Piaseczno. Ujawniono ciała dwóch osób. Trwa śledztwo
Makabryczne odkrycie w Piasecznie pod Warszawą. W czwartek (21.03) policja wezwana została do jednego z mieszkań w bloku przy ul. 11 listopada. Wewnątrz ujawniono ciało dwóch osób. Śledczy szukają przyczyny śmierci kobiety i mężczyzny.
Piaseczno: w mieszkaniu znaleziono dwa ciała
W Piasecznie pod Warszawą (woj. mazowieckie) trwa akcja służb. Powodem było zgłoszenie dotyczące dwóch osób potrzebujących pomocy w mieszkaniu w bloku przy ul. 11 listopada. W zgłoszeniu padły słowa o dwóch nieprzytomnych poszkodowanych.
Kiedy policjanci i pogotowie ratunkowe weszli do mieszkania dokonali makabrycznego odkrycia. Wewnątrz znajdowały się zwłoki dwóch osób. Nie było szans na uratowanie kobiety i mężczyzny zamkniętych za drzwiami. Co się stało?
Nie żyje 12-letni strażak ochotnik. Mały druh walczył do końcaNa miejscu trwają prace śledczych
Reporter TVN Warszawa ustalił, że zmarli to kobieta i mężczyzna w wieku około 60-70 lat. Nie jest jeszcze znana przyczyna zgonu. W mieszkaniu w Piasecznie trwają prace śledczych. Potwierdziła to prokuratura.
ZOBACZ: Nie żyje 17-latek, popełnił fatalny błąd. Lekarze byli bezradni
- W chwili obecnej trwają czynności na miejscu zdarzenia z udziałem prokuratora i policji. Po ich przeprowadzeniu zostanie podjęta decyzja o przeprowadzeniu sekcji zwłok kobiety i mężczyzny i wszczęcia postępowania w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, co jest standardową procedurą w tego typu sytuacjach - powiedział w rozmowie z TVN Szymon Banna, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Jedna z przyczyn zgonu zostałą już wykluczona
Na miejscu ujawnienia zwłok dwóch osób pojawili się również strażacy. Weszli do mieszkania ze specjalistycznym sprzętem. Pozwoliło to wykluczyć jedną z potencjalnych przyczyn śmierci.
ZOBACZ: Niektórzy seniorzy będą musieli zwrócić 13. emeryturę. ZUS nie popuści
- Byliśmy na miejscu. Dostaliśmy zgłoszenie o dwóch nieprzytomnych osobach. Weszliśmy do pomieszczenia. Sprawdziliśmy stężenie tlenku węgla, ale wyniki pomiarów nie wykazały zagrożenia - powiedział st. kpt. Kamil Styczek, zastępca dowódcy jednostki ratowniczo-gaśniczej w Piasecznie w rozmowie z Super Expressem.
Źródło: tvn warszawa, super express