W mieście rozległ się huk i zadrżały szyby. "Brzmiało jak wystrzały, może eksplozje"
Wtorkowy wieczór w jednym z podlaskich miast przebiegał spokojnie – do momentu, gdy ciszę przerwały nagłe, potężne dźwięki. Odgłosy były na tyle silne, że wywołały niepokój, poruszenie wśród mieszkańców i falę pytań o ich źródło. Przez długie minuty nikt nie potrafił odpowiedzieć, co tak naprawdę wydarzyło się na niebie.
- Huk, który przerwał ciszę. Relacje mieszkańców
- Co działo się wcześniej nad regionem? Trop prowadzi w niebo
- Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie i oczekiwanie na komunikat wojska
Huk, który przerwał ciszę. Relacje mieszkańców
Do zdarzenia doszło we wtorek, 3 lutego, w godzinach wieczornych. Około 18:16 mieszkańcy Nowogrodu usłyszeli pierwszy głośny huk, a zaledwie kilka sekund później kolejny, jeszcze silniejszy. Dźwięki były krótkie, gwałtowne i przypominały eksplozję lub bardzo niski przelot ciężkiej maszyny.
Świadkowie relacjonują, że w wielu domach wyraźnie zadrżały szyby, a w niektórych przypadkach uruchomiły się alarmy samochodowe zaparkowane w pobliżu budynków. Zwierzęta domowe reagowały natychmiast – psy zaczęły nerwowo szczekać, a mieszkańcy wychodzili na podwórza i balkony, próbując zorientować się, co się stało.
– Przy drugim huku było to już naprawdę odczuwalne. Po chwili dało się słyszeć dźwięk oddalającego się samolotu – relacjonował jeden z mieszkańców w rozmowie z lokalnymi mediami. To właśnie ten szczegół zwrócił uwagę wielu osób i skierował podejrzenia w stronę przestrzeni powietrznej. "jakby coś przeleciało i zostawiło falę uderzeniową"
Co działo się wcześniej nad regionem? Trop prowadzi w niebo
Wtorkowe zdarzenie nie było całkowicie oderwane od wcześniejszych obserwacji w regionie. Dzień wcześniej mieszkańcy okolic Łomży zwracali uwagę na wzmożoną aktywność lotniczą. Na niebie widziano wojskowe myśliwce, najprawdopodobniej F-16, pozostawiające charakterystyczne smugi kondensacyjne.
Podlasie jest obszarem, nad którym regularnie odbywają się ćwiczenia lotnicze i patrolowe. Ze względu na położenie geograficzne region ten odgrywa istotną rolę w systemie obrony powietrznej kraju. W ostatnich miesiącach, w związku z napiętą sytuacją międzynarodową, takie loty są częstsze i intensywniejsze.
Myśliwce F-16 należą do maszyn zdolnych do lotu z prędkością naddźwiękową. Oznacza to, że w określonych warunkach mogą generować zjawiska akustyczne odczuwalne nawet na ziemi, szczególnie gdy lot odbywa się na stosunkowo niskiej wysokości.
Choć brak było natychmiastowego komunikatu ze strony wojska, wielu mieszkańców zaczęło łączyć wtorkowe huki z obserwowaną wcześniej aktywnością lotniczą.
Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie i oczekiwanie na komunikat wojska
Według relacji świadków i dostępnych informacji najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem wtorkowych huków jest tzw. grom dźwiękowy. Do takiego zjawiska dochodzi w momencie przekroczenia przez samolot bariery dźwięku, czyli prędkości około 1235 km/h. Wówczas powstaje fala uderzeniowa, która na ziemi odbierana jest jako głośny, eksplodujący dźwięk.
W Polsce podobne sytuacje miały już miejsce. W styczniu tego roku grom dźwiękowy słyszany był w rejonie Trójmiasta podczas interwencji polskich myśliwców. Wcześniej, w 2024 roku, naddźwiękowy lot myśliwca MiG-29 w okolicach Malborka doprowadził nawet do uszkodzeń dachów budynków, co pokazuje, jak potężna potrafi być fala akustyczna.
Redakcje mediów zwróciły się do Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych z pytaniem, czy w czasie zdarzenia nad Nowogrodem prowadzono loty wojskowe mogące wiązać się z przekroczeniem bariery dźwięku. Na oficjalne stanowisko wciąż oczekiwano.
Choć dla mieszkańców takie zjawiska są stresujące i budzą naturalny niepokój, wszystko wskazuje na to, że nie doszło do żadnego zagrożenia. Jeśli potwierdzi się wersja o gromie dźwiękowym, będzie to kolejny przykład rutynowych działań lotniczych, które – mimo spektakularnych efektów – są w pełni kontrolowane.