Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Akcja kontrterrorystów w Lublinie. 58-latek oddał strzały i zabarykadował się w mieszkaniu
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 27.06.2026 09:12

Akcja kontrterrorystów w Lublinie. 58-latek oddał strzały i zabarykadował się w mieszkaniu

Akcja kontrterrorystów w Lublinie. 58-latek oddał strzały i zabarykadował się w mieszkaniu
Fot. FotoDax / Shutterstock

W piątkowy wieczór 26 czerwca w jednym z wieżowców przy ulicy Koryznowej w Lublinie uzbrojony mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu i groził wysadzeniem budynku. Jak informują lokalne służby oraz portal lublin112.pl, na osiedlu Kalinowszczyzna interweniowała policja, w tym kontrterroryści. Mieszkańców ewakuowano, a do bloku odłączono prąd i gaz.

Rewolwer w dłoni i żądanie, by policja wyszła

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia o możliwej próbie samobójczej, które przekazała służbom znajoma 58-letniego mężczyzny. Policjanci, którzy pierwsi weszli do mieszkania, zastali mężczyznę leżącego w łóżku z rewolwerem w dłoni. Lokator zareagował agresywnie i kazał mundurowym natychmiast się wynosić. Groził przy tym, że wysadzi mieszkanie w powietrze, a według relacji sąsiadów, przekazanych przez portal lublin112.pl, miał też mówić o granatach.

Funkcjonariusze wycofali się z lokalu, by nie prowokować uzbrojonego mężczyzny i uniknąć bezpośredniego starcia. Na miejsce wezwano wsparcie oraz policyjnych negocjatorów.

Odcięty prąd i gaz, mieszkańcy poza blokiem

Wokół bloku szybko rozstawiły się kolejne służby. Na Kalinowszczyznę przyjechały zastępy straży pożarnej, ratownicy medyczni oraz pogotowie gazowe, a funkcjonariusze zaczęli zabezpieczać teren wokół budynku. 

Ze względów bezpieczeństwa technicy odłączyli budynek od prądu i gazu, by w razie wybuchu lub pożaru ograniczyć ryzyko dla mieszkańców i ratowników. Część lokatorów musiała opuścić swoje mieszkania, a policja wyznaczyła wokół bloku strefę bezpieczeństwa, do której nie wpuszczano osób postronnych. Przez kilka godzin priorytetem pozostawała ochrona życia mieszkańców i zabezpieczenie instalacji. Akcja prowadzona była w napięciu, bo nie było jasne, czy mężczyzna faktycznie dysponuje materiałami wybuchowymi.

Negocjacje utknęły. Wtedy ruszył szturm

Negocjatorzy długo próbowali nawiązać kontakt z zabarykadowanym mężczyzną, telefonicznie i bezpośrednio. Chcieli przekonać go, by dobrowolnie oddał broń i się poddał, ale rozmowy nie przyniosły rezultatu, a mężczyzna nie wykazywał chęci współpracy

Wobec rosnącego zagrożenia dowodzący akcją zdecydowali o wkroczeniu jednostki kontrterrorystycznej, choć do ostatniej chwili liczono, że uda się zakończyć sytuację bez użycia siły. Funkcjonariusze przeprowadzili dynamiczny szturm na mieszkanie 58-latka, obezwładnili go i zatrzymali, a następnie przewieźli do policyjnego aresztu. Cała operacja trwała krótko, a podczas interwencji nikt z mundurowych ani mieszkańców nie odniósł obrażeń.

Ślady po strzałach na suficie. Śledczy szukają granatów

Po zatrzymaniu do mieszkania weszli technicy kryminalistyki. Podczas przeszukania zabezpieczyli przedmiot przypominający rewolwer, a na suficie ujawnili wyraźne ślady po strzałach, co potwierdziło wcześniejsze zgłoszenia o użyciu broni. Lubelska policja prowadzi obecnie czynności pod nadzorem prokuratury, sprawdzając, czy zabezpieczona broń jest prawdziwa oraz czy w mieszkaniu rzeczywiście znajdowały się granaty lub inne materiały wybuchowe.

Motywy działania 58-latka pozostają nieznane. Śledczy nie ujawniają na razie szczegółów dotyczących stanu zdrowia zatrzymanego ani zarzutów, jakie usłyszy.

Akcja kontrterrorystów w Lublinie. 58-latek oddał strzały i zabarykadował się w mieszkaniu
Policja | Dawid Wolski / East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji