Rosja w konflikcie z kolejnym krajem. Moskwa wściekła po uderzeniu w fabrykę broni
Na Kremlu rośnie napięcie po kolejnym ukraińskim uderzeniu w rosyjskie zaplecze przemysłowe. Tym razem celem była fabryka mikroelektroniki w Briańsku, produkująca komponenty dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Rosyjskie władze natychmiast oskarżyły o udział w ataku Wielką Brytanię, twierdząc, że użycie pocisków Storm Shadow nie byłoby możliwe bez wsparcia brytyjskich specjalistów.
- Ukraina uderzyła w strategiczny zakład przemysłowy w Rosji
- Kreml oskarża Wielką Brytanię o współudział w ataku
- Pociski Storm Shadow pozwalają razić cele nawet 500 km od frontu
- Napięcie między Moskwą a Londynem rośnie także na tle sankcji na rosyjską ropę
Atak Ukrainy na rosyjskie zaplecze zbrojeniowe
Do ataku doszło 10 marca. Ukraińskie siły uderzyły w zakłady Kremniy El w Briańsku, które produkują mikroelektronikę wykorzystywaną w rosyjskim przemyśle zbrojeniowym. Komponenty powstające w tej fabryce trafiają m.in. do systemów uzbrojenia, w tym pocisków balistycznych i manewrujących.
Zakład jest uznawany za jeden z ważniejszych elementów technologicznego zaplecza rosyjskiej armii. Dlatego uderzenie w Briańsku ma znaczenie nie tylko symboliczne, lecz także strategiczne.

Kreml oskarża Wielką Brytanię
Dzień po ataku głos zabrał rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Według Moskwy wykorzystanie pocisków Storm Shadow nie mogło odbyć się bez wsparcia brytyjskich specjalistów.
– Oczywiste jest, że wystrzelenie tych pocisków było niemożliwe bez brytyjskich specjalistów. Jesteśmy tego świadomi – powiedział Pieskow, cytowany przez agencję Reuters.
To kolejne w ostatnich miesiącach ostre oskarżenia pod adresem Londynu. Już w listopadzie 2025 roku rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego wskazała Wielką Brytanię jako największego wroga Rosji, twierdząc, że Londyn działa jako „globalny podżegacz wojenny”.
Storm Shadow zmieniają dynamikę wojny
Pociski Storm Shadow to nowoczesna broń manewrująca przeznaczona do precyzyjnych uderzeń w cele o wysokiej wartości militarnej. Ich zasięg wynosi około 500 kilometrów, a same pociski są przenoszone przez samoloty bojowe.
W ukraińskiej armii wykorzystują je głównie zmodyfikowane bombowce Su-24, które umożliwiają uderzenia głęboko na terytorium Rosji.
Broń jest trudna do przechwycenia przez systemy obrony powietrznej. Pociski lecą na bardzo niskiej wysokości i wykorzystują technologie zmniejszające wykrywalność. Nawet rosyjskie systemy S-400 mają problem z ich skutecznym zestrzeliwaniem.
Precyzyjna broń o ogromnej sile rażenia
Każdy pocisk Storm Shadow waży około 1300 kilogramów, z czego aż 450 kilogramów stanowi głowica bojowa typu BROACH.
Może ona działać w kilku trybach – eksplodować bezpośrednio przy uderzeniu, detonować w powietrzu lub z opóźnieniem, przebijając najpierw betonowe umocnienia. Dzięki temu pociski są szczególnie skuteczne przeciwko bunkrom, magazynom broni czy podziemnym centrom dowodzenia.
Ukraińskie siły dysponują jednak ograniczoną liczbą tych rakiet, dlatego używają ich tylko do ataków na cele o najwyższym znaczeniu strategicznym.
Sankcje na rosyjską ropę pogłębiają konflikt
Napięcia między Moskwą a Londynem rosną również na tle sankcji energetycznych. Wielka Brytania utrzymuje twarde stanowisko wobec rosyjskiej ropy, mimo rosnących cen surowca na światowych rynkach.
Wiceminister bezpieczeństwa energetycznego Michael Shanks podkreślił, że Londyn nie zamierza łagodzić restrykcji wobec Rosji.
– Sankcje odgrywają kluczową rolę w wywieraniu presji na Rosję – powiedział w rozmowie z BBC.
Brytyjski rząd nie zamierza też iść w ślady Stanów Zjednoczonych, które ogłosiły tymczasowe 30-dniowe złagodzenie sankcji na rosyjską ropę załadowaną na tankowce przed 12 marca.
– Musimy podejmować wszelkie możliwe działania, aby zwiększyć presję na Rosję i przyczynić się do zwycięstwa Ukrainy – dodał Shanks w rozmowie ze Sky News.
Źródło: Goniec