Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Zaatakował bezdomną. Broniła się kulą ortopedyczną, nie żyje
Jakub Sumera
Jakub Sumera 30.05.2026 18:16

Zaatakował bezdomną. Broniła się kulą ortopedyczną, nie żyje

Zaatakował bezdomną. Broniła się kulą ortopedyczną, nie żyje
Fot. Canva

Wobec Pawła B. prokuratura postawiła zarzut zabójstwa po śmiertelnym pobiciu kobiety przy ul. Szyszkowej w Warszawie. Do zdarzenia doszło w nocy z 27 na 28 maja. Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Mężczyzna był już wcześniej karany.

Śmiertelne pobicie kobiety w Warszawie

Do zdarzenia doszło w nocy z 27 na 28 maja w pustostanie przy ul. Szyszkowej w Warszawie, gdzie przebywała kobieta wraz z innymi osobami w kryzysie bezdomności. Według ustaleń śledczych, w pewnym momencie do budynku wszedł nieznany wcześniej mężczyzna, który zapytał o możliwość pozostania na noc. Po otrzymaniu odmowy miał zaatakować kobietę.

Z relacji prokuratury wynika, że napastnik podszedł do siedzącej na łóżku pokrzywdzonej i zaczął ją kopać. Gdy kobieta upadła na podłogę, mężczyzna kontynuował atak, zadając kolejne ciosy i kopnięcia. Ofiara próbowała się bronić przy użyciu kuli ortopedycznej, jednak świadkowie nie zdołali powstrzymać agresora i pobiegli po pomoc.

Kobieta doznała ciężkich obrażeń i mimo udzielonej pomocy zmarła następnego dnia w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA w Warszawie.

Zarzut zabójstwa i decyzja o areszcie

W związku ze śmiercią kobiety 29 maja śledczy przedstawili Pawłowi B. zarzut zabójstwa. Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień podczas przesłuchania.

Prokuratura skierowała następnie do sądu wniosek o zastosowanie wobec mężczyzny najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd uwzględnił ten wniosek i zdecydował, że Paweł B. najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Recydywa i surowe konsekwencje karne

Jak wskazuje prokuratura, Paweł B. miał działać w warunkach tzw. recydywy, ponieważ wcześniej odbywał kary pozbawienia wolności za podobne przestępstwa. W związku z tym grozi mu surowsza odpowiedzialność karna - od minimum 15 lat więzienia aż do kary dożywotniego pozbawienia wolności.

Śledczy zapowiadają dalsze czynności w sprawie. W najbliższym czasie planowana jest sekcja zwłok pokrzywdzonej, a także przeprowadzenie badań sądowo-psychiatrycznych podejrzanego oraz szczegółowych ekspertyz kryminalistycznych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji