Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Rosyjskie zarzuty wobec Polski. Padły oskarżenia
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 04.04.2026 21:08

Rosyjskie zarzuty wobec Polski. Padły oskarżenia

Rosyjskie zarzuty wobec Polski. Padły oskarżenia
Władimir Putin, fot. Alexander Nemenov/Associated Press/East News

Rosyjski propagandysta w wywiadzie dla krajowego portalu uderzył w Polskę z zaskakującą siłą. Padły poważne oskarżenia – o destabilizację regionu, roszczenia terytorialne wobec Białorusi i rzekome plany wywołania konfliktu zbrojnego z Rosją. Sprawa nie pozostała bez echa.

  • Absolwent z Charkowa kontra Polska
  • Polska jako "największe zagrożenie". Co dokładnie powiedział Leonkow?
  • Łukaszenka straszy wojną

Absolwent z Charkowa kontra Polska

Aleksiej Leonkow, absolwent Charkowskiej Wyższej Szkoły Inżynierii Lotniczej i jeden z rozpoznawalnych głosów rosyjskiej propagandy, udzielił wywiadu portalowi NEWS. Rozmowa szybko przybrała wymiar polityczny – jej głównym tematem stała się Polska i jej rola w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. 

Leonkow nie szczędził ostrych słów. Jego wypowiedzi pokazują, jak Rosja i jej środowiska propagandowe budują obraz Polski na użytek wewnętrzny i zewnętrzny.

Rosyjskie zarzuty wobec Polski. Padły oskarżenia
Flaga Rosji, fot. Canva

Polska jako "największe zagrożenie". Co dokładnie powiedział Leonkow?

Rosyjski komentator postawił tezę, że Polska stanowi największe zagrożenie dla Środkowo-Wschodniej Europy. Jako główny argument przywołał wieloletnie wsparcie, jakiego nasz kraj udziela białoruskiej opozycji demokratycznej. 

– To polskie służby specjalne zorganizowały protesty na Białorusi w 2020 roku i podjęły próbę obalenia Łukaszenki. Większość białoruskiej opozycji nadal przebywa w Polsce – powiedział Leonkow w wywiadzie dla rosyjskiego portalu NEWS. 

Dodał przy tym, że Polska prowadzi działalność „antyłukaszenkowską" bez żadnych ograniczeń. Na tym jednak nie poprzestał. Leonkow wysunął również tezę o rzekomych polskich roszczeniach terytorialnych wobec Białorusi – konkretnie wobec zachodnich obwodów grodzieńskiego i brzeskiego, które miałyby być przez Polskę traktowane jako „ziemie rodowe".

Propagandysta poruszył też temat ewentualnej wojny z Rosją

– Co więcej, Polacy wielokrotnie mówili o zbliżającej się wojnie z Rosją – powiedział Leonkow. – Zwracali się nawet do Amerykanów z prośbą o rozmieszczenie broni jądrowej na ich terytorium – mówił. 

To, co Leonkow przedstawia jako agresywne zamiary, jest w rzeczywistości wyrazem obaw znacznej części polskiego społeczeństwa – obaw, które narastają od momentu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. 

Polscy politycy wielokrotnie wyrażali lęk przed scenariuszem, w którym Rosja – po ewentualnym podbiciu Ukrainy – skieruje swoje działania przeciwko Polsce. Dyskusja o obecności broni jądrowej NATO na terytorium Polski wpisuje się właśnie w ten kontekst.

Łukaszenka straszy wojną

Niezależnie od wypowiedzi Leonkowa, podobny ton pojawiał się ostatnio w białoruskich mediach państwowych, a jego źródłem był sam Aleksander Łukaszenka. Białoruski przywódca przekonywał, że choć deklaruje niechęć do wojny, jego kraj musi być na nią gotowy. 

– Nie może być pokoju. Przygotowujemy się do wojny. Dlatego stworzyliśmy siły zbrojne, dlatego je utrzymujemy, dlatego ludzie płacą za nasze wsparcie – oświadczył Łukaszenka. 

Prezydent Białorusi nie ograniczył się wyłącznie do ogólnych deklaracji – wystosował też bezpośrednie ostrzeżenie pod adresem potencjalnych agresorów. 

– Jeśli ktoś nagle postanowi z nami porozmawiać i spojrzy na nas przez muszkę (karabinu), zareagujemy. Przygotowujemy się do tego – zagroził. 

Rosyjskie zarzuty wobec Polski. Padły oskarżenia
Aleksandr Łukaszenka, fot. Kremlin.ru/Wikimedia Commons
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji