wszystko tuż przed szczytem NATO

Sąd Najwyższy uznał złożony protest, ale wskazał, że wina w tej sytuacji leży po obu stronach. Z jednej strony to członek komisji dopuścił do głosowania na podstawie niewłaściwego dokumentu, a z drugiej, sam wyborca nie sprawdził, jaki dokument powinien wykorzystać. To przykład, że system wyborczy, szczególnie przy głosowaniu z zaświadczeniem, wymaga nie tylko lepszej organizacji, ale też większej świadomości prawnej samych obywateli. Pytanie tylko, czy to nie członkowie komisji wyborczych powinni brać odpowiedzialność za tego typu pomyłki.

Naruszenie czynnego prawa wyborczego

Trzeci rozstrzygnięty przez Sąd Najwyższy protest wyborczy dotyczył osoby z niepełnosprawnością, która przebywała na turnusie rehabilitacyjnym w Zakopanem. Po tym, jak zgłosiła chęć głosowania korespondencyjnego i dopełniła wszelkich formalności, pakiet wyborczy nigdy do niej nie trafił. Tym samym nie mogła całkowicie zagłosować.

Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości, że w tej sytuacji doszło do naruszenia czynnego prawa wyborczego. W uzasadnieniu podkreślono, że ograniczenia adresowe w kontekście głosowania korespondencyjnego są sprzeczne z Konstytucją RP.

Dla wielu osób z ograniczoną mobilnością sytuacja z Zakopanego może być sygnałem poważnej bariery systemowej. Zaistniały przypadek pokazuje, że konieczna jest reforma głosowania na odległość, tak aby nikt, kto chce głosować, nie był wykluczony przez to gdzie obecnie przebywa. To ważna lekcja, która może pomóc wyeliminować podobne błędy w przyszłości.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji