Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Matka zamknęła się w szkolnej toalecie. Doszło do wstrząsających scen
Weronika Cibor
Weronika Cibor 03.02.2026 14:34

Matka zamknęła się w szkolnej toalecie. Doszło do wstrząsających scen

Matka zamknęła się w szkolnej toalecie. Doszło do wstrząsających scen
fot. pexels/SHOX art

Zdarzenia, które rozegrały się w jednej z placówek oświatowych w północno-wschodniej Polsce, wstrząsnęły lokalną społecznością i postawiły personel szkoły w wyjątkowo trudnej sytuacji. To, co miało być rutynowym zakończeniem dnia zajęć, szybko przerodziło się w kryzys wymagający natychmiastowej reakcji. Na miejscu pojawiły się służby, a sprawa może mieć daleko idące konsekwencje nie tylko prawne, ale również rodzinne.

  • Niepokojące zachowanie w szkole. Nauczyciele natychmiast zareagowali
  • Interwencja policji i decyzje podejmowane na miejscu
  • Konsekwencje prawne i szerszy problem bezpieczeństwa dzieci

Niepokojące zachowanie w szkole. Nauczyciele natychmiast zareagowali

Do zdarzenia doszło we wtorek po południu w jednej ze szkół w Łapach na Podlasiu. Gdy uczniowie kończyli zajęcia i byli odbierani przez rodziców, uwagę nauczycielek zwróciło zachowanie jednej z kobiet, która pojawiła się w placówce, by odebrać swoje dziecko.

Już po kilku chwilach było jasne, że sytuacja odbiega od normy. Kobieta miała wyraźne trudności z utrzymaniem równowagi, chwiała się podczas chodzenia, a jej wypowiedzi były nieskładne i niewyraźne. Doświadczony personel szkoły szybko nabrał podejrzeń, że może ona znajdować się pod wpływem alkoholu.

Nauczycielki podjęły próbę spokojnej rozmowy, chcąc ocenić, czy w takim stanie możliwe jest bezpieczne przekazanie dziecka pod jej opiekę. Zamiast współpracy pojawiła się jednak panika. Kobieta nagle oddaliła się w głąb budynku i zamknęła w jednej ze szkolnych toalet, unikając kontaktu z personelem.

Takie zachowanie tylko spotęgowało obawy o bezpieczeństwo dziecka. Pracownicy szkoły znaleźli się w sytuacji wymagającej natychmiastowej decyzji – z jednej strony musieli chronić ucznia, z drugiej mieli do czynienia z osobą dorosłą, która nie reagowała racjonalnie. Ostatecznie dyrekcja podjęła decyzję o wezwaniu policji.

Interwencja policji i decyzje podejmowane na miejscu

Na miejsce przybył patrol policji. Funkcjonariusze zapoznali się z relacją nauczycieli i przystąpili do działania. Po krótkiej, stanowczej rozmowie kobieta opuściła toaletę, w której się zamknęła.

Jej stan nie pozostawiał wątpliwości. Policjanci wyczuli silną woń alkoholu, zauważyli problemy z koncentracją i koordynacją ruchową. Zgodnie z obowiązującymi procedurami przeprowadzono badanie alkomatem. Wynik okazał się bardzo wysoki – urządzenie wskazało ponad dwa promile alkoholu w organizmie.

W trakcie interwencji kobieta tłumaczyła, że chciała chronić dziecko przed powrotem do domu w trudnych warunkach pogodowych, ponieważ tego dnia panowały silne mrozy. Jak ustalili policjanci, przyjechała po dziecko samochodem, co w połączeniu z jej stanem stanowiło poważne zagrożenie.

Priorytetem służb było zabezpieczenie dziecka. Na miejsce wezwano drugiego opiekuna, który przejął nad nim opiekę. Dopiero po zapewnieniu bezpieczeństwa uczniowi funkcjonariusze skupili się na dalszych czynnościach wobec kobiety.

Konsekwencje prawne i szerszy problem bezpieczeństwa dzieci

28-latka poniesie konsekwencje prawne swojego zachowania. Została zatrzymana za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, straciła prawo jazdy, a jej samochód odholowano na policyjny parking. Sprawa trafi do sądu, gdzie grozi jej kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do dwóch lat, a także wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Przy tak wysokim stężeniu alkoholu sąd może potraktować sprawę jako szczególnie poważną. Dodatkowo niewykluczone jest zainteresowanie sprawą sądu rodzinnego, który może zbadać sytuację dziecka i warunki, w jakich jest wychowywane.

Zdarzenie z Łap zwraca uwagę na szerszy problem, z którym regularnie mierzą się szkoły i przedszkola w całym kraju. Placówki oświatowe coraz częściej muszą reagować na sytuacje, w których nietrzeźwi opiekunowie próbują odebrać dzieci, narażając je na niebezpieczeństwo.

Eksperci podkreślają, że szybka i zdecydowana reakcja personelu szkoły była kluczowa. W takich przypadkach obowiązkiem nauczycieli jest przede wszystkim ochrona dziecka, nawet jeśli oznacza to konieczność wezwania policji i uruchomienia procedur kryzysowych.

Incydent ten ponownie otwiera dyskusję o potrzebie wsparcia rodzin z problemem alkoholowym oraz o roli instytucji publicznych w zapewnianiu bezpieczeństwa najmłodszym. Dla dziecka, które znalazło się w centrum tej sytuacji, kluczowe będzie teraz wsparcie psychologiczne i poczucie stabilności. To właśnie jego dobro pozostaje najważniejsze – niezależnie od dalszego biegu sprawy.

Matka zamknęła się w szkolnej toalecie. Doszło do wstrząsających scen
 alkohol /Fot. Canva
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: Policja Polska
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji