Niepokojące sceny tuż przy polskiej granicy. Jest pilny komunikat wojska
Mieszkańcy Hrubieszowa zauważyli nad miastem drony i wojskowe statki powietrzne. Do redakcji trafiły nagrania pokazujące maszyny lecące nad miastem, a część świadków twierdziła, że słyszała również strzały. Wojsko potwierdziło już, że sytuacja była związana z zaplanowanymi ćwiczeniami obrony przeciwpowietrznej.
Drony nad Hrubieszowem. Relacje mieszkańców i nagrania
Pierwsze informacje o tajemniczych obiektach pojawiły się po południu. Mieszkańcy Hrubieszowa informowali, że nad miastem słychać było intensywny hałas, a na niebie można było zauważyć przelatujące maszyny. Do redakcji Polsat News zaczęły trafiać nagrania wykonane telefonami komórkowymi. Widać na nich szybko przemieszczające się obiekty, którym towarzyszy charakterystyczny, donośny dźwięk.
Część świadków była przekonana, że mogą to być wojskowe bezzałogowce. Jeden z mieszkańców sugerował nawet, że przypominają irańskie drony Shahed, wykorzystywane podczas działań wojennych prowadzonych przez Rosję przeciwko Ukrainie. Takie przypuszczenia tylko zwiększyły napięcie wśród mieszkańców przygranicznego miasta.
– Dzisiaj ok. godz. 13:00 nad Hrubieszowem w woj. lubelskim słychać było przelatujące myśliwce i śmigłowce, następnie po chwili było słychać i widać przelatujące drony, prawdopodobnie typu Shahed – przekazał jeden z czytelników, który skontaktował się z redakcją Polsat News.
Relacje mieszkańców wskazywały, że sytuacja trwała przez dłuższą chwilę i była dobrze widoczna z różnych części miasta. Świadkowie zwracali uwagę nie tylko na obecność dronów, ale również na wzmożony ruch wojskowych statków powietrznych. Nad Hrubieszowem miały pojawić się myśliwce oraz śmigłowce, co dodatkowo potęgowało atmosferę niepewności. W mieście szybko zaczęły pojawiać się pytania o to, czy doszło do jakiegoś incydentu związanego z bezpieczeństwem państwa.

Świadkowie mówią o strzałach i ruchu wojska
Jeszcze większe emocje wywołała relacja jednego z mieszkańców, który twierdził, że w czasie przelotu jednej z maszyn usłyszał odgłosy przypominające strzały. Według jego opisu wszystko działo się w okolicach jednostki wojskowej znajdującej się w Hrubieszowie. Mieszkańcy zaczęli zastanawiać się, czy wojsko próbowało zestrzelić obiekt znajdujący się nad miastem.
– Zaobserwowałem trzy przelatujące drony. Wszystkie leciały w okolice jednostki wojskowej w Hrubieszowie. Przy ostatnim dronie było słychać strzały, tak jakby żołnierze próbowali go zestrzelić. Myśliwce odleciały, gdy nad miastem pojawił się drugi dron. Miasto nie wydało żadnego komunikatu dla mieszkańców, nikt nic nie wie, mieszkańcy są zaniepokojeni – relacjonował czytelnik Polsat News.
Brak oficjalnych komunikatów w pierwszych godzinach sprawił, że wśród mieszkańców zaczęły pojawiać się spekulacje. W mediach społecznościowych dyskutowano o możliwym zagrożeniu oraz o tym, czy sytuacja może mieć związek z wydarzeniami po stronie ukraińskiej. Hrubieszów znajduje się niedaleko granicy z Ukrainą, dlatego każda nietypowa aktywność w powietrzu budzi tam szczególne zainteresowanie.
Dodatkowo pamięć o wcześniejszych incydentach związanych z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez obiekty lecące ze wschodu sprawia, że mieszkańcy regionu są wyjątkowo wyczuleni na podobne sytuacje. Pojawienie się dronów, hałas wojskowych maszyn i odgłosy przypominające strzały sprawiły, że wiele osób oczekiwało szybkiego wyjaśnienia ze strony służb.
Wojsko i policja wyjaśniają: to zaplanowane ćwiczenia obronne
Po pytaniach skierowanych do Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych pojawiło się oficjalne stanowisko wojska. Przedstawiciele armii uspokoili mieszkańców i zapewnili, że sytuacja nie miała związku z naruszeniem polskiej granicy ani z realnym zagrożeniem.
– Uspokajamy. To zaplanowane ćwiczenia wojskowe z systemów obrony przeciwpowietrznej. Nie ma to związku z przekroczeniem przez jakiś obiekt polskiej granicy – przekazał ppłk Jacek Goryszewski, rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, w rozmowie z polsatnews.pl.
Podobne informacje przekazała także policja w Hrubieszowie.
– Otrzymaliśmy od wojska oficjalny komunikat o planowanych ćwiczeniach wojskowych – przekazała Polsat News asp. szt. Edyta Krystkowiak.
Choć tym razem sytuacja okazała się elementem ćwiczeń, niepokój mieszkańców nie pojawił się bez powodu. W pamięci wielu osób wciąż pozostają wydarzenia z września ubiegłego roku, gdy podczas rosyjskich ataków na Ukrainę doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez drony. Wówczas do Polski miało wlecieć około 19 bezzałogowców. Część z nich została zestrzelona przy współpracy polskiego lotnictwa i sił NATO.
Maszyny pojawiały się w różnych regionach kraju, między innymi na Lubelszczyźnie, ale również w województwach świętokrzyskim, mazowieckim, łódzkim oraz warmińsko-mazurskim. Sprawa wywołała międzynarodowe reakcje. Polska zwróciła się wtedy do NATO o uruchomienie art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego, odbyły się konsultacje sojusznicze, a później także posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego oraz nadzwyczajne obrady Rady Bezpieczeństwa ONZ.
W następstwie tamtych wydarzeń NATO rozpoczęło operację „Wschodnia Straż”, której celem jest wzmocnienie obrony powietrznej wschodniej flanki Sojuszu, szczególnie na terytorium Polski. Do kraju skierowano dodatkowy sprzęt oraz żołnierzy sojuszniczych państw. Dlatego każda podobna sytuacja w rejonach przygranicznych wywołuje dziś znacznie większe emocje niż jeszcze kilka lat temu.
