Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Rosyjskie ultimatum i twarda odpowiedź Polski. Ambasador Michno wezwany do MSZ
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 28.05.2026 09:49

Rosyjskie ultimatum i twarda odpowiedź Polski. Ambasador Michno wezwany do MSZ

Rosyjskie ultimatum i twarda odpowiedź Polski. Ambasador Michno wezwany do MSZ
Fot. Adam Burakowski/East News

Ambasador Rosji w Polsce Gieorgij Michno został wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, gdzie usłyszał żądanie natychmiastowego zaprzestania agresji wobec Ukrainy. Jak poinformował resort dyplomacji oraz Polska Agencja Prasowa, była to skoordynowana akcja państw europejskich. Reakcja nastąpiła po rosyjskich zapowiedziach ataków na Kijów i żądaniach ewakuacji zachodnich dyplomatów.

Stanowczy protest polskiej dyplomacji

Podczas spotkania w Warszawie rzecznik MSZ Maciej Wiewiór przekazał rosyjskiemu dyplomacie stanowczy protest. Wiewiór poinformował agencję PAP: 

„Nie może być na to naszej zgody. My bardzo jasno podkreślamy, że skoro Rosja, jak sama deklaruje, nie prowadzi wojny, tylko specjalną operację wojenną, to oznacza, że zasięg tych celów powinien był ograniczony do militarnych”. 

Rzecznik dodał, że uderzenia w przedstawicielstwa dyplomatyczne będą traktowane jako akty nieprzyjazne. Oficjalny komunikat polskiego MSZ przesłany mediom głosi: 

„Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP oświadcza, że niezmiennie traktuje wszelkie ataki na Ukrainę, w tym na obiekty i ludność cywilną, jako akty nieuzasadnionej agresji niosące za sobą ogromne ofiary ludzkie i infrastrukturalne”. 

Polskie władze podkreśliły, że groźby Kremla obniżają rolę Rosji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Odpowiedź rosyjskiej ambasady i zapowiedź ataków

Rosyjska placówka w Warszawie opublikowała w serwisie Telegram oficjalne stanowisko po rozmowie. W zamieszczonym wpisie czytamy: 

„Ambasador Rosji zaapelował do strony polskiej o jak najpoważniejsze potraktowanie ostrzeżenia zawartego w wyżej wymienionym oświadczeniu rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, dotyczącego konieczności zapewnienia ewakuacji personelowi dyplomatycznemu z Kijowa”. 

Jak doniosła propagandowa kremlowska agencja TASS, dyplomata odrzucił oskarżenia o celowe uderzenia w infrastrukturę cywilną, nazywając je absurdalnymi. Strona rosyjska argumentuje, że zapowiedziane przez Władimira Putina naloty na stolicę Ukrainy stanowią odwet za uderzenia sił ukraińskich na Starobielsk

Kijów odparł te zarzuty. Według ukraińskich komunikatów wojskowych celem były rosyjskie kwatery operacyjne, a nie obiekty cywilne. Przedstawiciele rosyjskiego MSZ zapowiedzieli kontynuację metodycznych uderzeń.

Wspólna reakcja państw Unii Europejskiej

Działania polskiego resortu dyplomacji były częścią szeroko zakrojonej operacji państw zachodnich. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał agencji PAP: 

„Podobnie jak inne kraje, wezwaliśmy ambasadora Rosji w Polsce i przedstawiliśmy nasze stanowisko wobec tych gróźb, czy – jak określa je Federacja Rosyjska – ostrzeżeń”. 

Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało o wezwaniu ambasadora Rosji w Berlinie. Podobne kroki podjęły władze w Brukseli. Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper podała w oświadczeniu dla mediów, że UE wezwała chargé d’affaires Federacji Rosyjskiej. 

Hipper oświadczyła równocześnie, że wspólnota nie zamierza wycofywać swojej misji dyplomatycznej z Kijowa. Dyplomatyczna reakcja nastąpiła po niedzielnym ataku rakietowym na Kijów, w którym według danych służb medycznych zginęły cztery osoby, a sto zostało rannych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: Rosja MSZ Ukraina
Wybór Redakcji