Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Polacy w UK, Niemczech i Holandii na celowniku. 3 lata więzienia za jeden błąd
Katarzyna Prędotka
Katarzyna Prędotka 03.02.2026 09:56

Polacy w UK, Niemczech i Holandii na celowniku. 3 lata więzienia za jeden błąd

Polacy w UK, Niemczech i Holandii na celowniku. 3 lata więzienia za jeden błąd
Fot. Canva

Polacy przebywający na stałe za granicą, w oczach polskiego wymiaru sprawiedliwości, mogą nieświadomie stać się przestępcami. Zmiany w przepisach dotyczących doręczania kart powołania do wojska sprawiają, że fizyczne nieodebranie wezwania nie zwalnia z odpowiedzialności karnej. Jednak wielu emigrantów nadal żyje w przekonaniu, że skoro mieszkają w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Holandii, polskie procedury wojskowe ich nie dotyczą. To błąd, który może kosztować wolność.

  • Nowa procedura doręczania kart powołania.
  • Konsekwencje zignorowania takiego wezwania są natychmiastowe.
  • Kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata.

Fikcja doręczenia. Nie musisz podpisać, by być wezwanym

Kluczową zmianą, na którą uwagę zwracają prawnicy, jest nowa procedura doręczania kart powołania. Do tej pory skuteczne doręczenie kojarzyło się z koniecznością złożenia podpisu na zwrotce pocztowej. W przypadku ogłoszenia mobilizacji zasady te ulegają zawieszeniu.

Zgodnie z nowymi regulacjami, karta powołania pozostawiona w skrzynce pocztowej lub wetknięta w drzwi mieszkania pod ostatnim znanym adresem zamieszkania jest uznawana za skutecznie doręczoną. 

Adwokat Agnieszka Prętczyńska w rozmowie dla portalu Goniec.pl informuje:

- Co szczególnie ważne niestawienie się do służby wojskowej w czasie mobilizacji lub wojny stanowi zbrodnię. Oznacza to, że osoba, która otrzyma wezwanie i świadomie się nie stawi, może odpowiadać za zbrodnię zagrożoną karą co najmniej 3 lat pozbawienia wolności, a w skrajnych przypadkach nawet karą dożywotniego pozbawienia wolności. Warto dodać, że przepisy te obowiązują dopiero od 2022 r., dlatego obecnie nie istnieje jeszcze orzecznictwo sądowe w tym zakresie. Trudno przewidzieć, jak surowe kary będą w praktyce orzekane, jednak należy liczyć się z realnym ryzykiem bezwzględnego więzienia.

Prawo nie wymaga dowodu, że rezerwista faktycznie zapoznał się z treścią pisma. Wystarczy sam fakt pozostawienia go pod adresem, który widnieje w ewidencji wojskowej. Dla tysięcy emigrantów, którzy wyjechali z Polski lata temu, ale nie dopełnili obowiązku wymeldowania się, oznacza to, że wezwanie trafi do pustego mieszkania lub do rodziców, a w świetle prawa będzie uznane za odebrane.

Polacy w UK, Niemczech i Holandii na celowniku. 3 lata więzienia za jeden błąd
fot. Media/Wojsko Polskie

Więzienie za „nieodebrany” list

Konsekwencje zignorowania takiego wezwania są natychmiastowe i surowe. Niestawienie się w jednostce wojskowej w wyznaczonym terminie, który w trybie natychmiastowym może wynosić zaledwie kilka godzin, jest kwalifikowane jako przestępstwo z art. 687 ustawy o obronie Ojczyzny.

Za uchylanie się od obowiązku służby w czasie mobilizacji lub wojny grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata, a w skrajnych przypadkach nawet do lat 5. Co istotne, sądy w takich sprawach działają w trybie przyspieszonym. Wobec osoby, która nie stawiła się w jednostce, prokuratura wszczyna postępowanie i wydaje list gończy.

Straż Graniczna. System zaświeci się na czerwono

Tutaj do gry wkracza Straż Graniczna. Osoba ścigana listem gończym za uchylanie się od mobilizacji trafia do systemów poszukiwawczych. Emigrant, który nieświadomy toczącego się postępowania postanowi odwiedzić rodzinę w Polsce na święta lub wjechać do kraju w dowolnym innym celu, zostanie zatrzymany na granicy.

