Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nie żyje Janusz Michałowski. Wybitny aktor miał 89 lat
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 12.06.2026 07:38

Nie żyje Janusz Michałowski. Wybitny aktor miał 89 lat

Nie żyje Janusz Michałowski. Wybitny aktor miał 89 lat
Fot. - / Kapif

W wieku 89 lat zmarł Janusz Michałowski, polski aktor teatralny, filmowy i telewizyjny. O jego śmierci poinformował w mediach społecznościowych siostrzeniec aktora, reżyser Wojtek Ziemilski, a wiadomość potwierdziła redakcja Teatru Telewizji. Szerokiej publiczności Michałowski był znany przede wszystkim z roli profesora Kuppelweisera w kultowej „Seksmisji", choć jego dorobek sceniczny był znacznie bogatszy.

Od Augustowa do stołecznych scen

Janusz Michałowski urodził się 1 stycznia 1937 roku w Augustowie. To tam chodził do szkoły średniej, I Liceum Ogólnokształcącego imienia Grzegorza Piramowicza, jednej z najstarszych szkół w mieście. Po maturze zdecydował się na Warszawę i aktorstwo. W 1960 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną i niemal od razu ruszył na sceny w całej Polsce. Grał w Koszalinie, Toruniu, Kaliszu i Poznaniu, zbierając doświadczenie w różnych teatrach i różnych rolach.

Z czasem wrócił do stolicy. Przez lata był związany z Teatrem Ateneum, a od 1999 roku stał się częścią zespołu Teatru Współczesnego w Warszawie, gdzie spędził ostatni rozdział swojej scenicznej kariery. Przez cały ten czas współpracował też z Teatrem Polskiego Radia. W 1984 roku jego wieloletnia praca została doceniona oficjalnie: otrzymał Złoty Krzyż Zasługi oraz odznakę „Zasłużony Działacz Kultury".

Role, które widzowie zapamiętali

Prawdziwą rozpoznawalność przyniosły mu występy w Teatrze Telewizji, gdzie przez lata tworzył niezapomniane role. Widzowie pamiętają go między innymi jako Korowiowa w „Mistrzu i Małgorzacie" w reżyserii Macieja Wojtyszki, Baszmaczkina w „Płaszczu" czy Torquemadę w spektaklu „Ciemności kryją ziemię". Każda z tych postaci była inna, Michałowski potrafił nadać każdej z nich wyrazisty, niepowtarzalny charakter.

Grał też w kinie. Na dużym ekranie widzowie mogli zobaczyć go między innymi w „Seksmisji" Juliusza Machulskiego, gdzie wcielił się w rolę profesora Kuppelweisera, a także w „Erratum", „Kochankach z Marony", „Darmozjadzie polskim" i „Faustynie". Jego talent dostrzegły również władze telewizji publicznej: za role telewizyjne był dwukrotnie nagradzany przez Przewodniczącego Komitetu do spraw Radia i Telewizji.

Życie u boku Izabelli Cywińskiej

Przez wiele lat życie Michałowskiego było nierozerwalnie związane z Izabellą Cywińską, znaną reżyserką i jego żoną. To ona reżyserowała wiele spektakli, w których występował. Cywińska odeszła w grudniu 2023 roku. Po jej śmierci siostrzeniec aktora, reżyser Wojtek Ziemilski, spędzał z wujem dużo czasu. Wspominał go z ciepłem i prostotą:

„Był aktorem. Takim, jakich już nie robią. Żyjącym tylko teatrem, postacią, sceną. Strasznie tęsknił za Izą. Wuj Janusz był introwertykiem, nie przepadał za publicznymi sytuacjami, imprezami. Wolał siedzieć w domu i dłubać przy swoich lampach naftowych — miał z dużym prawdopodobieństwem najwspanialszą kolekcję w Polsce. Recytował wiersze jak nikt na świecie."

Pożegnanie z ambasadorem Augustowa

Wiadomość o śmierci aktora poruszyła też jego rodzinny Augustów. Burmistrz Mirosław Karolczuk pożegnał Michałowskiego w mediach społecznościowych, pisząc:

„Był postacią absolutnie wyjątkową. Pełen klasy, niezwykłej charyzmy i ciepła, a przy tym zawsze noszący Augustów głęboko w sercu. O swoim rodzinnym mieście potrafił opowiadać z niesamowitą pasją, promując je wszędzie, gdzie tylko się pojawiał."

Karolczuk dodał, że odszedł człowiek wielkiego formatu i prawdziwy ambasador regionu. W mediach społecznościowych fani i współpracownicy składają kondolencje rodzinie i wspominają jego talent.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji