Pożar składowiska odpadów w Chorzowie. Jest apel do mieszkańców
W Chorzowie trwa akcja gaśnicza związana z rozległym pożarem składowiska odpadów, który wywołał potężne zadymienie w regionie. Oficjalne służby ratunkowe apelują do mieszkańców o ostrożność oraz pilne domknięcie okien. Państwowa Straż Pożarna na bieżąco przekazuje komunikaty dotyczące skali trwającego zagrożenia.
Ogień objął trzy tysiące metrów kwadratowych składowiska PreZero
Do wybuchu ognia doszło po godzinie 16:00 przy ulicy Kluczborskiej w Chorzowie. Rzeczniczka śląskiej straży pożarnej, brygadier Aneta Gołębiowska, przekazała, że ogień ogarnął ogromną stertę dużych śmieci. Pożar zajął powierzchnię około 3000 metrów kwadratowych i na terenie zakładu płonie obecnie ponad 400 ton zgromadzonych tam śmieci.
Sytuacja od początku była niezwykle dynamiczna, a czarna chmura stała się widoczna z odległości wielu kilometrów. Wywołało to duże poruszenie wśród lokalnej społeczności.
„Wszyscy myśleliśmy, że nadchodzi burza, dopiero potem zobaczyliśmy, że to pożar” – relacjonuje mieszkanka Chorzowa Starego dla Super Expressu.
Według oficjalnych doniesień, w wyniku tego zdarzenia dotychczas nikt nie odniósł obrażeń.
Skomplikowana akcja gaśnicza
Do walki z katastrofą skierowano znaczne siły ratunkowe z całego województwa śląskiego. Sytuację na miejscu zrelacjonował oficer prasowy komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Chorzowie.
„.Trwa akcja gaśnicza na terenie firmy składującej odpady. Na miejscu pracuje ponad 60 zastępów straży pożarnej, ponad 170 strażaków” – poinformowała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach.
Służby sprowadziły sprzęt z sąsiednich jednostek, aby usprawnić prowadzenie tak rozległej operacji.
Pożar wymagał pilnego wsparcia sąsiednich miast. Katowice przysłały chemików oraz mobilne laboratorium. Bytom zapewnił opiekę medyczną, a Piekary Śląskie wsparcie logistyczne. Z kolei Gliwice dostarczyły kontener z aparatami tlenowymi.
Puste zbiorniki przeciwpożarowe utrudniają gaszenie ognia
Podczas tłumienia ognia ratownicy musieli zmierzyć się z poważnymi problemami. Jak podały lokalne media informacyjne, wewnętrzne zbiorniki przeciwpożarowe znajdujące się na terenie zakładu okazały się puste. Ta niepokojąca okoliczność zmusiła strażaków do natychmiastowej zmiany taktyki i czerpania wody z miejskich hydrantów, co utrudnia akcję.
Praca w gęstym dymie wymaga ciągłej rotacji ratowników i ogromnego wysiłku całego zespołu. Świadkowie zdarzenia z niepokojem przyglądają się trudnym działaniom służb oraz rosnącej hałdzie płonących odpadów.
„To wyglądało bardzo groźnie. Człowiek od razu myśli, co się pali i czy to nie jest coś niebezpiecznego” – komentuje jeden z mieszkańców w rozmowie z Super Expressem.
Służby przewidują, że działania na składowisku potrwają jeszcze przez wiele godzin.
Centrum Zarządzania Kryzysowego apeluje o zamykanie okien
Ponieważ dym z płonącego składowiska śmieci może być groźny dla zdrowia, Centrum Zarządzania Kryzysowego wydało pilne ostrzeżenie dla mieszkańców Chorzowa i Rudy Śląskiej. Służby apelują, aby jak najszybciej szczelnie zamknąć wszystkie okna oraz drzwi i całkowicie zrezygnować z wietrzenia mieszkań. Jeśli w Twojej okolicy unosi się gęsty, czarny dym, dla własnego bezpieczeństwa zostań w domu i nie wychodź na zewnątrz.
Choć oficjalna przyczyna wybuchu ognia w zakładzie PreZero pozostaje na razie nieznana, wśród obserwatorów katastrofy krążą już pierwsze spekulacje.
„Od razu przyszła myśl, że mogło dojść do podpalenia, bo to nie wyglądało zwyczajnie” – ocenia kolejna osoba śledząca przebieg wydarzeń.