Weryfikacja paszportowa na lotnisku lub kontrola drogowa natychmiast wykaże status osoby poszukiwanej. Funkcjonariusze Straży Granicznej mają obowiązek zatrzymać takiego podróżnego i przekazać go w ręce Żandarmerii Wojskowej lub Policji. Tłumaczenie o „niewiedzy” czy „zamieszkiwaniu za granicą” nie będzie skuteczne na tym etapie – machina prawna została już bowiem uruchomiona na podstawie domniemania doręczenia pod polskim adresem.

Kto nie pójdzie w kamasze?

Nie każdy jednak podlega obowiązkowi mobilizacyjnemu. Z wezwań zwolnione są osoby, które ze względu na stan zdrowia otrzymały kategorię E (trwała i całkowita niezdolność do służby) oraz obywatele, którzy przekroczyli ustawowy wiek – zazwyczaj 60 lat dla szeregowych i 63 lata dla oficerów i podoficerów. 

Adwokat Agnieszka Prętczyńska w rozmowie dla portalu Goniec.pl informuje:

-Kwestie dotyczące tego, kto – w przypadku ogłoszenia mobilizacji lub w czasie wojny – będzie zobowiązany do pełnienia służby wojskowej, zostały uregulowane w ustawie o obronie Ojczyzny z dnia 11 marca 2022 r. Ustawa ta była już kilkukrotnie nowelizowana, w tym ostatnio ustawą z dnia 25 czerwca 2025 r. Co za tym idzie, zgodnie z art. 5 ustawy obowiązkowi pełnienia służby wojskowej podlegają obywatele polscy, począwszy od dnia, w którym kończą 18 lat życia, do końca roku kalendarzowego, w którym kończą 60 lat życia, a posiadający stopień podoficerski lub oficerski – do 63 lat życia. Oznacza to, że co do zasady każdy obywatel Polski – kobieta i mężczyzna – między 18. a 60. rokiem życia może zostać powołany do służby wojskowej w razie mobilizacji lub wojny. Co istotne ustawa nie uzależnia tego obowiązku od miejsca zamieszkania. Nie ma znaczenia, czy dana osoba mieszka w Polsce, czy przebywa na stałe za granicą – decydujące jest posiadanie obywatelstwa. W tej samej grupie wiekowej znajdują się osoby, które w ogóle nie podlegają obowiązkowi służby wojskowej. Należą do nich m.in.: osoby trwale niezdolne ze względów zdrowotnych, czyli takie, które zostały uznane za trwale niezdolne do służby wojskowej, kobiety w ciąży oraz w okresie 6 miesięcy po porodzie. Ustawa wyłącza również osoby, które: 

  • sprawują opiekę nad dziećmi do lat 8,
  • sprawują opiekę nad dziećmi w wieku 8–18 lat,
  • opiekują się osobami obłożnie chorymi lub niezdolnymi do samodzielnej egzystencji,
  • opiekują się osobami ze znacznym stopniem niepełnosprawności.

Dalej:

-Należy jasno podkreślić, że w razie ogłoszenia mobilizacji oraz w czasie wojny wyłączenie z obowiązku służby wojskowej dotyczy bardzo wąskiej grupy osób. Zgodnie z art. 541 ust. 1 Nie powołuje się do służby wojskowej pełnionej w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny osób, które zostały wyłączone z obowiązku jej pełnienia. Wyłączenie następuje z urzędu – m.in. wobec osób, które: wykonują mandat posła albo senatora, wykonują mandat radnego, zajmują kierownicze stanowiska państwowe, są niezbędne dla zapewnienia obrony lub bezpieczeństwa państwa. 

Przepisy w tej kwestii są restrykcyjne, a katalog zwolnień – bardzo wąski. Warto także pamiętać, że kategoria D, czyli „niezdolny do służby w czasie pokoju”, nie chroni przed powołaniem w przypadku ogłoszenia mobilizacji lub wojny.

Jak uniknąć problemów?

Prawnicy wskazują, że jedynym skutecznym sposobem na uniknięcie „pułapki meldunkowej”, jest uporządkowanie danych w ewidencji ludności. Osoby mieszkające na stałe za granicą powinny dopełnić obowiązku wymeldowania się z pobytu stałego w Polsce lub zgłosić wyjazd za granicę. Tylko formalne uregulowanie statusu zamieszkania chroni przed sytuacją, w której wezwanie do wojska zostaje uznane za doręczone bez wiedzy adresata, zamieniając go automatycznie w poszukiwanego przestępcę.

źródło: ustalenia własne, CWCR

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji