Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Rozrywka > Nowe życie Łukasza Kadziewicza. Siatkówkę zamienił na coś, co napędza go jeszcze bardziej
Janusz Schwertner
Janusz Schwertner 28.04.2026 10:24

Nowe życie Łukasza Kadziewicza. Siatkówkę zamienił na coś, co napędza go jeszcze bardziej

Nowe życie Łukasza Kadziewicza. Siatkówkę zamienił na coś, co napędza go jeszcze bardziej
Fot. Pawel Wodzynski/East News

– Dla mnie świat mediów jest spełnieniem marzeń, bo w teorii nie miałem prawa być tu, gdzie jestem – wyznaje wprost Łukasz Kadziewicz. Wielokrotny reprezentant Polski i wicemistrz świata w siatkówce z niesamowitym powodzeniem zamienił sportowe areny na telewizyjne oraz internetowe studia, stając się jedną z najpopularniejszych twarzy polskiego dziennikarstwa sportowego. W szczerej rozmowie z Gońcem w programie “Prześwietlenie” odsłania kulisy swojej nowej profesji, opowiada o paraliżującej tremie, nauce pokory i walce z syndromem oszusta, z którym w redakcyjnych korytarzach mierzy się każdego dnia. 

Stres jako sprzymierzeniec

Dla wielu elitarnych sportowców ostateczne zakończenie kariery to moment bolesnego zderzenia z rzeczywistością, w której brakuje dawnej adrenaliny. Kadziewicz znalazł ją przed kamerą, choć praca na żywo i udział w wielkich medialnych wydarzeniach wciąż wiążą się dla niego z gigantycznym napięciem. Zamiast jednak unikać niekomfortowych sytuacji, celowo rzuca się na głęboką wodę.

– Stresuję się i to jest zupełnie normalne. Ale to wspaniałe uczucie. Czuję wtedy, że naprawdę żyję. Chciałem to robić i to robię – mówi Gońcowi.

Doskonałym przykładem tego zjawiska są dla niego prestiżowe wydarzenia branżowe. Gdy prowadzi współorganizowaną przez swoją redakcję Galę Mistrzów Sportu, presja oczekiwań sięga zenitu.

– Kiedy wychodzę na scenę i widzę przed sobą kilkaset osób, z których większość doskonale znam, czuję potężną dawkę emocji – opowiada. – Oni doskonale wiedzą, że ja się do końca na to miejsce nie nadaję. To potężne wyzwanie w formacie „ja kontra ja”, które niesamowicie mnie napędza.

Sztuka słuchania i reporterska ciekawość

Paradoksalnie to nie błysk fleszy czy możliwość wygłaszania eksperckich opinii najbardziej pociągają go w nowym zawodzie. Kariera medialna pozwoliła Kadziewiczowi odkryć zupełnie nowe pasje, z których największą stało się oddanie głosu innym. Formaty wideo pokazały, że były sportowiec posiada rzadką umiejętność uważnego słuchania.

– Od wielu lat czuję, że znacznie lepiej odnajduję się, zadając pytania, niż na nie odpowiadając – zauważa w “Prześwietleniu”. – Jestem autentycznie ciekawy świata i ludzi. Odnoszę wrażenie, że każdy z nas nosi w sobie niesamowitą historię.

Zamiast kreować się na charyzmatycznego lidera, Kadziewicz woli przyjmować rolę rzetelnego zadaniowca. Starannie przygotowuje się do każdego wywiadu, wykonując ogromną pracę dokumentacyjną, by jak najlepiej zrozumieć swojego gościa.

– Uwielbiam przygotowywać się do rozmów: dzwonić do znajomych mojego gościa, dopytywać, doczytywać i dosłuchiwać informacji na jego temat. A na koniec usiąść przed mikrofonem i dowiedzieć się od niego czegoś zupełnie nowego – tłumaczy.

20 lat do tytułu dziennikarza

Sukces na nowym polu zawodowym napawa go nie tylko dumą, ale przede wszystkim wdzięcznością. Nowa droga okazała się strzałem w dziesiątkę, nawet jeśli na co dzień Kadziewiczowi wciąż trudno spojrzeć w lustro i nazwać się pełnoprawnym redaktorem.

– Wyznaczyłem sobie granicę dwudziestu lat w branży, by słowo dziennikarz mogło z czystym sumieniem przejść mi przez zęby. Dziś określenie "osoba pracująca w mediach" jest o wiele bardziej adekwatne do tego, co robię – ocenia w rozmowie z Gońcem. – Świat mediów to dla mnie spełnienie marzeń. W teorii nie miałem prawa znaleźć się tu, gdzie dzisiaj jestem. Odczuwam ogromną wdzięczność wobec tych, którzy zaufali mi i dali tę szansę.

Pytany o ostateczny bilans swoich zawodowych metamorfoz, uśmiecha się i nie kryje zachwytu nad obecnym etapem życia: – Wykonujemy świetną, absolutnie wyjątkową pracę. Doceniam każdy dzień w redakcji i momentami aż muszę się uszczypnąć, by uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę.

 Źródło: Goniec
 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji