Komisarz Forst znów na szlaku. Remigiusz Mróz powraca z powieścią „Urwisko”
20 maja do księgarń trafiło „Urwisko”, najnowszy, jedenasty tom bestsellerowej serii Remigiusza Mroza z komisarzem Wiktorem Forstem. Tym razem autor zabiera czytelników nad Morskie Oko, gdzie kryminalna zagadka splata się z tatrzańskimi legendami, podhalańskim folklorem i pierwotnym lękiem przed tym, czego nie da się racjonalnie wyjaśnić.
Góry uwolniły swe najstraszniejsze demony
Pewnej nocy do schroniska nad Morskim Okiem dociera przemoczony, blady mężczyzna. Nie odzywa się, jest zdezorientowany i wygląda tak, jakby przybył z innego świata. Rankiem znika bez śladu. Niedługo później pracownicy schroniska odnajdują w wodach Morskiego Oka ciało turysty.
W Tatrach zaczyna narastać strach. Coraz częściej powraca szeptana przez góry legenda o Topielcu – demonicznej istocie z dawnych podań, powstałej z potępionej duszy, która przez siedem lat musi topić kolejne ofiary, by odkupić swoje winy. Kiedy Wiktor Forst podejmuje śledztwo, odkrywa, że zmarły turysta przed śmiercią spotkał starą góralkę, znawczynię dawnych opowieści, która przepowiedziała mu utonięcie.
To, co początkowo wygląda na makabryczny zbieg okoliczności, szybko przeradza się w sprawę pełną niewytłumaczalnych znaków, góralskich wierzeń i tajemnic ukrytych między ścianami Tatr. Forst musi zmierzyć się nie tylko z kolejną zbrodnią, ale też z atmosferą miejsca, w którym rzeczywistość zaczyna ustępować przed legendą.
Powrót Wiktora Forsta w Tatry
„Urwisko” ponownie prowadzi czytelników na tatrzańskie szlaki, w przestrzeń doskonale znaną fanom serii. Forst wraca tam, gdzie natura jest piękna, ale bezwzględna, a każdy krok może odsłonić coś, co powinno pozostać ukryte.
Powieść łączy dynamiczne śledztwo z atmosferą niepokoju. Śmierć turysty, tajemniczy mężczyzna w schronisku i legenda Topielca tworzą historię, w której klasyczna intryga kryminalna spotyka się z niemal metafizycznym lękiem.
Morskie Oko, schronisko, szlak, noc, woda i górska cisza nie są tu jedynie tłem. Tatry w „Urwisku” żyją własnym rytmem, szepczą dawne historie i przypominają, że w górach człowiek nigdy nie ma pełnej kontroli.
Jednym z najmocniejszych elementów książki jest odwołanie do ludowej wyobraźni regionu. Mróz sięga po motyw Topielca, wierzenia związane z duszami potępionymi, przepowiednią śmierci i postacią starej góralki – strażniczki dawnych opowieści. To właśnie folklor nadaje śledztwu dodatkowy wymiar: pytanie nie brzmi już tylko „kto zabił?”, ale także „czy wszystko da się wyjaśnić rozumem?”.
Forst reprezentuje świat procedur, dowodów i dedukcji. Naprzeciwko niego staje jednak opowieść starsza niż policyjne akta – legenda, która żyje w pamięci ludzi i w krajobrazie Tatr. Ten kontrast buduje napięcie i wyróżnia „Urwisko” na tle klasycznych kryminałów.
Podhalański folklor w „Urwisku”
W najnowszej powieści Remigiusz Mróz wykorzystuje elementy charakterystyczne dla tatrzańskiej i podhalańskiej wyobraźni ludowej: demonologię związaną z wodą, opowieści przekazywane ustnie, wiarę w znaki, przepowiednie oraz szczególną rolę starszych kobiet jako depozytariuszek pamięci i lokalnych podań.
Centralnym symbolem staje się Topielec – istota zawieszona między światem żywych i umarłych, powracająca z wody jako wyrzut sumienia, kara i zapowiedź kolejnych tragedii. W połączeniu z Morskim Okiem, jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w polskich Tatrach, motyw ten zyskuje wyjątkowo sugestywną siłę.
„Urwisko” pokazuje Podhale nie jako pocztówkową przestrzeń turystyczną, lecz jako miejsce, w którym pod warstwą codzienności wciąż pulsują dawne lęki, legendy i opowieści o winie, karze oraz śmierci.
Remigiusz Mróz
„Urwisko”
Seria z komisarzem Forstem, tom 11
Premiera: 20 maja
Wydawnictwo: Filia / Mroczna Strona