Pożar kamienicy w Świnoujściu. Ewakuacja mieszkańców i zawalenie dachu
W nocy z wtorku na środę w Świnoujściu doszło do pożaru kamienicy, w wyniku którego zawaliła się część dachu. Służby ratunkowe błyskawicznie zdecydowały o ewakuacji mieszkańców. Jak podają lokalne źródła, jedna osoba odniosła niegroźne obrażenia.
Przebieg nocnej akcji gaśniczej
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do straży pożarnej około godziny 1:30 w nocy. Ogień pojawił się w kamienicy na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Rybaki i błyskawicznie się rozprzestrzeniał, obejmując blisko 900 metrów kwadratowych dachu. Płomienie trawiły konstrukcję od wewnątrz, co utrudniało ich opanowanie. Dodatkowym wyzwaniem dla ratowników okazała się gęsta zabudowa oraz samochody zaparkowane na dziedzińcu, ograniczające dojazd wozów bojowych.
Skalę działań przybliżył rzecznik tamtejszej straży pożarnej.
„W punkcie kulminacyjnym w akcji uczestniczyło 30 strażaków w obsadzie 16 pojazdów pożarniczych. W skład tych pojazdów pożarniczych wchodzą dwie drabiny mechaniczne, jeden podnośnik i jeden dron" – powiedział RMF FM st. kpt. Paweł Piorun.
Strażakom udało się powstrzymać żywioł przed przedostaniem się do wnętrz mieszkań. Działania zakończono nad ranem.
Ewakuacja mieszkańców i poszkodowani
Zaraz po przybyciu na miejsce ratownicy zaczęli wyprowadzać ludzi z zagrożonego budynku. Z kamienicy ewakuowano łącznie siedemdziesiąt osób, wśród nich całe rodziny z małymi dziećmi. Dwoje mieszkańców uwięzionych na balkonie jednego z wyższych pięter strażacy musieli sprowadzić na dół przy użyciu drabiny.
Uspokajające informacje o stanie zdrowia lokatorów przekazał oficer prasowy.
„Jedna osoba została poszkodowana. Została udzielona jej pomoc medyczna, ale nie wymagała hospitalizacji" – powiedział st. kpt. Paweł Piorun.
Ostateczny bilans potwierdził, że nikt z mieszkańców nie odniósł poważnych obrażeń i nikogo nie trzeba było przewozić do szpitala.
Pomoc kryzysowa i zabezpieczenie poszkodowanych
Władze Świnoujścia od razu przystąpiły do działania i powołały miejski sztab kryzysowy. Mieszkańcom, którzy w środku nocy musieli uciekać ze swoich domów, podstawiono autobusy komunikacji miejskiej, gdzie ewakuowani mogli się ogrzać, napić wody i chwilę odpocząć.
Pomoc dla poszkodowanych rodzin koordynują urzędnicy z Wydziału Zarządzania Kryzysowego. Miasto nawiązało też współpracę z 8. Flotyllą Obrony Wybrzeża, by sprawniej zorganizować całe wsparcie. Przedstawiciele urzędu zapewnili, że osoby, które straciły najwięcej lub nie będą mogły od razu wrócić do siebie, dostaną od miasta pełną pomoc, w tym mieszkania zastępcze.
Kontrola techniczna i przyczyny pożaru
Od wczesnych godzin porannych na pogorzelisku pracuje Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Ekspert ocenia stan techniczny konstrukcji i zdecyduje, które rodziny mogą bezpiecznie wrócić do swoich mieszkań, a które będą musiały skorzystać z tymczasowego zakwaterowania.
Służby przekazały też wstępne przypuszczenia co do przyczyn pożaru. Policja i straż pożarna wskazują na prawdopodobne przypadkowe zaprószenie ognia na poddaszu kamienicy. Dokładne okoliczności zdarzenia wykaże śledztwo, które ruszy po całkowitym zabezpieczeniu terenu.
Służby apelują do mieszkańców i osób postronnych, by nie zbliżać się do zniszczonego budynku i stosować się do poleceń funkcjonariuszy.