Katastrofa awionetki w Warszawie. Nie żyją 2 osoby, trwa akcja służb
Tragiczny wypadek na warszawskim Bemowie. Awionetka rozbiła się podczas próby lądowania i po uderzeniu o ziemię stanęła w płomieniach. Najnowsze informacje przekazane przez służby wskazują, że zginęły dwie osoby znajdujące się na pokładzie maszyny. Obrażenia odniosła również osoba postronna, która przebywała w pobliżu miejsca katastrofy.
Awionetka rozbiła się na Bemowie. Maszyna stanęła w ogniu
Do katastrofy doszło w czwartek przy ulicy Powstańców Śląskich 127 na warszawskim Bemowie. Jak ustalił Polsat News, awionetka próbowała wylądować, jednak nie zdołała dolecieć do lotniska. Maszyna rozbiła się w pobliżu ośrodka szkolenia kierowców, a po uderzeniu o ziemię stanęła w płomieniach. Z danych serwisu Flightradar, na które powołuje się Polsat News wynika, że samolot wykonywał lot z Wrocławia. Nie wiadomo jednak, co doprowadziło do katastrofy. Informację o zdarzeniu potwierdziły również służby.
Rozbiła się awionetka, samolot stanął w płomieniach – przekazał Interii dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.
Na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej, które rozpoczęły akcję ratowniczo-gaśniczą. Teren wokół wraku został zabezpieczony, a służby rozpoczęły czynności mające wyjaśnić przebieg zdarzenia.
Na pokładzie były dwie osoby. Żadna z nich nie przeżyła
Początkowo przekazywano informacje o jednej ofierze śmiertelnej, jednak później służby potwierdziły tragiczny bilans katastrofy. Jak przekazał portalowi PolskieRadio24.pl mł. bryg. mgr inż. Przemysław Girgiel z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie, powołując się na informacje uzyskane od przedstawicieli lotniska, na pokładzie awionetki znajdowały się dwie osoby.
Na ten moment mamy potwierdzenie od ratowników, że te dwie osoby to ofiary śmiertelne – powiedział strażak w rozmowie z Polskim Radiem 24.
Oznacza to, że katastrofy nie przeżył żaden z pasażerów samolotu. Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do wypadku. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane po zakończeniu działań ratowniczych i zabezpieczeniu miejsca katastrofy.
Ranna została także osoba postronna. Trwają działania służb
W wyniku katastrofy obrażeń doznała również osoba postronna znajdująca się na placu manewrowym. Jak poinformował portal PolskieRadio24.pl powołując się na mł. bryg. Przemysława Girgiela, została ona zahaczona skrzydłem samolotu w chwili uderzenia maszyny o ziemię. Poszkodowany odniósł lekkie obrażenia, otrzymał pomoc medyczną, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Na miejscu cały czas pracują strażacy oraz pozostałe służby. Trwa akcja gaśnicza, zabezpieczanie terenu oraz czynności mające ustalić przyczyny katastrofy.
Prowadzimy działania gaśnicze, są podawane dwa prądy piany i zabezpieczamy miejsce. Na ten moment, nie jestem w stanie powiedzieć, jak doszło do tego zdarzenia – mówił Przemysław Girgiel przekazał w rozmowie z Polsat News.
Na obecnym etapie służby nie informują, co mogło doprowadzić do tragedii.